CareTech Human to ukraiński startup, który w ciągu ostatnich dwóch i pół roku rozwijał się niezwykle dynamicznie. Ale wszystko dla niego zmieniło się 24 lutego. – Zamiast tworzyć i rozwijać innowacyjne produkty, które uratują życie milionom ludzi, zostaliśmy zmuszeni, by zrobić wszystko dla ochrony naszego kraju, walki o wolność, demokrację i prawdę. Przez ponad pięć tygodni zespół był skoncentrowany na działaniach związanych z wojną i ciężko pracował, aby zorganizować logistykę niezbędnych towarów dla wojska i ludności cywilnej – wspomina Marina Matsui, product manager w CareTech Human (CTH).

Ale spółka nie chce rezygnować z projektu. – Od naszych rozwiązań zależy życie milionów ludzi w przyszłości. Naszym obowiązkiem jest wytrwać, wrócić do pracy bez względu na okoliczności i zrealizować wszystkie nasze pomysły – przekonuje Matsui.

Zespół wrócił więc do pracy. Jednym z jego zadań priorytetowych jest przeniesienie laboratorium w bezpieczne miejsce i wznowienie działalności badawczo-rozwojowej. – Niestety, straciliśmy możliwość samodzielnego sfinansowania tego przedsięwzięcia – mówi przedstawicielka startupu. – Potrzebujemy wsparcia, aby kontynuować rozwój produktu i realizację projektów. Rozpoczęliśmy nową kampanię fundraisingową i staramy się robić wszystko, aby zrealizować nasz projekt bez względu na okoliczności. Niestety, program grantowy, który wygraliśmy w grudniu 2021 r., został anulowany, a pieniądze zostały przeznaczone na wsparcie armii – kontynuuje nasza rozmówczyni.

Przed rozpoczęciem wojny CTH szykował się do ważnego kroku – komercjalizacji produktu. Pilotaż miał być prowadzony w placówkach służby zdrowia w USA i Europie. – Do realizacji wdrożenia tego projektu potrzebujemy wsparcia. Przed wojną mieliśmy umowy z inżynierami, ale z powodu działań wojennych większość z nich jest teraz zajęta innymi projektami – wyjaśnia Marina Matsui.

Czytaj więcej

Robot-ślimak może być przyszłością chirurgii

Pomocną rękę ukraińskiej spółce już podał Google. Projekt CTH ma więc szansę wrócić do gry. Jego celem jest dostarczenie domowego rozwiązania uroflowmetrycznego (mierzącego szybkość odpływu moczu), które będzie działało w sposób całkowicie zautomatyzowany, zintegrowany z codziennymi rutynowymi czynnościami użytkowników (bez konieczności wykonywania dodatkowych czynności, włączania urządzeń). Jak tłumaczą w startupie rozwiązanie ma być nie tylko wygodne, ale i przystępne cenowo. Umożliwi ciągłe pomiary stanu zdrowia z punktu widzenia urologicznego. – Opracowaliśmy serię prototypów typu proof-of-concept w celu przetestowania kluczowych funkcji produktu i oceny dokładności, oszacowaliśmy koszty materiałów i koszty detaliczne projektu, a także dokładność i wydajność produktu – wylicza product manager w CTH.

Kolejny etap, przed którym stoi firma, to testy w warunkach rzeczywistych, negocjacje kontraktów i rozpoczęcie wczesnej sprzedaży. Startup liczy na współpracę z dystrybutorami medycznymi czy firmami ubezpieczeniowymi. Co ważne, na celowniku ukraińskiej spółki jest Polska.

– Rynek opieki zdrowotnej w Polsce w 2021 r. wzrósł o 10 proc. w porównaniu z poprzednimi latami. Infrastruktura badań zdrowotnych jest niewystarczająca, a liczba zachorowań na wiele chorób rośnie o 5–15 proc. rocznie. Te czynniki otwierają przed naszym startupem szansę na realizację pilotażu, prowadzenie działalności gospodarczej oraz uzyskanie wsparcia finansowego z UE – wskazuje Matsui.

Jak podkreśla CTH chce się rozwijać nad Wisłą, bo klimat dla biznesu oraz konkurencyjność gospodarcza poprawiały się tu w ostatnich latach. – Polska ma dobrze prosperującą gospodarkę i duży rynek wewnętrzny – zaznacza.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