Tokenizacja, czyli cyfrowe części obiektów pod postacią np. kryptowalut, którymi można obracać, mocno przyspiesza. Firma Markets & Markets szacuje wartość rynku w 2021 r. na 2,3 mld dol., ale w 2026 r. ma wzrosnąć do 5,6 mld dol. To same projekty, mowa jest o tokenizowaniu aktywów 4 bln dol. i to już za kilka lat.

Rynek kryptoaktywów i – szerzej mówiąc – tokenów pędzi. Pojawiają się ciekawostki, jak tokenizacja dzieł sztuki czy znanych osób, ale to ekstrawagancja. W Polsce Doda zaoferowała fanom zakup cyfrowych fragmentów swojego ciała. To jednak tylko ekstrawagancje i projekty liczące na rozgłos i tanią sensację.

Boom na rynku

– Każdy programista, pisarz, współtwórca, wpływowy i marketer chce przezwyciężyć z góry przyjęte poglądy, rzucić wyzwanie tradycyjnym rynkom finansowym i pomóc rozwinąć pełny potencjał branży tokenów – wyjaśnia Samuel J. Sachs, analityk Security Token Group. – Inwestorzy na całym świecie będą mogli inwestować w wizję pokazaną kilka lat temu – dodaje.

W efekcie mówi się częściej o bańce krypto. – To ludzie, którzy chcą szybko zarobić na czymś, co jest mocne i na fali, nie interesuje ich nic trwałego – mówi Wojciech Sroka, współzałożyciel oraz prezes venture buildera ICEO, twórcy projektu Norion, który na polskim rynku tokenów może sporo namieszać. Ma inny pomysł, a na zjawisko patrzy szerzej, chce budować społeczność wokół projektów.

Czytaj więcej

Wertykalne farmy. Polski pomysł na rolnictwo w mieście

– Ktoś może nie chcieć korzystać z instytucji do pozyskania kapitału na rozwój swojego startupu, tylko patrzy na biznes bardziej perspektywicznie, nie liczy tylko gotówki, jaką chce pozyskać, tylko rozwinąć sieć dystrybucji – mówi Wojciech Sroka. – Tokenizacja wychodzi temu naprzeciw, umożliwia zarówno pozyskanie finansowania, jak i stworzenie społeczności wokół projektu. Etherum się stokenizowało, ludzie zaangażowani w projekt mają głos i biorą udział w podejmowaniu decyzji poprzez fundację zarządzającą platformą. Od strony technicznej rozwija to projekt, dołączyły kolejne osoby chcące go wspierać, zaproszono też programistów. W efekcie powstał popyt i podaż – token etherum jest potrzebny, by rozwinąć projekt, ale też by do jego społeczności wejść – dodaje.

Norion również idzie w kierunku tokenomiki, grupy interesariuszy będą zaangażowane w projekt, kapitał wciąż będzie rozproszony i wszyscy mogą uczestniczyć w rozwoju. Nikt też szybko nie przejmie kontroli nad ich wspólnym dziełem.

Droga do rozwoju

ICEO zainwestowało 4 mln w Noriona, teraz trwa druga runda – w lutym pochwali się wynikami, dzięki którym chce plany realizować przez półtora roku. W tym roku spółka powinna być blisko progu rentowności, a nie tylko czerpać kapitał od inwestorów. Ogłosi też nowe projekty.

Rozmawia już z wytwórnią muzyczną, fani będą mogli inwestować w treści premium artystów. Zainteresowany jest też deweloper nieruchomości. Norion pracuje też nad tokenizowaniem alkoholu.

W ramach tego modelu Norion tokenizuje fundację, która zajmuje się zbieraniem oświadczeń woli pacjentów. Zgadzają się na obrót ich danymi medycznymi w celach naukowych, ale też na tym zarabiają. Jest już pierwsza wersja – od marca będzie dostępna dla użytkowników. Dzisiaj dane medyczne pacjentów i tak krążą, ale zarabia na tym ktoś inny, a nie główny zainteresowany.

– Wkrótce będziemy mogli pochwalić się nazwą projektu oraz klientem – mówi założyciel Noriona. – Na rynku krypto działamy od 2013, widzimy niedojrzałość rynku. Jest bańka, wiele projektów zbierających masę pieniędzy, kiedyś nie wyceniłoby ich na tak dużo, ale jest boom na wszystko z krypto – dodaje.

Norion stawia na budowanie relacji, planowanie modelu, tworzenie środowiska wokół projektu, długoterminowo bronią się tylko te najlepsze. Docelowo stokenizować będzie można każdą firmę. – Jak zaczynaliśmy, ciężko było rozmawiać z regulatorami o naszych pomysłach, gdy nasze startupy miały na kontach setki milionów złotych, to lobby bankowe interweniowało, nie wiedzieli, jak do nas podejść – mówi.

Żaden fundusz nie weźmie inwestora z 10 tys. zł. Z kolei duzi gracze boją się wejść na rynki krypto, to za duże ryzyko. Dlatego Norion widzi dla siebie szansę. Ztokenizuje fundusz, aby inwestorzy także z mniejszymi środkami mogli się pojawić.