Polski sterylizator wydłuży życie maseczek. Potężne oszczędności

W Tokio wciąż ulice są pełne przechodniów.
Kiyoshi Ota/Bloomberg

Pol-Eko Aparatura, rodzimy producent laboratoryjnego sprzętu, opracował urządzenie, które pozwoli na ponowne wykorzystanie masek ochronnych.

Maski to obecnie jeden z najbardziej pożądanych artykułów ochronnych, wykorzystywanych w walce z pandemią Covid-19. Wielokrotne ich wykorzystanie przy odpowiedniej sterylizacji to szansa na obniżenie kosztów i ograniczenie ryzyka nieodoborów. Na wyzwanie odpowiedzieli polscy inżynierowie – stworzyli specjalną maszynę do tzw. dokontaminacji.

CZYTAJ TAKŻE: Technologiczni potentaci biorą się za maseczki ochronne

– Profesjonalnych maseczek powinni używać nie tylko pracownicy szpitali, ale też pracownicy przychodni, domów pomocy społecznej i innych tego typu placówek, czyli wszyscy, którzy podczas pełnienia obowiązków zawodowych mogą mieć kontakt z osobami potencjalnie zakażonymi. Dlatego na całym świecie opracowywane są rozwiązania, które pomogą zapobiegać niedoborom podstawowych środków ochronnych. Wykorzystując doświadczenie, dostosowaliśmy nasze sterylizatory w taki sposób, aby spełniały wytyczne dotyczące sterylizacji maseczek – tłumaczy Małgorzata Szafarczyk z Pol-Eko Aparatura.

Szpitale już testują polską maszynę do sterylizacji maseczek ochronnych.
Pol-Eko Aparatura

Dekontaminacja maseczek odbywa się przy użyciu suchego, gorącego powietrza. To pozwala na ponowne, nawet trzykrotne ich użycie. W urządzeniu sterylizować można zarówno maseczki chirurgiczne, jak i te typu FFP2 oraz FFP3. Poddawane są one działaniu gorącego powietrza przez 30 minut.

CZYTAJ TAKŻE: Pandemia matką wynalazków. Zagranica zainteresowana polskimi pomysłami

– Personel musi zachować określone procedury zbierania i personalizacji masek, ale sam proces sterylizacji jest bardzo prosty i tani. Sterylizatory pozwalają na zaprogramowanie czasu oraz temperatury w zakresie nawet do 250 st. C – wylicza Szafarczyk.

Ciekłokrystaliczny wyświetlacz maszyny można obsługiwać w rękawiczkach. Pamięć wewnętrzna pozwala z kolei na rejestrowanie parametrów trwającego procesu, dzięki czemu zawsze można prześledzić jego przebieg.

Spółka z Wodzisława Śląskiego opracowała też specjalne stojaki, które umożliwiać mają umieszczenie w sterylizatorach jednorazowo od 80 do nawet 220 maseczek. Cykl dezynfekcji środków ochrony osobistej ma trwać godzinę. Firma z 30-letnim doświadczeniem rozpoczęła już proces testowania sterylizatora w warunkach szpitalnych. W ofercie dla placówek, które wykorzystują duże liczby masek, dostępnych będzie kilka modeli automatu – w zależności od wersji cena ma wahać się od 7,6 tys. do ponad 12 tys. zł.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Twórca Apple pierwszą ofiarą koronawirusa w USA. Makabryczny żart?

Steve Wozniak, współzałożyciel giganta z Cupertino, może być tzw. pacjentem zero koronawirusa. Wirus z ...

Uber zaskakuje. Wprowadzi usługi w abonamencie

Amerykański startup, który zrewolucjonizował branżę przewozową i sposób poruszania się po mieście, szykuje się ...

Tinder wprowadza randki wideo. Wpływ pandemii?

Popularny serwis randkowy rusza z wideoczatem. Jego właściciel poinformował o tym przy okazji bardzo ...

Uniwersytet w Chmurze

Szkolnictwo wyższe nigdy już nie będzie takie samo. Jak nowe technologie wpłyną na obraz ...

MicroLED, czyli rewolucja w wyświetlaczach

Mikrowyświetlacze już w przyszłym roku mogą okazać się hitem. Ekrany mniejsze niż ziarnko piasku ...

Marek Tatała z FOR: Ekonomia współdzielenia to nie przejściowa moda

Technologie cyfrowe będą wchodzić do coraz większej liczby obszarów naszego życia. Trzeba to zaakceptować ...