Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie nowatorskie rozwiązanie wybrał Apple zamiast popularnego systemu "clamshell"?
- Jak może być cena składanego iPhone'a?
- Jaki wpływ może mieć debiut "składaka" od Apple na rynek smartfonów?
Choć wielu fanów marki liczyło na kompaktowy telefon typu clamshell, przypominający serię Galaxy Z Flip, Apple zdecydowało się na inny krok. Jak wynika z informacji przekazanych przez Marka Gurmana z Bloomberga oraz analityka Ming-Chi Kuo, pierwszy składany smartfon z logo nadgryzionego jabłka otrzyma konstrukcję rozkładaną jak książka. To bezpośrednie uderzenie w segment, w którym obecnie króluje Samsung ze swoją linią Fold.
Zaporowa cena?
Urządzenie ma imponować parametrami wyświetlaczy. Wedle przecieków, wewnątrz znajdziemy panel o przekątnej 7,8 cala, który – co kluczowe – ma być pozbawiony widocznego zagięcia, co od lat stanowiło największe wyzwanie konstrukcyjne dla inżynierów. Na zewnątrz użytkownicy otrzymają zaś do dyspozycji 5,5-calowy ekran, pozwalający na wygodną obsługę bez konieczności otwierania urządzenia. Apple ma odejść od klasycznego układu elementów. Przyciski głośności zostaną prawdopodobnie przeniesione na górną krawędź obudowy, co ma ułatwić obsługę w różnych trybach rozłożenia. Z tyłu urządzenia znajdzie się całkowicie czarna wyspa aparatów z dwoma obiektywami ułożonymi poziomo. Z kolei na froncie zobaczymy odświeżoną, mniejszą wersję Dynamic Island z pojedynczym aparatem do selfie. Największym zaskoczeniem może być jednak to, co znajdzie się w środku – inżynierowie z Cupertino planują wyposażyć składanego iPhone’a w największe ogniwo w historii marki. W mediach społecznościowych pojawiły się sugestie o baterii o pojemności 6000 mAh, która zapewni komfort pracy przy tak dużej powierzchni ekranu.
Za tak zaawansowaną technologię przyjdzie jednak słono zapłacić. Samik Chatterjee z JPMorgan przewiduje, że cena urządzenia zostanie ustalona na poziomie 1999 dol. W polskiej dystrybucji, po doliczeniu podatków, może to oznaczać kwotę zbliżającą się do psychologicznej bariery 10 tys. zł.
Czytaj więcej
Czy to deja vu? OpenAI, twórca ChatGPT, kupuje start-up byłego twórcy iPhone’ów – ten ma stworzyć...