Huawei miało zniknąć z Wielkiej Brytanii. Tak się nie stało

Bloomberg

Chiński gigant miał być jednym z głównych wykonawców sieci 5G w Wielkiej Brytanii. Jednak oskarżenia o powiązania z chińskim rządem i armią przekreśliły te plany. Brytyjskie władze zdecydowały o usunięcie firmy z udziału w tej inwestycji, a uczelnie zaczęły się wycofywać ze współpracy przy projektach badawczych.

Producent sprzętu telekomunikacyjnego z Państwa Środka jest stale nadzorowany przez Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa, które sprawdza czy koncern faktycznie ma powiązania z chińskim rządem. Telefony chińskiej firmy mają też problemy na poziomie konsumenckim, przypomina BBC, ponieważ po wprowadzeniu amerykańskich sankcji i zakazie współpracy z firmą większość aplikacji dotychczas na nich używanych przestało być kompatybilnych, m.in. z Gmail, Google Maps oraz Play Store.

CZYTAJ TAKŻE: Sankcje mocno raniły Huawei. Rośnie już tylko dzięki Chinom

Wydawałoby się, że to oznacza dla chińskiej firmy biznesowy koniec w Wielkiej Brytanii. Nic bardziej mylnego. Huawei nadal inwestuje na Wyspach, tworząc miejsca pracy i finansując badania uniwersyteckie. Według danych firmy współpracuje ona obecnie z 35 brytyjskimi uniwersytetami, w tym Imperial College London, Surrey, Cambridge i Southampton. Posiada również własne centra badawczo-rozwojowe w Bristolu, Ipswich i Edynburgu oraz dwa w Cambridge i informuje, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat wydawała średnio 80 mln funtów rocznie na badania w Wielkiej Brytanii.

Według BBC część informacji na temat współpracy i finansowania nie jest upubliczniana. Uczelnie obawiają się, że mogą stracić fundusze, jeśli okaże się, kto jest sponsorem ich badań. Niejawność finansowania nie podoba się posłom do Izby Gmin, m.in. Tomowi Tugendhatowi, przewodniczącemu grupy China Research Group, który uważa, że „uniwersytety muszą dokładnie przemyśleć, z kim chcą współpracować”.

Uniwersytet w Oksfordzie w 2019 roku zakończył współpracę i program sponsorski z Huawei. Jednak już Southampton University przyznał, że wciąż współpracuje z chińską firmą, nie ujawniając na czym ta współpraca polega. Z kolei Uniwersytet w Edynburgu współpracuje z koncernem nad opracowaniem nowych technologii w zarządzaniu danymi i informatyce, zapewniając, że stosuje się do rygorystycznych zasad i dotrzymując należytej staranności w przestrzeganiu procedur. Uniwersytet Cambridge nie odpowiedział na pytanie BBC o ewentualną współpracę z chińskim koncernem.

CZYTAJ TAKŻE: Biden uderza w Chiny. Huawei odcięty od dostaw dla 5G

Tom Tugendhat argumentuje, że finansowanie z Chin „rzadko ma miejsce bez żadnych zobowiązań”.

Jednak zdaniem byłego ministra nauki, Joe Johnsona – brata obecnego premiera, w interesie narodowym nie jest całkowite zrywanie relacji naukowych z Chinami. Powinny one jednak odbywać się w sposób sformalizowany i kontrolowany. Według danych ministerstwa Joe Johnsona liczba brytyjsko-chińskich partnerstw badawczych wzrosła z 750 w 2000 r. do 16 tys. w 2020 r.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

„Fortnite” maszynką do zarabiania pieniędzy

Gry stworzona przez Epic Games nie przestaje zadziwiać. Przyciągnęła już ponad 200 mln zarejestrowanych ...

e-sąd dla przedsiębiorców – wyrok ma być w 21 dni

Rozpoczęły się testy pierwszego w Polsce elektronicznego sądu polubownego Ultima Ratio. Premierę sądu dla ...

Internauta oddaje pieniądze na czas

Tzw. lendtechy, czyli startupy z branży pożyczkowej, zapoczątkowały nową kulturę kredytowania. Badania pokazują, że ...

„Kler” zapewnił kinom kolejny rekordowy rok

W grudniowym repertuarze brakuje hitów, ale promocje i wysyp premier pomogą uciułać 2,6 mln ...

Netflix łączy siły z mobilną potęgą

Czołowy producent urządzeń mobilnych ogłosił, że zacieśnia współpracę z Netflixem. Więcej treści telewizyjnego potentata ...

E-rower w subskrypcji, jak muzyka i film. Efekt pandemii

Założyciele popularnej aplikacji muzycznej wchodzą w nowy biznes. Ze strumieniowania muzyki przerzucili się na ...