Grażyna Piotrowska-Oliwa: Zabobon staje na drodze 5G

tv.rp.pl

Rząd ulega obawom przed reakcją Polaków, jeśli jest mowa o tym, żeby plan dla 5G schować i nie pracować nad nim – mówi Grażyna Piotrowska-Oliwa, prezes Virgin Mobile Polska, gość programu Pawła Rożyńskiego.

Kiedy w Polsce pojawi się sieć 5G?

Plan rozpoczęcia budowy 5G może nie zostać przyjęty przez rząd w najbliższym czasie. Coraz więcej jest nacisków telekomunikacyjnych antyszczepionkowców, ludzi i grup społecznych, które nie mając argumentów na poparcie tezy o szkodliwości sieci komórkowych. Będziemy mieli problem, jeśli rząd nie wyjaśni, że promieniowanie elektromagnetyczne i natężenie tego pola porównywalne jest z tym, co mamy w domu przy Wi-fi czy kuchenkach mikrofalowych. Tego się nie boimy, a jest strach przed telefonią komórkową.

Gdyby tak wiele chorób, np. nowotwory mózgu, były powodowane przez sieci komórkowe to mielibyśmy ogromny wzrost takich przypadków na całym świecie.

Czyli potrzebna jest akcja uświadamiająca, ale przecież telefonia komórkowa działa od początku lat 90. w Polsce. Cały czas jest problem z obawą przed nadajnikami.

Od samego początku nikt nigdy nie tłumaczył, w jaki sposób funkcjonują komórki. To są wieloletnie zaniedbania. Być może to też wina operatorów komórkowych, którzy koncentrują się na biznesie, sprzedaży, świadczeniu usług klientom. Zostawiają edukację czynnikom, które powinny się nią zająć.

CZYTAJ TAKŻE: Polska może skończyć bez strategii dla sieci 5G

Zabobon powoduje, że jest ogromny opór. To jest trochę tak, jak z antyszczepionkowcami. Nie ma dowodów, nie ma badań na jakiekolwiek choroby, które mogą być wywołane przez korzystanie z telefonów komórkowych, a jednak obawa jest. Kiedy się nie tłumaczy, takie są efekty.

Rząd ulega tym obawom. Jest mowa o tym, żeby plan dla 5G schować i nie pracować nad nim.

Trudniej jest tłumaczyć elektoratowi rzeczy trudne technologicznie. Łatwiej jest mówić, że ci są źli, tamci jeszcze gorsi i zajmować się rzeczami, które trącą nutką populizmu. Dużo trudniej zająć tym, co np. w tym tygodniu dzieje się w Kalifornii.

Singularity University.

Tak. To jednostka zbudowana przez złote dzieci ery sztucznej inteligencji. Z całego świata zjeżdżają się wybitni naukowcy i biznesmeni, gdzie przez tydzień rozmawiają o przyszłości. O nowych technologiach, o których znaczna część naszych rządzących nie wie, nawet nie jest zainteresowana, żeby się dowiedzieć. To są rzeczy, które zmieniają świat.

Ryzykujemy, że inne bardzo rozwinięte kraje świata mają gigantyczny postęp technologiczny. Jeżeli nie będziemy za nimi nadążać, będziemy się cofać.

Rządzący muszą wytłumaczyć, że nie ma się czego bać, a ta technologia jest nam niezbędna dla przyszłości rozwoju naszego kraju.

Praktycznie wszystkie nowe usługi technologiczne będą związane z 5G. Od samochodów autonomicznych po inteligentne domy.

Bez 5G tego nie będzie.

Jest teza, że po co komu 5G, wszystko można robić na 4G LTE.

To jest bzdura. Podstawowa różnica między 5G, a dotychczasową technologią to dużo krótsze opóźnienia, minimalne.

CZYTAJ TAKŻE: Poseł: Sieć 5G może mieć wpływ na populację Polaków

Dlaczego to jest tak istotne?

Wyobraźmy sobie autonomiczny samochód, który się zatyka przy przepływie danych, lub pobór danych z otoczenia analizujący sytuację na drodze jest opóźniony, to byłoby niebezpieczne. Byłoby to niemożliwe.

Tak samo smart city. Przy jakichkolwiek sieciach, gdzie zatyka się przepustowość, czy przesył danych jest za mały, a opóźnienia duże, może to wszystko wsadzić między bajki.

Wiele problemów pojawia się przed 5G w Polsce. Nie wiadomo, ile tych sieci ma być. Należy budować jedną sieć na bazie, której działałoby kilku operatorów, czy to miałoby być kilka infrastruktur dając większe bezpieczeństwo w razie awarii? Jak Pani to widzi?

Jestem gorącym orędownikiem, żeby starać się nie wydawać pieniędzy tam, gdzie nie trzeba. Mamy 4 niezależne wielkie sieci komórkowe. Zawsze wszyscy uważali, że posiadanie własnej sieci, własnych częstotliwości i wież stanowi o przewadze konkurencyjnej. 10 lat temu, jako szef Orange, już bym się przestała z tym zgadzać. W tej chwili jest to anachroniczne myślenie.

To jakość usług, szybkość świadczenia, cała konstrukcja doświadczenia klienckiego stanowi przewagę konkurencyjną. Na jakiej sieci się to świadczy, dla klienta jest to sprawą wtórną.

W przypadku tak dużego kraju jak Polska, liczby użytkowników komórek i potencjalnej ilości danych, które musiałyby być przesyłane, 2 sieci wydawałyby się najbezpieczniejszym rozwiązaniem. Pytanie, czy wszyscy operatorzy będą inwestować oddzielnie. To nie jest sieć, która będzie kosztować 2-3 mld zł. To jest bardzo droga sieć, wielokrotnie droższa.

