Wcześniej informowano, że problemy z zamrażarkami i lodówkami sklepowymi, które zamiast chłodzić, zaczynają podgrzewać żywność, pojawiły się w Auchan. Firma w oświadczeniu przyznała, że chodzi o sklepy w Olsztynie, Częstochowie-Poczesnej i Sosnowcu.
Z nieoficjalnych informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że problemy miała także sieć Selgros. Jej rzecznik nie odpowiedział na pytania, poprosił o ich przesłanie e-mailem i dotąd nie odpowiedział.
Problem ma być związany z regulatorami temperatury duńskiej firmy Danfoss, których używają obie sieci. Biuro prasowe sieci Selgros nie odpowiedziało również na pytanie, czy faktycznie ten sprzęt jest celem ataków hakerskich.
Hakerzy podkręcają temperaturę. Sklepy w całej Europie na celowniku
Problemy z zamrażarkami sklepowymi pojawiają się od kilku dni w całej Europie.
Sieć IKEA potwierdziła, że takie zakłócenia stwierdzono w jednym ze sklepów w Mons w Belgii. Firma poinformowała, że jako środki ostrożności musiała usunąć część produktów spożywczych z chłodni i zapewniła, że robi wszystko, by nie doszło do zmarnowania żywności.
Czytaj więcej
Seria ataków na sterowniki systemów chłodniczych w sieciach sklepów w całej Europie to preludium do kolejnych akcji hakerskich – ostrzegają eksperc...
„Wiemy o incydencie z zakresu cyberbezpieczeństwa, który zakłócił działanie systemów sterowania urządzeniami chłodniczymi w wielu sieciach handlowych w Europie. Potwierdzamy, że jak dotąd jego skutki odnotowano tylko w jednej lokalizacji IKEA – w Mons w Belgii” – napisała sieć w oświadczeniu przesłanym „Rzeczpospolitej”. „Nasze zespoły prowadzą szczegółową analizę, której celem jest ustalenie charakteru i zakresu zdarzenia oraz ocena jego potencjalnego wpływu na naszą działalność operacyjną. Jednocześnie, kierując się zasadą ostrożności, przeprowadzamy dodatkowe kontrole na wszystkich rynkach, na których działamy. Bezpieczeństwo naszych pracowników i pracowniczek oraz klientów, a także jakość oferowanych przez nas produktów spożywczych pozostają naszym priorytetem” – czytamy w oświadczeniu.
W Irlandii problemy z zamrażarkami i lodówkami stwierdzono w 13 supermarketach, w Belgii – w około 15 filiach sieci Carrefour, a w Holandii – w co najmniej 17 mniejszych sklepach. Za każdym razem użyto tego samego mechanizmu, co w październikowych cyberatakach na supermarkety we Francji – hakerzy podwyższyli temperaturę w urządzeniach chłodniczych, w których przechowywana jest żywność.
We Francji w połowie października ofiarami podobnego ataku na systemy chłodnicze, czyli podniesienia temperatury do ponad 50 stopni Celsjusza, stały się sieci handlowe Intermarche, Cooperative U oraz Leclerc. „Jesteśmy świadomi tych incydentów” – przekazała PAP w oświadczeniu rzeczniczka KE. „Incydenty te pokazują, że cyberataki mogą zakłócać świadczenie usług, negatywnie wpływać na przedsiębiorstwa oraz bezpośrednio oddziaływać na codzienne życie obywateli” – dodała.
Polskie sklepy sprawdzają sterowniki. Jest ryzyko kolejnych ataków
Polskie sieci potwierdzają, że są świadome zagrożenia i robią, co tylko mogą, by minimalizować ryzyko. – Cyberbezpieczeństwo traktujemy kompleksowo, uwzględniając również zagrożenia dotyczące urządzeń i systemów wykorzystywanych w sklepach. Analizujemy przypadki cyberataków odnotowywanych na innych rynkach, a płynące z nich wnioski wykorzystujemy do weryfikacji obowiązujących procedur i dalszego wzmacniania zabezpieczeń. Mamy świadomość, że cyberbezpieczeństwo nie jest stanem, który osiąga się raz na zawsze, lecz procesem wymagającym ciągłego doskonalenia – mówi Filip Kaczorkiewicz, dyrektor ds. rozwoju systemów informacyjnych i zarządzania projektami, Grupa Muszkieterów. – Bezpieczeństwo naszych systemów dzisiaj nie gwarantuje bezpieczeństwa jutro. Regularnie pojawiają się nowe podatności i metody działania cyberprzestępców, dlatego stale monitorujemy zagrożenia, aktualizujemy procedury i rozwijamy nasze rozwiązania w tym obszarze – dodaje.
„Bierzemy pod uwagę ryzyko wystąpienia podobnych zdarzeń. Ograniczamy je poprzez stosowane zabezpieczenia sieciowe oraz bieżące działania w obszarze cyberbezpieczeństwa. Scenariusze podobne do obserwowanych w ostatnim czasie w innych krajach są uwzględniane w naszych analizach ryzyka i działaniach bezpieczeństwa” – wyjaśniło Biuro Prasowe Żabka Polska. „Dodatkowo w naszych centrach logistycznych obowiązują odpowiednie procedury bezpieczeństwa, a kluczowe parametry infrastruktury są na bieżąco monitorowane. Pozwala nam to reagować w przypadku wykrycia nieprawidłowości i uruchomić odpowiednie służby techniczne oraz serwisy zewnętrzne. Po incydentach odnotowanych w Europie w połowie października rozpoczęliśmy również przegląd bezpieczeństwa wykorzystywanych przez nas sterowników” – dodało.