Restauratorzy liczą zyski. Dzięki platformom online

Bloomberg

Internetowe serwisy do zamawiania posiłków to dla wielu firm żyła złota. Okazuje się, że również dla tak tradycyjnych działalności, jak gastronomia, sektor e-commerce może stanowić intratne źródło dochodu.

Jak wynika z najnowszych badań firmy Deloitte, tylko w Paryżu i Londynie platformy online, oferujące zamawianie i dowóz jedzenia, pozwoliły zwiększyć liczbę zamówień z restauracji aż o ponad 4 proc. W Polsce ten trend też nabiera rozpędu. Eksperci Deloitte wskazują, że owa dynamika w Warszawie (podobnie zresztą jak w Madrycie) sięga 1,5-2 proc.

W sumie w czterech analizowanych stolicach e-platformy z branży gastronomicznej wygenerowały ponad 1,6 mln dodatkowych posiłków sprzedanych w ciągu tygodnia. Na rozwoju platform do zamawiania jedzenia korzystały m.in. niezależne restauracje. Wybierane w nich posiłki na wynos stanowiły około połowę, czyli 729 tys. zrealizowanych dodatkowych zamówień. Analizy Deloitte wskazują, że platformy do zamawiania posiłków zwiększyły zyski firm z sektora restauracyjnego aż o 285 mln euro, przy przychodach zwiększonych o 0,5 mld euro. Autorzy raportu mówią wprost: nowe technologie pomagają restauracjom w reagowaniu na zmiany preferencji konsumentów, lepsze wykorzystywanie zasobów, stymulują rozwój i wprowadzanie innowacji.

CZYTAJ TAKŻE: Internet smakuje restauracjom

– Nowe technologie pomagają restauracjom reagować na znaczące zmiany w preferencjach konsumentów, na czele ze wzrostem zapotrzebowania na wygodniejsze formy zamawiania i spożywania posiłków. Oferując restauracjom dodatkową usługę dostawy, platformy do zamawiania jedzenia pomogły znacząco zwiększyć całkowite przychody i zyski firm z sektora restauracyjnego – podsumowuje Sam Blackie, partner w Deloitte.

Raport Deloitte powstał na zlecenie Uber Eats. Można wyczytać w nim m.in., że dzięki platformom do zamawiania posiłków w Warszawie restauracje zanotowały 110 mln zł przychodu i 46 mln zł zysku.

Wedle badania znaczący wzrost zainteresowania usługami zamawiania jedzenia z dowozem wynika przede wszystkim z ich funkcjonalności i wygody. W ciągu ostatniego tygodnia około 80 proc. osób w wieku 18-39 lat złożyło takie zamówienie.

Mimo że od wielu lat część restauracji oferuje dostawy dań przy wykorzystaniu własnych zasobów, to pojawienie się na rynku nowych aplikacji pomogło w rozwoju tego typu usług wielu nowym lokalom. Według ankiety, tylko 1/3 restauracji w Londynie, Paryżu i Warszawie oferowała opcję dostawy przed nawiązaniem współpracy z platformą Uber Eats. W Madrycie co druga restauracja miała możliwość dowozu.

Prognozy wskazują, że do 2023 r. rynek restauracyjny w Europie będzie wart 25 mld dol.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Borys Pastusiak, Kamila Kawecka: Cyfryzacja z turbodoładowaniem

W czasie pandemii w Polsce przybyło ok. 3,6 mln nowych użytkowników usług internetowych. Co ...

Hakerzy ukradną pieniądze, ale nie wliczysz tego w koszty

Firma nie rozliczy w kosztach straty finansowej, kiedy urzędnicy stwierdzą, że za słabo się ...

Nowa przeglądarka Opera rodem z Wrocławia

Reborn 3 – tak nazywa się najnowsza przeglądarka firmy Opera, dostępna ma komputery z ...

Smartfon z automatu wypadnie niczym puszka coli

Maszyny do sprzedaży napojów, batonów czy pamiątkowych monet nikogo już nie dziwią. Moda na ...

Chiński ambasador polubił porno tweety? Pekin bije w Twittera

Ambasada Chin w Wlk. Brytanii weszła w ostry spór z Twitterem, a wszystko przez ...

Autonomiczne auta? Znany wynalazca: Pierwsze będą ciężarówki

Jeden kierowca będzie konwojować kilka pojazdów – mówi Harold Goddijn, dyrektor zarządzający firmy TomTom. ...