Polskie firmy w drodze do innowacyjności

Liczba firm inwestujących w działalność badawczo-rozwojową najszybciej rośnie w sektorze technologii.

Publikacja: 30.10.2017 20:57

Polskie firmy w drodze do innowacyjności

Foto: 123RF

Innowacyjność jest dziś motorem rozwoju gospodarki. Lepsze technologicznie produkty i usługi zapewniają firmom wysokie miejsca na międzynarodowym, konkurencyjnym rynku, a to z kolei oznacza większe wpływy podatkowe i możliwości budżetowe państwa.

Niestety, obecny poziom inwestycji w badania i rozwój wciąż nie jest w Polsce zadowalający. Jak wynika z raportu Deloitte „Poland Corporate R&D Report 2016″, 33 proc. polskich firm przeznacza na działalność badawczo-rozwojową jedynie 3 proc. swoich obrotów, a tylko 17 proc. powyżej 10 proc.

W dziedzinie innowacyjności wyróżnia się jedynie sektor nowoczesnych technologii: tutaj aż 76 proc. firm inwestuje w badania i rozwój, a przychody z tych działań mają znaczny udział w ich przychodach operacyjnych.

Siłą Polski nie jest więc działalność badawczo-rozwojowa i daleko nam do liderów, co dobrze widać w rankingach innowacyjności.

W „Bloomberg Innovation Index” zajęliśmy w 2016 roku 25. miejsce (na 50 badanych państw), przesuwając się w stosunku do 2015 o jedno miejsce do przodu.

Z kolei w globalnym rankingu „The Global Innovation Index. Winning with Global Innovation 2016″ Polska uplasowała się na 39. miejscu na 128 badanych krajów.

Natomiast w publikowanym przez Komisję Europejską rankingu „European Innovation Scoreboard 2016″ zajmujemy 23. pozycję wśród 28 państw, a w „The 2015 EU Industrial R&D Investment Scoreboard” otrzymaliśmy miejsce 18. (na 22 badane państwa).

Nakłady na działalność B+R są u nas trzykrotnie niższe (odsetek nakładów w relacji do PKB) od nakładów liderów innowacji w Europie (są nimi kraje skandynawskie), a czterokrotnie niższe od światowego lidera innowacji – Korei Południowej.

Unia wymaga innowacyjności

Innowacyjność jako aktywator wzrostu gospodarczego znajduje się w centrum zainteresowania Unii Europejskiej. Komisja Europejska w ramach strategii Europa 2020 zobowiązała kraje Unii do osiągnięcia wskaźnika strategicznego dotyczącego wysokości nakładów na działalność badawczo-rozwojową w relacji do PKB.

Zgodnie z jej założeniami w krajach UE średnio 3 proc. PKB powinno być przeznaczane na B+R. Rada Europejska wyznaczyła dla Polski cel określony na 1,7 proc.

Do osiągnięcia założonego poziomu nakładów konieczna jest realizacja kluczowych inicjatyw politycznych, m.in. strategii innowacyjności i efektywności gospodarki „Dynamiczna Polska 2020″, której główną instytucją wspierającą projekty badawczo-rozwojowe i dysponującą przeznaczonymi na ten cel środkami jest Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR).

Podstawowym zaś źródłem, z którego przedsiębiorcy mogą pozyskać dofinansowanie, jest program operacyjny „Inteligentny rozwój” (POIR) finansowany z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. POIR i regionalne programy operacyjne to w sumie ponad 40 mld zł przeznaczonych dla firm i jednostek naukowych.

Wzmocnienie działań proinnowacyjnych jest również jednym z filarów ogłoszonej przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego strategii na rzecz odpowiedzialnego rozwoju. Rząd zapowiada także dalsze zmiany związane z ulgami podatkowymi dla przedsiębiorstw prowadzących działalność badawczo-rozwojową.

Przyjęty przez Radę Ministrów projekt tzw. drugiej ustawy o innowacyjności ma pozwolić firmom na 100-proc. zwrot podatku od kosztów poniesionych w obszarach R+B (oraz 150 proc. odliczeń dla centrów badawczo-rozwojowych). Ulga podatkowa, która wejdzie w życie w 2018 r., ma szanse zwiększyć współczynnik innowacyjności polskiej gospodarki

Na efekty tych działań trzeba będzie jednak poczekać – gospodarka odczuje je dopiero za kilka lat. Możliwe jest jednak, że dzięki nim w 2020 r. dojdziemy do poziomu 2 proc. PKB, a więc nawet o 0,3 proc. wyższego niż oczekiwany przez Unię.

Finansowanie to nasza pięta Achillesa

Wydawałoby się, że teoretycznie istnieją środki na finansowanie B+R, jednak chociaż rośnie odsetek przedsiębiorstw mających wiedzę o dotacjach i korzystających z nich (z 38 proc. do 51 proc.), to jednocześnie 36 proc., mimo wiedzy o dostępności takich zachęt, nie korzysta z nich. Powodem jest przekonanie firm, że nie prowadzą działalności spełniającej definicję B+R stosowaną w procesie przyznawania wsparcia.

