Amerykanie próbują zdusić chińskie ambicje technologiczne

Pogoda dla Huawei szybko się pogarsza.
Bloomberg

Huawei coraz mocniej zaczyna odczuwać sankcje wprowadzone przez administrację Donalda Trumpa. Wygląda na to, że obie strony szykują się na długą i niszczącą wojnę technologiczną.

Chiński rząd zwolni na dwa lata z podatku CIT producentów półprzewodników i twórców oprogramowania. Ulgi te zaczną obowiązywać już w tym roku. Po ich zakończeniu objęte nimi spółki będą przez trzy lata płaciły o połowę niższy CIT niż inne spółki. Chiny sięgają po tak radykalne środki, by wspomóc tę branżę wobec zaostrzającej się wojny technologicznej z USA.

CZYTAJ TAKŻE: Steve Bannon o Huawei: Zamkniemy ich

– Rząd tym razem działa bardzo szybko, wspierając krajowy sektor technologiczny po tym, jak Huawei stał się celem ataku w trakcie rosnących napięć handlowych. Chiny będą musiały rozwinąć swoje własne mikroprocesory i oprogramowanie na dużą skalę, by zmniejszyć swoją zależność od USA – twierdzi Wu Kan, zarządzający w szanghajskiej firmie Soochow Securities.

Odcinanie dostaw

Presja na koncern Huawei zaostrza się z każdym dniem. W zeszłym tygodniu został on wpisany przez Departament Handlu USA na listę spółek stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Amerykańskie firmy muszą teraz zdobywać rządowe licencje na dostarczanie podzespołów i oprogramowania Huawei. Koncern Alphabet (Google) ogłosił na początku tygodnia, że wstrzyma aktualizacje oprogramowania w nowym sprzęcie produkowanym przez Huawei (później jednak rząd USA przyznał mu 90-dniowy okres „łaski”, podczas którego może on utrzymywać relacje z chińskim koncernem).

Huawei deklaruje, że jeśli zakaz zostanie utrzymany, to do jesieni może stworzyć swój własny system operacyjny oparty na Androidzie (na jego wersji open source). Część amerykańskich producentów podzespołów wstrzymała już dostawy dla Huawei. Do amerykańskich sankcji dostosowują się jednak również firmy spoza USA. W środę japoński Panasonic ogłosił, że ogranicza współpracę z Huawei. Nie będzie mu dostarczał podzespołów, które zawierają co najmniej 25 proc. materiałów wyprodukowanych w USA.

CZYTAJ TAKŻE: USA biorą się za chińskie spółki od inwigilacji

Wielkim problemem dla chińskiego koncernu jest również wstrzymanie z nim współpracy przez ARM, spółkę projektującą mikroprocesory. Ma ona siedzibę w Wielkiej Brytanii, ale należy do japońskiego Softbanku. Huawei nie ma alternatywy dla dostaw zaprojektowanych przez nią podzespołów, z których buduje własne procesory z linii Kirin. To one miały mu pozwolić uniezależnić się od dostaw z USA.

W ślad za tymi restrykcjami mogą pójść następne. Południowokoreański dziennik „Choson Ilbo” donosi, że amerykański Departament Stanu naciska na władze w Seulu, by Huawei został wypchnięty z rynku koreańskiego. Poproszono m.in. seulskie MSZ, by namówiło Samsunga do działań mających ograniczyć azjatycką ekspansję sprzętu wyprodukowanego przez Huawei.

CZYTAJ TAKŻE: Są pierwsze polskie ofiary wojny handlowej USA z Chinami

„Huawei docenia swoje relacje z partnerami z całego świata i rozumie trudną sytuację, w jakiej się znaleźli” – głosi komunikat chińskiego koncernu. Przez ponad rok firma przygotowywała się do konfrontacji. W ramach tych przygotowań sprowadzała na zapas podzespoły od amerykańskich dostawców. Nie chciał się znaleźć w podobnej sytuacji jak chiński koncern ZTE, którego produkcję amerykańskie sankcje sparaliżowały na wiele tygodni (sankcje przeciwko ZTE zostały szybko później uchylone, po interwencji chińskiego przywódcy Xi Jinpinga u amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa).

Śmiertelny bój

– Wyrzucenie Huawei z rynku amerykańskiego i europejskiego jest dziesięć razy ważniejsze niż zawarcie przez USA umowy handlowej z Chinami – powiedział Steven Bannon, były główny strateg Białego Domu, w rozmowie z z wydawanym w Hongkongu dziennikiem „South China Morning Post”. Bannon był wcześniej jednym z głównych doradców Trumpa. Nie jest tajemnicą, że Bannon odszedł, bo kłócił się z córką prezydenta Ivanką i jej mężem Jaredem Kushnerem. Prezydent i jego były doradca nie zerwali jednak kontaktów.