Już 10 mld zł zostało zapłacone przez operatorów za częstotliwości. A to jest kropla w morzu potrzeb.

2 sieci to rozwiązanie, które wymaga ogromnej ilości rozmów, współpracy technicznej i zaangażowania.

Są pomysły, żeby państwo wzięło w tym większy udział, np. Exatel zawiadywał taką siecią.

Pomysłów nie brakuje. Ważne, żeby znalazły się pieniądze na tę inwestycję. Potrzebne jest zaufanie wielu stron, że do tej sieci będzie można mieć dostęp.

Pieniądze pewnie by się znalazły. Mógłby je wyłożyć choćby Huawei, największy dostawca sprzętu telekomunikacyjnego na świecie. Jest zainteresowany budową sieci w Polsce, ale powstały kontrowersje, czy byłaby bezpieczna.

Pierwsza rzecz, to dobrze uświadomić wszystkim, że prawie 70 proc. infrastruktury telekomunikacyjnej w Polsce jest Huawei. Już od czasu 3G była to infrastruktura porównywalna jakościowo do rozwiązań oferowanych przez zachodnie firmy. Była też dużo tańsza. W przypadku każdego prezesa, który miał wynik przetargu mówiący o tym, że mamy porównywalne technologie i rozwiązania, gdzie cena jest znacząco niższa, wybór innej opcji mógłby się kończyć zarzutem o działanie na szkodę spółki.

CZYTAJ TAKŻE: Bez Huawei sieć 5G powstanie, ale może być droższa

Czytając gazety widać, że jest domniemanie wywierania nacisku przez rząd USA na Polskę, że nie będzie fortu Trump, jeżeli rząd chciałby budować infrastrukturę w oparciu o współpracę z Huawei.

Z czysto biznesowego punktu widzenia, jeżeli będzie przetarg na infrastrukturę, każdy powinien mieć prawo złożenia oferty. Udowodnienia, że infrastruktura o której mówi już działa, nie jest tylko w testowana w laboratoriach. Trzeba wybrać ofertę, która będzie najbardziej opłacalna ekonomiczne. Koniec końców, za nową infrastrukturę, wszystkie nowe lśniące gadżety, zapłacą klienci.

Ale padają poważne zarzuty ze strony USA, Australii, Kanady czy Wielkiej Brytanii. Wykluczają Huawei z 5G, tłumacząc, że niejasna jest sprawa możliwości szpiegostwa na rzecz rządu w Pekinie. Nasz rząd nie ulegnie temu?

Nie wiem. Przy takiej ilości infrastruktury Huawei na świecie, nagle twierdzenie, że dopiero teraz zaczną podsłuchiwać, brzmi jak kolejny dowcip. Jest to materiał na fajny mem. To jest śmieszne.

Jeżeli są jakieś wątpliwości, należy je wyjaśnić.

Mówiło się, że 5G ma szansę pojawić się w Polsce w 2021 r. Cała histeria wokół Huawei i promieniowania realnie może opóźnić budowę tej sieci?

Tak. Potrzebne jest wsparcie rządu przy samym procesie budowania. Bez nowych norm promieniowania elektromagnetycznego zapomnijmy o jakimkolwiek budowaniu. Przy tego typu inwestycji, która poza ogromnymi nakładami finansowymi, będzie wymagała koordynacji wielu podmiotów, trudno sobie wyobrazić, żeby odbyło się to bez wsparcia rządowego.

To rząd powinien być zainteresowany tym, żeby ta infrastruktura powstała. Ma to służyć rozwojowi, dostępności do nowoczesnych technologii dla wszystkich mieszkańców Polski.

Z drugiej strony mamy w tym roku maraton wyborczy. To zawsze rzutowało na wszystkie rynki. Jeżeli komuś z analiz wyjdzie, że mówienie o tym, że rząd powstrzyma budowę sieci 5G, bo to jest szkodliwe, bo ptaki zdychają i tego typu nieprawdziwe rzeczy zaczną się pojawiać w przestrzeni publicznej, to wtedy nikt się nie zajmie tym tematem na poważnie.

Jest to temat trudny. Wymaga znajomości rynku, tematów i ogromnego zaangażowania osoby w rządzie. Póki co, takiej determinacji po stronie rządowej nie widzę.

Rozmawiał Paweł Rożyński

Notował Grzegorz Balawender

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Majchrowski: Kraków przyciąga inwestycje high-tech i chce hodować jednorożce

Krakowski klimat świetnie służy nowym pomysłom i kwestią nieodległej przyszłości jest „wyhodowanie” rodzimych jednorożców, ...

E-migranci nie wyjeżdżają za kasą. Za czym?

Rosnące zarobki nie wystarczą, by ściągnąć do kraju wykształconych migrantów których skusiła do wyjazdu ...

Koniec z depresją i samookaleczaniem na Instagramie

Na Instagramie już od dawna nie można publikować zdjęć z nagością. Teraz jednak serwis ...

Oszczędne monitory z odpadów przyszłością elektroniki

Holenderska firma Philips pokazała w Warszawie swój proekologiczny monitor skonstruowany w 85 proc. z ...

Andrzej Krakowiak: Wielki rynek o jeden klik

Na współpracy małych firm z Amazonem, eBayem, Alibabą czy Allegro korzystają dziś obie strony. ...

W japońskim stylu o papieżu Polaku

Poznańskie Mobinet Games tworzy grę o papieżu Polaku „Karol Wojtyła: Totus Tuus”. Równocześnie wystartowali ...