Dlatego też wciąż popularnym sposobem finansowania jest kredyt handlowy otrzymywany od jednostek powiązanych w ramach grupy kapitałowej (54 proc. ) oraz tradycyjny kredyt bankowy (71,2 proc.). Dotacje są dopiero na trzecim miejscu (40 proc.).

Na poprawę tej sytuacji nie wpłynęła znacząco ulga podatkowa, wprowadzona w styczniu 2016 r. Na jej podstawie wszyscy przedsiębiorcy mogą odliczyć część kosztów kwalifikowanych działalności badawczo-rozwojowej. Powód może być ten sam – przekonanie o niespełnieniu założeń definicji B+R.

Od 1 stycznia 2017 r. przedsiębiorcy korzystają z nowych ulg podatkowych pod warunkiem, że prowadzą działalność badawczo-rozwojową. To efekt tzw. małej ustawy o innowacyjności. Tu z kolei blisko połowa firm nie jest świadoma jej istnienia.

Zapewne poprawić sytuację mogłoby uruchomienie finansowania ze środków prywatnych. Według raportu Komisji Europejskiej nakłady innowacyjne w Polsce są finansowane przede wszystkim ze środków publicznych w przeciwieństwie do UE, gdzie średnio 64 proc. nakładów na badania i rozwój pochodzi ze źródeł prywatnych.

Jeśli sytuacja się nie zmieni i nie będzie zachęt do uruchamiania prywatnego finansowania dla projektów B+R, to za osiągnięcie poziomu nakładów na innowacyjność w wysokości 1,7 proc. PKB odpowiedzialny będzie w dużej mierze budżet państwa.

Opinia

Kiejstut Żagun | dyr., szef zespołu ds. ulg i dotacji w KPMG w Polsce

Bariery rozwojowe, które napotyka sektor B+R, można podzielić na dwie grupy: te natury kulturowej oraz natury ekonomicznej. Kultura współpracy w Polsce dopiero się rozwija, polscy przedsiębiorcy uczą się, że projekt B+R można wykonać we współpracy z innymi przedsiębiorcami lub instytucjami. Coraz więcej firm współpracuje z uczelniami, jednak nie jest to standard. Taka współpraca przynosi korzyści dla poziomu merytorycznego projektu, nowatorstwa i rynkowości opracowywanego rozwiązania, dywersyfikacji ryzyka i kosztów realizacji. Możliwość zlecenia opracowania rozwiązania technologicznego wyspecjalizowanej kadrze naukowej jest szczególnie istotna dla tych firm, które nie dysponują odpowiednim potencjałem naukowym. Warto pamiętać, że taka współpraca może być finansowana dotacjami oraz nową ulgą podatkową na B+R istniejącą od 2016 r., o której przedsiębiorcy tak powszechnie nie wiedzą. Bariery natury ekonomicznej to m.in. stosunkowo niskie koszty płacy w Polsce, które nie skłaniają do opracowywania ulepszonych rozwiązań w zakresie procesów lub technologii.

Co według firmy doradczej deloitte może wpłynąć na wzrost wydatków na B+R w Polsce

– Dostępność większej liczby rodzajów wsparcia nakładów na B+R (dotacje, ulgi podatkowe itp.) – 64 proc.

– Dostępność wykwali?kowanej i doświadczonej kadry – 63 proc.

– Więcej dotacji niż ulg podatkowych – 50 proc.

– Dostęp do i współpraca z uniwersytetami/jednostkami badawczymi – 49 proc.

– Stabilność i transparentność otoczenia prawnego/administracji państwowej – 47 proc.

– Niższe koszty kadry badawczej – 35 proc.

– Dostępność benchmarków dla sektora oraz podmiotów konkurencyjnych w odniesieniu do działalności B+R – 33 proc.

– Możliwość współ?nansowania kosztów procedur związanych z ochroną własności intelektualnej, włączając w to koszty związane z utrzymaniem tej ochrony – 27 proc.

– Skuteczne zarządzanie prawami własności intelektualnej będącymi rezultatami działalności B+R – 25 proc.

Biznes Ludzie Startupy
Klikasz i kupujesz to, co widzisz w TV. Pomoże polska sztuczna inteligencja
Biznes Ludzie Startupy
Polacy radykalnie wydłużyli świeżość żywności. Technologia z Torunia trafi do USA
Biznes Ludzie Startupy
To ona wyszuka przyszłe gwiazdy futbolu. Kluby stawiają na sztuczną inteligencję
Biznes Ludzie Startupy
Polska sztuczna inteligencja rozpozna bakterie. Wystarczy pokazać jej zdjęcie
Biznes Ludzie Startupy
Polski król nanodruku chce podbić USA. Jeden z kilku graczy na świecie