Startupy 2019. Remote-how chce zdalnej pracy dla każdego

Zespół Remote-how ma ambitne plany rozwoju. Od lewej: Magda Sowierszenko, Iwo i Ola Szapar oraz Marek Grygier.

Warszawski startup w styczniu br. wypuści na rynek pierwszy program edukacji i certyfikacji pracy zdalnej dla firm i osób indywidualnych.

Zespół Remote-how pozyskał z końcem 2018 roku 1,5 mln zł w rundzie seed od Kogito Ventures, aniołów z Niemiec oraz USA (pracujących m.in. w Google czy SAP). Pieniądze mają być przeznaczone na ekspansję w Stanach Zjednoczonych.

– Chcemy zrewolucjonizować rynek pracy i dać każdemu pracownikowi możliwość pracy zdalnej – podkreśla Iwo Szapar, prezes startupu i jeden z twórców innowacyjnego projektu.

Pomysł na biznes narodził się pod koniec 2017 r., kiedy Iwo i Ola (prywatnie małżeństwo) mieszkali i pracowali w Austin w Teksasie, gdzie dostrzegli jak w soczewce ogromne zmiany zarówno kulturowe, jak i na rynku pracy. Z jednej strony młoda generacja pracowników ceni bardziej „doświadczenie od posiadania”.

Natomiast z drugiej strony pracodawcy mają ogromny problem ze znalezieniem i utrzymaniem pracowników (rosnący tzw. talent gap powoduje że 78 proc. podaje to jako negatywny czynnik wpływający na ich firmy).

Momentem przełomowym dla firmy była organizacja jednej z największych na świecie konferencji na temat pracy zdalnej The Remote Future Summit, której patronem była zresztą „Rzeczpospolita”.

Jeszcze w tym miesiącu Remote-how wypuści na rynek – jak podkreślają w spółce – pierwszy program edukacji i certyfikacji pracy zdalnej – Remote-how Academy. W programie dostępna będzie ścieżka, skierowana zarówno do osób indywidualnych (do każdego, kto z pracą zdalną ma już do czynienia lub chciałby dopiero zacząć), jak i firm, które chcą przygotować do pracy zdalnej swoich pracowników.

Remote-how Academy znajduje się na platformie edukacyjnej i składa się w większości z materiałów wideo przygotowanych przez 25 praktyków pracy zdalnej. Spółce do współpracy udało się namówić takie firmy, jak Buffer, Doist, GitHub, Time Doctor, a nawet Uniwersytet Stanforda.

Projekt na początku był finansowany ze środków własnych założycieli. W grudniu 2018 r. pozyskał pierwszą rundę finansowania. Założono też spółkę w Stanach Zjednoczonych. Dziś zespół liczy już 15 osób, które pracują zdalnie m.in. w Polsce, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Holandii, Niemczech, a także Grecji, Wietnamie czy Argentynie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Sharp chce wyszarpać kawał polskiego rynku smartfonów

Japoński koncern dobrze znany m.in. z produkcji telewizorów, chce podbić europejski rynek urządzeń mobilnych, ...

Kto rządzi internetową reklamą w Polsce? To dwóch gigantów

Facebook i Google sięgnęły w 2018 roku po ponad połowę wydatków reklamodawców na promocję ...

Gry komputerowe już nie wystarczą. „Zabijanie” w realu

W sieci pojawiła się oferta poszukująca ludzi, którzy pomogliby w przeniesieniu trybu gier battle ...

Polski e-commerce bije rekordy. Nakręca rynek paczek

Firmy kurierskie zacierają ręce. Boom na e-zakupy sprawia, że popyt na ich usługi rośnie ...

Donald Trump grozi Wielkiej Brytanii i Niemcom w sprawie Huawei

Amerykański prezydent Donald Trump ma osobiście ostrzec brytyjski rząd w trakcie swojej podróży do ...

To już plaga. Hakerzy wymuszają okupy od miast

W ciągu ostatnich dwóch tygodni hackerzy wyłudzili od dwóch miast na Florydzie 1,1 miliona ...