Prawie jak cyfrowe waluty. Polacy tokenizują firmy

Tokenizacja na świecie robi już furorę. Póki co na świecie w ten sposób handluje się dziełami sztuki, czy zarabiają na nich celebryci. Polska firma Norion chce w ten sposób budować jednak startupy, a nabywcy tokenów również będą ją rozwijać.

Publikacja: 25.01.2022 01:30

Tokenizacja umożliwia pozyskanie finansowania, jak i stworzenie społeczności wokół projektu

Tokenizacja umożliwia pozyskanie finansowania, jak i stworzenie społeczności wokół projektu

Foto: Bloomberg

Tokenizacja, czyli cyfrowe części obiektów pod postacią np. kryptowalut, którymi można obracać, mocno przyspiesza. Firma Markets & Markets szacuje wartość rynku w 2021 r. na 2,3 mld dol., ale w 2026 r. ma wzrosnąć do 5,6 mld dol. To same projekty, mowa jest o tokenizowaniu aktywów 4 bln dol. i to już za kilka lat.

Rynek kryptoaktywów i – szerzej mówiąc – tokenów pędzi. Pojawiają się ciekawostki, jak tokenizacja dzieł sztuki czy znanych osób, ale to ekstrawagancja. W Polsce Doda zaoferowała fanom zakup cyfrowych fragmentów swojego ciała. To jednak tylko ekstrawagancje i projekty liczące na rozgłos i tanią sensację.

Boom na rynku

– Każdy programista, pisarz, współtwórca, wpływowy i marketer chce przezwyciężyć z góry przyjęte poglądy, rzucić wyzwanie tradycyjnym rynkom finansowym i pomóc rozwinąć pełny potencjał branży tokenów – wyjaśnia Samuel J. Sachs, analityk Security Token Group. – Inwestorzy na całym świecie będą mogli inwestować w wizję pokazaną kilka lat temu – dodaje.

W efekcie mówi się częściej o bańce krypto. – To ludzie, którzy chcą szybko zarobić na czymś, co jest mocne i na fali, nie interesuje ich nic trwałego – mówi Wojciech Sroka, współzałożyciel oraz prezes venture buildera ICEO, twórcy projektu Norion, który na polskim rynku tokenów może sporo namieszać. Ma inny pomysł, a na zjawisko patrzy szerzej, chce budować społeczność wokół projektów.

Czytaj więcej

Wertykalne farmy. Polski pomysł na rolnictwo w mieście

– Ktoś może nie chcieć korzystać z instytucji do pozyskania kapitału na rozwój swojego startupu, tylko patrzy na biznes bardziej perspektywicznie, nie liczy tylko gotówki, jaką chce pozyskać, tylko rozwinąć sieć dystrybucji – mówi Wojciech Sroka. – Tokenizacja wychodzi temu naprzeciw, umożliwia zarówno pozyskanie finansowania, jak i stworzenie społeczności wokół projektu. Etherum się stokenizowało, ludzie zaangażowani w projekt mają głos i biorą udział w podejmowaniu decyzji poprzez fundację zarządzającą platformą. Od strony technicznej rozwija to projekt, dołączyły kolejne osoby chcące go wspierać, zaproszono też programistów. W efekcie powstał popyt i podaż – token etherum jest potrzebny, by rozwinąć projekt, ale też by do jego społeczności wejść – dodaje.

Norion również idzie w kierunku tokenomiki, grupy interesariuszy będą zaangażowane w projekt, kapitał wciąż będzie rozproszony i wszyscy mogą uczestniczyć w rozwoju. Nikt też szybko nie przejmie kontroli nad ich wspólnym dziełem.

Droga do rozwoju

ICEO zainwestowało 4 mln w Noriona, teraz trwa druga runda – w lutym pochwali się wynikami, dzięki którym chce plany realizować przez półtora roku. W tym roku spółka powinna być blisko progu rentowności, a nie tylko czerpać kapitał od inwestorów. Ogłosi też nowe projekty.

Rozmawia już z wytwórnią muzyczną, fani będą mogli inwestować w treści premium artystów. Zainteresowany jest też deweloper nieruchomości. Norion pracuje też nad tokenizowaniem alkoholu.

W ramach tego modelu Norion tokenizuje fundację, która zajmuje się zbieraniem oświadczeń woli pacjentów. Zgadzają się na obrót ich danymi medycznymi w celach naukowych, ale też na tym zarabiają. Jest już pierwsza wersja – od marca będzie dostępna dla użytkowników. Dzisiaj dane medyczne pacjentów i tak krążą, ale zarabia na tym ktoś inny, a nie główny zainteresowany.

– Wkrótce będziemy mogli pochwalić się nazwą projektu oraz klientem – mówi założyciel Noriona. – Na rynku krypto działamy od 2013, widzimy niedojrzałość rynku. Jest bańka, wiele projektów zbierających masę pieniędzy, kiedyś nie wyceniłoby ich na tak dużo, ale jest boom na wszystko z krypto – dodaje.

Norion stawia na budowanie relacji, planowanie modelu, tworzenie środowiska wokół projektu, długoterminowo bronią się tylko te najlepsze. Docelowo stokenizować będzie można każdą firmę. – Jak zaczynaliśmy, ciężko było rozmawiać z regulatorami o naszych pomysłach, gdy nasze startupy miały na kontach setki milionów złotych, to lobby bankowe interweniowało, nie wiedzieli, jak do nas podejść – mówi.

Żaden fundusz nie weźmie inwestora z 10 tys. zł. Z kolei duzi gracze boją się wejść na rynki krypto, to za duże ryzyko. Dlatego Norion widzi dla siebie szansę. Ztokenizuje fundusz, aby inwestorzy także z mniejszymi środkami mogli się pojawić.

Biznes Ludzie Startupy
Klikasz i kupujesz to, co widzisz w TV. Pomoże polska sztuczna inteligencja
Biznes Ludzie Startupy
Polacy radykalnie wydłużyli świeżość żywności. Technologia z Torunia trafi do USA
Biznes Ludzie Startupy
To ona wyszuka przyszłe gwiazdy futbolu. Kluby stawiają na sztuczną inteligencję
Biznes Ludzie Startupy
Polska sztuczna inteligencja rozpozna bakterie. Wystarczy pokazać jej zdjęcie
Biznes Ludzie Startupy
Polski król nanodruku chce podbić USA. Jeden z kilku graczy na świecie