Rzucili wyzwanie Netfliksowi i Disney+. Coś poszło nie tak

Andrew Harrer/Bloomberg

Quibi, aplikację do oglądania krótkich filmów na smartfonach, ściągnięto na 3,5 mln urządzeń. To dramatycznie mało – uważają jej twórcy i winią za porażkę pandemię koronawirusa.

Jeden z założycieli Quibi, Jeffrey Katzenberg, były szef studia Walt Disney Studios oraz współzałożyciel DreamWorks SKG, w wywiadzie dla „New York Timesa” powiedział, że winę za kiepski start ponosi pandemia koronawirusa, ponieważ Quibi ze swoimi krótkimi odcinkami miało według pierwotnego planu stanowić idealne źródło rozrywki dla osób podróżujących metrem czy komunikacją miejską. Pandemia i lockdown sprawiły, że komunikacja miejska opustoszała.

CZYTAJ TAKŻE: Epidemia streamingu. Władze dostrzegły źródło pieniędzy

W pierwszym tygodniu od premiery, która miała miejsce 6 kwietnia – aplikację pobrano 1,7 mln razy, co daje jej dopiero 125 miejsce na liście najpopularniejszych darmowych aplikacji w Apple Store. Obecnie aplikacja mimo 4,5 mln pobrań ma zaledwie 1,3 mln aktywnych użytkowników. Założyciele spółki liczyli na 7 mln aktywnych użytkowników i 250 mln dolarów dochodów po pierwszych 12 miesiącach. Nie pomogły nawet znane nazwiska biorące udział w autorskich produkcjach Quibi, czyli Jennifer Lopez, LeBron James, Idris Elba, Steven Spielberg, Liam Hemsworth czy Chrissy Teigen.

Bloomberg

Jednak według analityków Quibi ma bardzo ubogą ofertę i nie może przez to skutecznie rywalizować z Netflixem czy Disney+. Ten sam problem ma tez platforma Apple+, której oferta również jest bardzo uboga w porównaniu z konkurencją.

Quibi dostępny jest wyłącznie na smartfonach, a wszystkie jej treści przystosowano do oglądania zarówno w pozycji poziomej, jak i pionowej. Długość pojedynczego odcinka nie może przekraczać 10 minut. Usługa powstała z myślą o pasażerach transportu publicznego, aby wypełnić czas w podróży do pracy czy w trakcie przerwy na lunch.

CZYTAJ TAKŻE: Platformy streamingowe w Polsce oblężone. Pomagają im problemy kin

Nowym użytkownikom platforma oferuje 90-dniowy okres próbny. Następnie za abonament trzeba zapłacić ci 4,99 dol. (wersja z reklamami) lub 7,99 dol. (wersja bez reklam). W Polsce Quibi jest dostępny w jednej cenie 37,99 złotych miesięcznie, bez polskich wersji – bez napisów i bez lektora.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Polacy stworzyli najsilniejszy na świecie środek przeciwbólowy

Na Uniwersytecie Warszawskim odkryto związek chemiczny, który wykazuje silne właściwości przeciwbólowe. Działa 5 tys. ...

Przez roboty zniknie 20 mln miejsc pracy. Kto ucierpi?

Robotyzacja może napędzić wzrost gospodarczy, ale i wzrost nierówności społecznych. Stanie się problemem politycznym. ...

Rok 2020 ma należeć do ekranów AMOLED

Rynkowy udział smartfonów wyposażonych w topowe wyświetlacze z technologią AMOLED będzie szybko rosnąć. W ...

Wojna internetowych telewizji. Po Apple TV Plus rusza Disney Plus

Pękł worek z nowymi serwisami strumieniującymi filmy i seriale w internetowej sieci. Zagrożona jest ...

Twitter na wojnie z Chinami. Usunął 170 tys. kont za dezinformację

Twitter zablokował ponad 170 tysięcy kont powiązanych z chińskim rządem, które rozpowszechniały fałszywe informacje ...

Telemedycyna i teleopieka to żyła złota. Chcą się do niej dobrać polskie firmy

Nasze firmy mają dużo do zaoferowania i chcą uszczknąć jak najwięcej z tego szybko ...