LoyRise to nowa aplikacja, którą uruchamia Spartavity. Start-up liczy, że pomoże ona małym biznesom utrzymać klientów. Krakowska spółka zajmująca się tworzeniem programów lojalnościowych skonstruowała system, który pozwoli przedsiębiorcom zbudować nie tylko profesjonalne narzędzie do „lojalizacji”, ale przede wszystkim stworzyć własne bazy klientów. Te umożliwią im prowadzenie spersonalizowanej komunikacji, która dotychczas zarezerwowana była przede wszystkim dla dużych stacji paliw czy sieci marketów.

Zatrzymać klienta

Za LoyRise stoją specjaliści, którzy wcześniej opracowali Sparta Loyalty – platformę marketingową, pozwalającą stworzyć zintegrowany ekosystem do budowy i zarządzania relacjami z klientami. System adresowany do dużych graczy przyjął się na rodzimym rynku – sięgnęły po niego m.in. takie marki jak New Balance, Bytom, Briju czy Lotos. Teraz firma, którą kieruje Tomasz Wawrzynów, chce dać możliwość lojalizowania klientów małym sklepikom osiedlowym, fryzjerom, myjniom samochodowym czy kwiaciarniom. Jak podkreśla Wawrzynów, mikrofirmy nie są bowiem w stanie ponieść kosztów tak skomplikowanych integracji, jak duże przedsiębiorstwa. W wielu wypadkach małe firmy w ogóle nie dbają o „wierność” klienta, a jeśli to robią, to wciąż w klasyczny sposób, wykorzystując pieczątki czy okresowe promocje.

– Bloczki na pieczątki sprawdzają się tylko na chwilę. Coraz więcej osób płaci dziś telefonem, co oznacza, że nie ma przy sobie portfela i tym samym kartki do zbierania punktów czy pieczątek – mówi dyrektor generalny Spartavity.

Czytaj więcej

Cios w hakerów. Polski pomysł na świat bez haseł

Jak zaznacza, takie bloczki łatwo jest zgubić lub zniszczyć. A co najważniejsze – nie dają one właścicielowi biznesu żadnych wartościowych informacji o kliencie. – Nie jest on więc w stanie stworzyć bazy, z którą mógłby później pracować – tłumaczy Wawrzynów.

Badania przeprowadzone przez University of Chicago Booth School of Business wykazały, że klienci uczestniczący w programie lojalnościowym kupują u danego dostawcy o 20 proc. częściej niż ci, którzy nie są członkami takiego programu. Wiedzą to stacje benzynowe i sieci dużych sklepów, które od lat inwestują w programy lojalnościowe. Te, zintegrowane z witryną internetową i systemami POS, dają im dostęp do wartościowej bazy, umożliwiają segmentację klientów i personalizowaną komunikację, która jest dziś kluczem do skutecznej sprzedaży. LoyRise ma być szansą dla mikrobiznesów. Apka nie tylko daje możliwość zbierania punktów, ale umożliwia spersonalizowaną komunikację, zmniejszającą liczbę odchodzących klientów. Jak wskazują w Spartavity, rozwiązanie nie wymaga integracji z POS czy stroną internetową. Transakcje rejestrowane są przez aplikację mobilną, a firmy korzystające z niej mają do dyspozycji „microsite”, do którego może prowadzić link zamieszczony na ich stronie.

– Każdy klient, który założy konto lojalnościowe, może wymieniać zdobyte punkty na nagrody. Dostawać będzie też SMS-y i newslettery z konkretną ofertą, pasującą do jego indywidualnych preferencji. To zmniejszy wskaźnik liczby odchodzących klientów – przekonuje Wawrzynów.

Hit w Ukrainie

Eksperci twierdzą, że klient, który jest lub już kiedyś korzystał z usług czy kupował jakieś produkty w konkretnym sklepie, wymaga mniejszego nakładu pracy i kosztów, bo łatwiej przewidzieć, jakie propozycje i działania przełożą się realnie na wyższy poziom jego satysfakcji. – Ma to jeszcze większe znaczenie, jeśli kawiarnia lub gabinet kosmetyczny korzysta i płaci za pozyskanie klienta pośrednikom.

W skali miesiąca są to naprawdę spore wartości, więc jeśli już inwestujemy w takie rozwiązania, warto „złowionego” za ich pośrednictwem klienta zarejestrować we własnym programie lojalnościowym: mieć jego dane, wykorzystać je do komunikacji, bez oddawania swoich klientów w zarządzanie dużym graczom – zauważa Tomasz Wawrzynów.

W LoyRise karta klienta znajduje się w jego telefonie (działa systemowo, jest zapisana w tzw. e-wallecie, czyli systemie płatności mobilnych, który pozwala użytkownikom m.in. na przechowywanie kart debetowych, kredytowych, lojalnościowych i upominkowych), nie wymaga pobrania aplikacji ze sklepu.

Założony w 2015 r. start-up opracował program lojalnościowy, który jeszcze przed wojną w Ukrainie okazał się hitem na tamtejszym rynku. Wdrożono go w tysiącu aptek ANC, ponad 100 restauracjach Fest, niemal 150 drogeriach Shyk i blask, a także na lokalnych stacjach paliw, w tym w sieci Parallel. Teraz firma koncentruje się na Polsce, ale myśli również o ekspansji. Rozwiązaniami krakowskiej firmy interesują się m.in. podmioty z Emiratów Arabskich, Azerbejdżanu i Kazachstanu.