Oznacza bowiem, że platformy - udostępniające nielegalne treści swoich użytkowników - będą pociągane do odpowiedzialności. Ich działania będą kwalifikowane już nie tylko jako pomocnictwo w naruszeniu praw autorskich, ale jako współsprawstwo bezpośrednie – podaje Związek Artystów i Producentów Audiowizualnych (ZAPA). Platformy zobowiązane zostaną do usunięcia nielegalnie udostępnionych filmów, ale także do blokowania dostępu do nich w przyszłości.
Sąd Najwyższy sporządził właśnie uzasadnienie wyroku w sprawie Chomikuj.pl, w którym oddalona została skarga kasacyjna od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 2017 r. Wyrok uznaje serwis Chomikuj.pl za bezpośrednio odpowiedzialny za naruszenia autorskich praw majątkowych. Jak wskazuje Dominik Skoczek, dyrektor w SFP, jest on precedensowy, bo kończy trwający ponad 10 lat spór z właścicielem serwisu Chomikuj.pl. - Kilka razy zmieniał on jurysdykcję żeby tylko uciec od odpowiedzialności. To się jednak nie udało. Uzasadnienie wyroku SN potwierdza trafność wcześniejszego rozstrzygnięcia Sądu Apelacyjnego w Krakowie. Jest ono naszym zdaniem bardzo korzystne i potwierdza w zasadzie wszystkie podstawy odpowiedzialności, które dowodziliśmy w procesie - komentuje Skoczek.
Czytaj więcej
Reżyser Squid Game Dong-hyuk potwierdza sezon drugi serialu. Jest on obecnie w „procesie planowania”.
Jak dodaje, wyrok zawiera wiele ocen, które „będą miały ogromne znaczenie dla odpowiedzialności platform internetowych, niezależnie od przepisów, które wdrażać będą do prawa polskiego dyrektywę w sprawie prawa autorskiego na jednolitym rynku cyfrowym (tzw. dyrektywę DSM)”.
Sąd stwierdził, że jeśli podmiot praw autorskich powiadomi usługodawcę o istnieniu naruszenia, usługodawca jest nie tylko zobowiązany do niezwłocznego usunięcia danych treści lub zablokowania do nich dostępu, ale także „do podjęcia odpowiednich środków w celu przeciwdziałania dalszym naruszeniom”.
Jak wskazuje dr Tomasz Targosz, który reprezentował SFP-ZAPA w postępowaniu przeciwko operatorowi platformy Chomikuj.pl, Sąd Najwyższy wprost wskazał, że art. 79 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a zatem co do zasady wszystkie środki w nim wymienione, w tym odszkodowanie w postaci dwukrotności tzw. stosownego wynagrodzenia, nie są ograniczone do bezpośredniego sprawcy naruszenia. Innymi słowy, Sąd Najwyższy przesądził, że art. 79 stosuje się do tzw. pośrednich naruszycieli, a zatem podmiotów, co do których stosunkowo powszechnie uważano, iż mogą jedynie odpowiadać za tzw. pomocnictwo.