Dramat afgańskich startupów. Tu 12-latki tworzyły roboty

Dopiero rodzący się w Kabulu świat młodych, innowacyjnych spółek runął niczym domek z kart. Po dojściu talibów do władzy twórcy nowych biznesów, w tym wiele kobiet, próbują uciec z kraju.

Publikacja: 30.08.2021 12:09

Dramat afgańskich startupów. Tu 12-latki tworzyły roboty

Foto: afp

Tworzenie nowatorskich rozwiązań technologicznych to nie jest działalność, którą – łagodnie mówiąc – islamscy fanatycy wspierają szczególnie. „Afganistan od paru lat starał się rozwijać innowacyjne projekty, a Kabul był wręcz u progu startupowej rewolucji. Młodzi przedsiębiorcy tryskali pomysłami” – pisze serwis Times Now. Ale wszystko to prysnęło w parę chwil niczym bańka mydlana. Teraz innowatorzy walczą o przeżycie i desperacko próbują uciec z kraju opanowanego przez talibów.

Koniec afgańskich marzycielek

Symbolem w ostatnich dniach stała się historia 20 afgańskich nastolatek, które z miłości do innowacji i dzięki wiedzy inżynieryjnej stworzyły zespół opracowujący roboty. Ich drużyna Afghan Dreamers (afgańskie marzycielki) pokonała wcześniej wiele przeszkód, takich jak wojna, ograniczenia kulturowe i ubóstwo, aby realizować swoje pasje dotyczące nowych technologii. Od 2017 r. wystąpiły na wielu międzynarodowych konkursach robotycznych, zdobywając liczne nagrody. Stało się o nich głośno, gdy dysponując jedynie częściami ze starych samochodów, skonstruowały niedrogi medyczny wentylator, który miał pomagać chorym walczącym z Covid-19.

CZYTAJ TAKŻE: Białoruskie startupy podbijają świat. Represje Łukaszenki ich nie zatrzymają

Dziewczyny z Afghan Dreamers, choć miały zaledwie od 12 do 18 lat, dzięki wynalazkom trafiały na pierwsze strony gazet i pokazywały światu, że biedny i zacofany kraj ma talenty, które mogą tworzyć innowacje. Ich inspirujący przykład sprawił, że w Kabulu zaczęły wyrastać kolejne startupy. Niestety, do czasu. Herat – rodzinne miasto dziewcząt – po wycofaniu się Stanów Zjednoczonych z kraju został przejęty przez talibów, a one same zmuszone do ucieczki. Starają się uzyskać status uchodźców i wyjechać do Kanady, gdzie mają kontynuować naukę.

W podobnej sytuacji jak 20 nastolatek z robotycznego zespołu Afghan Dreamers w ostatnich dniach znalazły się setki innych innowatorów, marzących o startupie lub budujących już własny nowatorski biznes.

Innowatorzy uciekają

W 2016 r. Google uruchomił program Startup Grind w Afganistanie, początkując budowę kultury innowacji w tym kraju. „Wierzymy, że poprzez pielęgnowanie ekosystemu startupów będziemy w stanie wspierać wzrost gospodarczy Afganistanu i zmniejszać bezrobocie” – pisał wówczas koncern w oświadczeniu.

Podwaliny pod innowacyjną rewolucję były niezłe. Już w 2012 r. w Afganistanie głośno było o kobiecie nazywającej się Kobra Dastagirzada, która założyła Farah Farhat Faizi (3F) – nowatorską firmę zajmującą się przetwórstwem owoców i warzyw (została nawet w 2017 r. zaproszona jako prelegent w afgańskiej edycji konferencji StartUp Grind). Inna kobieta, Zarifa Razaee, dzięki programowi inkubacji biznesu w Aghaez Professional Services założyła fabrykę żywności.

CZYTAJ TAKŻE: W walce o białoruskie firmy IT chce nas ubiec Litwa. Mamy jednak asa

Afgańskie startupy zaczęły się specjalizować w branży foodtech i usługach IT. Wystarczy wspomnieć Akmala Arzhanga, który założył informatyczną spółkę ToNext (on też stoi za serwisem blogowym Tekpad.co oraz MartLinx.Com – platformą e-commerce będącą połączeniem Twittera i eBay), programistyczne spółki TechSharks i Netlinks, fintechy M-Paisa i AVI czy założony przez Farshida Ghyasiego największy portal pracy w Afganistanie (Jobs.af).

Sercem innowacji stała się coworkingowa przestrzeń dla startupów – Daftar (powstała pięć lat temu dzięki Afganistan Center for Excellence). W pierwszym roku wyrosły tam cztery innowacyjne projekty. Ducha przedsiębiorczości i innowacji zaszczepiały też programy inkubacji Ibtikaar i The Collective oraz organizacje typu Afganistan Women’s Chamber of Commerce and Industry. Niestety, skąpy dostęp do elektryczności i internetu, przepaść edukacyjna w społeczeństwie i brak funduszy nie pozwalały na eksplozję nowatorskich przedsięwzięć. Raczkujący od paru lat ekosystem innowacji rozwijał się jednak w swoim tempie. Dziś można mówić o nim w czasie przeszłym – pod rządami talibów runął w gruzy, a twórcy startupów uciekli z kraju lub ukrywają się w obawie o życie.

Tworzenie nowatorskich rozwiązań technologicznych to nie jest działalność, którą – łagodnie mówiąc – islamscy fanatycy wspierają szczególnie. „Afganistan od paru lat starał się rozwijać innowacyjne projekty, a Kabul był wręcz u progu startupowej rewolucji. Młodzi przedsiębiorcy tryskali pomysłami” – pisze serwis Times Now. Ale wszystko to prysnęło w parę chwil niczym bańka mydlana. Teraz innowatorzy walczą o przeżycie i desperacko próbują uciec z kraju opanowanego przez talibów.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes Ludzie Startupy
Klikasz i kupujesz to, co widzisz w TV. Pomoże polska sztuczna inteligencja
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Biznes Ludzie Startupy
Polacy radykalnie wydłużyli świeżość żywności. Technologia z Torunia trafi do USA
Biznes Ludzie Startupy
To ona wyszuka przyszłe gwiazdy futbolu. Kluby stawiają na sztuczną inteligencję
Biznes Ludzie Startupy
Polska sztuczna inteligencja rozpozna bakterie. Wystarczy pokazać jej zdjęcie
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Biznes Ludzie Startupy
Polski król nanodruku chce podbić USA. Jeden z kilku graczy na świecie