Szczególnie wzrósł ruch w serwisach streamingowych. Z danych grupy LTTM wynika, że oglądalność youtuberów w okresie pandemii wzrosła aż o 30 proc.

– Czas pandemii oznacza nie tylko czasu zwiększonej konsumpcji mediów, ale także zaobserwowany przez nas wzrost aktywności twórców treści – potwierdza Paweł Stano, prezes LifeTube.

CZYTAJ TAKŻE: Zbadali kwarantannę po polsku: papier toaletowy, e-praca i Netflix

Wiele serwisów jest w efekcie przeciążonych. To dlatego przedstawiciele Komisji Europejskiej sugerują, by usługi telewizji internetowej strumieniowały treści w niższej rozdzielczości. O sprawie informuje BBC i wskazuje, że w ten sposób KE chce chronić coraz mocniej obciążoną infrastrukturę szerokopasmową. Na te nieoficjalne apele odpowiadają kolejni dystrybutorzy internetowych treści. Youtube właśnie zdecydował o obniżeniu jakości streamingu w Europie. Ten ruch Susan Wojcicki (szefowa Youtube’a) i Sundar Pichai (prezes Alphabetu, do którego należy Youtube) wykonali w uzgodnieniu z komisarzem Thierrym Bretonem.

Stojący na czele Netfliksa Reed Hastings również przystał na prośbę UE. To właśnie Netflix jako pierwszy zdecydował o pogorszeniu jakości wyświetlanych treści, aby zmniejszyć obciążenie sieci w Europie. W ten sposób natężenie przesyłanych treści z tego serwisu spadnie o 25 proc. Na razie Netflix i Youtube wprowadzają takie zasady na okres 30 dni – podaje Reuters. Nie wykluczone, że do takiej inicjatywy będą przystępować kolejni internetowi nadawcy.

CZYTAJ TAKŻE: Oglądając Netflixa trujesz środowisko. I to jak

W okresie pandemii ruch w sieci dynamicznie rośnie. Vodafone podał, że w Wlk. Brytanii skoczył on o 30 proc.