Chłopak z Tarchomina zbudował globalną potęgę Wish

Platforma Szulczewskiego bije ostatnio rekordy popularności
mat pras

Peter Szulczewski, a właściwie Piotr, to najmłodszy kanadyjski miliarder. Majątek tego urodzonego w Warszawie 38-latka wyceniany jest na 5,3 mld zł.

Najnowszy ranking 100 najbogatszych Polaków „Forbesa” nie uwzględnia twórcy aplikacji Wish, która przebojem w ciągu kilku ostatnich lat podbiła międzynarodowe rynki. Założony w 2011 r. przez Szulczewskiego portal zakupowy, który rzucił wyzwanie takim potentatom jak Amazon i Alibaba, sprawił, że chłopak, który wychowywał się w bloku na warszawskim Tarchominie, wskoczył do grona światowych miliarderów. Dziś jego majątek zapewniłby mu 5. miejsce na liście „Forbesa”, między ojcem sukcesu Polpharmy Jerzym Starakiem (6 mld zł) a Tomaszem Biernackim, który zbudował sieć sklepów Dino (5,1 mld zł).

CZYTAJ TAKŻE: Wirtuoz baterii z Polski rodem

Peter Szulczewski – choć mieszka w San Francisco – związany jest z Kanadą, do której przeprowadził się, gdy miał 11 lat. I to tam uruchomił startup, który należy do TOP5 największych platform e-commerce w USA. Gigantyczny sukces sprawił, że w br. zdobył tytuł najmłodszego Kanadyjczyka miliardera.

Biznes wart 9 mld dol.

Startup Wish zrodził się z pomysłu, by robić tanie zakupy online na podstawie list życzeń. Piotr wpadł na niego razem z Dannym Zhangiem, z którym poznał się na Wydziale Matematyki i Informatyki Uniwersytetu Waterloo w prowincji Ontario. Po studiach Zhang i Szulczewski nie ruszyli jednak z własnym biznesem. Piotr najpierw zdobywał doświadczenie – pracował m.in. dla Microsoftu, Nvidii czy Google’a. W tym ostatnim koncernie opracowywał rozwiązania, które pomagały reklamodawcom trafiać do właściwego odbiorcy (pracował przy AdWords i AdSense).

Założony w 2011 r. przez Szulczewskiego portal zakupowy, który rzucił wyzwanie takim potentatom jak Amazon i Alibaba

Dekadę temu zdecydował się jednak porzucić korporację i założył własną działalność, najpierw pod logo ContextLogic, a potem Wish. Aplikacja dość szybko stała się hitem m.in. w Chinach i już w 2015 r. ofertę akwizycji złożył mu sam Jeff Bezos. Choć na stole leżało podobno 10 mld dol., szef Amazona odszedł z kwitkiem, a Peter Szulczewski w wywiadzie dla serwisu Recode skomentował: Wish będzie „marketplacem” nr 2–3 na świecie, sprzedającym produkty za bilion dolarów rocznie.

CZYTAJ TAKŻE: Snoop Dogg inwestuje w szwedzki fintech należący do Polaka

Dziś startup Polaka ma ponad 0,5 mld użytkowników, a w minionym roku Wish był najczęściej pobieraną apką zakupową na świecie. W efekcie wycena firmy skoczyła ostatnio do blisko 9 mld dol., a sam Szulczewski zadebiutował na liście globalnych miliarderów „Forbesa” (1605. miejsce).

Pod ręke z Neymarem

Do twórcy Wish należy dziś 18 proc. udziałów w firmie. Startup stał się łakomym kąskiem dla inwestorów (w latach 2015–2017 pozyskał ok. 1,3 mld dol. finansowania). Wish przyciągnął m.in. fundusze inwestycyjne takie jak DST Global (ma udziały w Twitterze, Facebooku czy startupie Revolut), GGV Capital (w portfelu ma Airbnb czy Alibabę), a także Jerry’ego Yanga, współzałożyciela Yahoo.

bloomberg

Peter Szulczewski nie spoczywa jednak na laurach i nie ustaje w budowie potęgi Wish. Choć sam unika rozgłosu, stawia na wzmocnienie rozpoznawalności marki, by skutecznie konkurować z Amazonem czy platformą eBay. To dlatego firma zdecydowała się na sponsoring koszykarzy Los Angeles Lakers. Za trzyletnią umowę, która zakłada pojawienie się logo Wish na koszulkach, zapłaciła grubo ponad 30 mln dol. Dodatkowo startup Polaka wydaje miliony dolarów rocznie na reklamę na Facebooku. Postawił też na intensywną promocję przy okazji mundialu w Rosji w 2018 r. W reklamach Wish można było zobaczyć takie gwiazdy świata futbolu, jak Gareth Bale, Robina van Persie, Gigi Buffon czy Paul Pogba, a nawet samego Neymara.

CZYTAJ TAKŻE: Amerykański startup postawił na Polskę. To był strzał w dziesiątkę

Platforma e-commerce zarządzana przez Polaka bije ostatnio rekordy popularności – statystyki mówią o 90 mln aktywnych użytkowników aplikacji miesięcznie, milionie sprzedawców i ponad 200 mln produktów dostępnych w ofercie Wish. Firma z każdego zakupu dostaje 15 proc. Jej przychody zbliżają się już do 2 mld dol. rocznie. W jednym z niedawnych wywiadów Szulczewski zapowiedział, że w ciągu paru lat zobaczymy Wish na amerykańskiej giełdzie.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Apple odsłonił karty. Idą duże zmiany

Gigant zarządzany przez Tima Cooka na WWDC 2019, corocznej konferencji dla deweloperów, ogłosił, czym ...

Rosyjski komunikator Telegram może zatopić Macrona. Kto za nim stoi?

Prezydent Francji używał do prywatnych rozmów zupełnie nieautoryzowanego komunikatora Telegram, stworzonego przez rosyjskiego biznesmena ...

Wcielisz się w księdza lub złodzieja. Symulatory znad Wisły podbijają serca graczy

Popyt na gry z tego segmentu szybko rośnie. Możemy wcielić się w budowlańca, księdza, ...

Grażyna Piotrowska-Oliwa: Zabobon staje na drodze 5G

Rząd ulega obawom przed reakcją Polaków, jeśli jest mowa o tym, żeby plan dla ...

Użytkowników Netflixa przybywa, więc czas podnieść ceny

Firma chce od Amerykanów więcej za abonament na swoje usługi. To największa podwyżka opłat ...

Sex-robot jednak dostanie prestiżową nagrodę

Startup od sex robotów dostanie nagrodę. Władze największych na świecie targów elektroniki konsumenckiej CES ...