CZYTAJ TAKŻE: Miażdżące uderzenie Google`a w Huawei. Co zrobią Chińczycy?

Bannon twierdzi, że często rozmawia z Trumpem i oficjelami z jego administracji. I namawia ich do zaostrzenia kursu wobec Chin. Proponuje m.in. odcięcie chińskich spółek od amerykańskiego rynku kapitałowego.

– Następnym ruchem, który zrobimy, jest odcięcie ich od ofert publicznych, pozbycie się aktywów przez wszystkie fundusze emerytalne i firmy ubezpieczeniowe w USA, które dostarczają kapitału Komunistycznej Partii Chin – stwierdził Bannon.

Były strateg Białego Domu jest co prawda obecnie poza administracją rządową, ale jego ostre poglądy wobec Chin odzwierciedlają obawy wielu amerykańskich oficjeli przed chińskimi dążeniami do supremacji technologicznej. Obawy te są jednym z motywów wojny handlowej. Amerykanów zaniepokoiła m.in. chińska strategia Made in China 2025 mówiąca, że chińskie spółki mają zdobyć dominację w nowoczesnych branżach przemysłu. Amerykanie skarżą się też, że Chińczycy kradną na dużą skalę ich technologie oraz wymuszają transfery technologiczne na spółkach działających w Chinach.

CZYTAJ TAKŻE: Chińskie spółki high-tech czekają trudne czasy

USA oskarżają koncerny Huawei i ZTE o zbyt bliskie związki z chińskimi tajnymi służbami i niepokoją się, że mogą one brać udział w budowie sieci telekomunikacyjnych 5G oraz technologii internetu rzeczy u sojuszników USA. „Chiny zdobędą możliwość siania chaosu i prowadzenia masowej inwigilacji, jeśli zdominują zaawansowane sieci 5G powiązane z miliardami urządzeń” – pisał gen. Robert Spalding, były członek amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa.

– Rozmowy handlowe nie mogą być kontynuowane, jeśli postawa USA się nie zmieni – powiedział w środę Gaoo Feng, rzecznik chińskiego Ministerstwa Handlu.

Więcej posądzeń o szpiegostwo

CNEX Labs Inc., startup z Doliny Krzemowej, oskarża wiceprezesa Huawei Erica Xu o spisek mający na celu kradzież jego technologii – donosi „Wall Street Journal”. Według pozwu złożonego przez CNEX Labs, Huawei zaangażował się w kradzież jego technologii dysków półprzewodnikowych (SSD). Chiński koncern miał zaangażować do tego spisku profesora jednego z chińskich uniwersytetów. Huawei odrzuca te oskarżenia.

Tymczasem holenderski dziennik „Volksrant” niedawno donosił, że Huawei umieścił w sprzęcie dostarczonym jednej z holenderskich firm telekomunikacyjnych „tylne drzwi” umożliwiające mu dostęp do danych klientów sieci. Miało to zostać wykryte przez tajne służby holenderskie. Koncern Huawei wyraził swoje „zaskoczenie” artykułem na ten temat.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Google wziął się za chwilówki

Google walczy z aplikacjami udzielającymi szybkich pożyczek, dostępnymi w sklepie Google Play. Usunięto już ...

Pojedynek marsjańskich robotów odbędzie się nad Wisłą

Na terenie Politechniki Świętokrzyskiej w Kielcach kończy się właśnie budowa pola marsjańskiego. To tzw. ...

Platforma blockchain BIK ruszy w tym roku

Jesteśmy firmą w dużej mierze opartą na nowych technologiach informatycznych – mówi Mariusz Cholewa, ...

Huawei przytapiany przez Waszyngton. Czy konkurenci zyskali?

Ericsson i Nokia mają za sobą dobry kwartał. Szwedzi umocnili się w Chinach. Amerykańskie ...

Diamenty z laboratorium wchodzą do Polski. Są jak naturalne – tylko tańsze

Tworzone przez ludzi kamienie to błyskawicznie rosnący na świecie rynek. W Polsce jako pierwsza ...

Wojna o noclegi: Fairbnb nową konkurencją dla Airbnb

Portale, które oferują wynajem krótkoterminowy, pozwalają na obniżenie kosztów podróży i doświadczenie lokalnego stylu ...