Co to zatem jest bitcoin i jakie są rodzaje cyfrowych pieniędzy? Czym jest i co wspólnego z kryptowalutami ma blockchain? Jak wydobywać takie aktywa?

Zobacz przewodnik po świecie wirtualnych pieniędzy.

Świat tzw. zdecentralizowanych płatności już dawno wyszedł z niszy i o bitcoinach, „krypto” kopalniach oraz wirtualnych monetach mówi się i pisze coraz więcej. Na rynku jest już kilka tysięcy kryptowalut. To jedna z największych finansowych rewolucji ostatniej dekady. Gwałtowny wzrost zainteresowania tą technologią sprawił, że coraz więcej krajów chce traktować ją jako pełnoprawny środek płatniczy.

Co to jest bitcoin?

Zdecentralizowane płatności mają swoje korzenie w latach 90. ubiegłego wieku, ale to rok 2009 przyjęto jako datę narodzin kryptowalut. Wówczas to powstał bitcoin (w skrócie BTC), który dał początek wirtualnym monetom i technologii blockchain. Jego autorem jest prawdopodobnie grupa nieznanych autorów, ukrywających się pod pseudonimem Satoshi Nakamoto. To ona, w oparciu o niezwykle zaawansowaną kryptografię oraz sieć wymiany P2P (z ang. peer-to-peer, czyli bez pośredników), stworzyła tę najbardziej znaną cyfrową walutę. Genesis, jak nazwano pierwszy „wykopany” blok bitcoinów, opiewał na 50 BTC, a jego realny kurs ustalono na podstawie kosztu „wydobycia”. I tak 5 października 2009 r. za 1 dol. można był kupić 1309 BTC. Dziś za 1 BTC trzeba zapłacić już aż 62 tys. dol.

Czytaj więcej

Po zakazie bitcoina ta cyfrowa waluta jest hitem w Chinach

Bitcoin nie jest jedyną kryptowalutą. W kolejnych latach pojawiały się kolejne: w 2011 r. zadebiutował litecoin, w 2012 r. – Ripple, w 2013 r. – Dogecoin. Szacuje się, że obecnie jest nawet 4 tys. różnego rodzaju tego typu cyfrowych monet. Określa się je wspólnym mianem jako altcoiny, czyli kryptowaluty alternatywne względem bitcoina (altcoin to skrót od „alternatywne monety”). W grupie tych najpopularniejszych, nie licząc lidera, którym jest BTC, są dziś:

- ethereum (ETH)

- cardano (ADA)

Autopromocja
FORUM ESG

Co warto wiedzieć o ESG? Jej znaczenie dla firm i gospodarki.

CZYTAJ WIĘCEJ

- polkadot (DOT)

- solana (SOL)

- tether (USDT)

O co chodzi z tym blockchain?

Blockchain to łańcuch bloków powiązanych kryptograficznie, zaś blok to jednostka, która zapisuje transakcje. Razem tworzą swoistą bazę danych o statusie kont, dostępną dla wszystkich użytkowników kryptowaluty. Taki rozproszony system księgowy zrewolucjonizował sposób przechowywania i przesyłania informacji o transakcjach. O roli blockchain świadczą cechy kryptowalut. Te wirtualne pieniądze – dzięki tej technologii – zapewniają bowiem anonimowość (wszystkie transakcje wiążą się wyłącznie z użyciem kluczy). W konsekwencji nie jest możliwe powiązanie ich z konkretnymi użytkownikami (zarówno osobami, jak i firmami). Co więcej, transakcje pozbawione są kontroli instytucji finansowych. Nie ma organu nadzorującego, a ów ekosystem jest całkowicie zdecentralizowany. To dlatego możliwe jest uniknięcie wielu dodatkowych opłat, czy formalności towarzyszących transakcjom. Z tego też względu owe transakcje realizowane są natychmiastowo (nie ma m.in. księgowania zleceń charakterystycznego dla banków).

Dzięki łańcuchom bloków wirtualne waluty przechowywane są w cyfrowych portfelach, a szyfrowanie sprawia, że jest to wyjątkowo bezpieczny środek płatności.

Jak kopie się kryptowaluty?

Właściwie każdy posiadacz komputera może zostać tzw. górnikiem. Tak określa się osoby, które zajmują się „kopaniem” kryptowalut. W praktyce owo wydobywanie np. bitcoinów nie jest wcale takie proste. Fakt – bitcoina (jak i inne wirtualne monety) można uzyskać udostępniając moc obliczeniową komputera. W praktyce do pozyskania 1 BTC potrzebne są olbrzymie moce, które można uzyskać jedynie przy wykorzystaniu potężnych farm serwerów. Kopanie kryptowalut, czyli tzw. crypto mining, wiąże się zatem z koniecznością dużych inwestycji, ale też znaczącymi opłatami za zużycie prądu. Właśnie „kopalnie” są dziś oskarżane jako jedna z przyczyn kryzysu na rynku chipów i zaliczane przez ekologów do grona winnych przyspieszenia globalnego ocieplenia. Kopanie bitcoina wiąże się bowiem ze zwiększonym zapotrzebowania na energię elektryczną, co – w konsekwencji – przyczynia się do emisji gazów cieplarnianych.

Opłacalność kopalń uzależniona jest od wielu czynników, nie tylko cen energii, czy dostępu do podzespołów elektronicznych. W kryptowalutach „zaszyto” bowiem pewien rynkowy, można by rzec, mechanizm balansujący. Polega on na tym, że im więcej „górników” w danej chwili prowadzi swoje „wykopaliska”, tym uzyskanie cyfrowych monet staje się trudniejsze. Kiedy zaś moce aktywnych „kopalni” spadają, „wydobycie” bitcoina i altcoinów staje się łatwiejsze.