Nie ma to być zwykła sprzedaż urządzeń na licencji Huawei, a kompletny dostęp do patentów Chińczyków i kodów źródłowych związanych ze standardem łączności 5G. Założyciel marki stwierdził, że potencjalny kupujący po jednorazowym zakupie technologii będzie mógł z nią zrobić, co tylko zechce.

CZYTAJ TAKŻE: Portugalczyk oskarża Huawei o kradzież, a Huawei USA o nękanie

Nie znana jest ewentualna cena, za jaką Huawei będzie skłonny odsprzedać swoje rozwiązania, wiadomo jednak, że będzie to oferta wyłącznie dla firm z „Zachodu” – cokolwiek to znaczy.

W związku z napięciami między Chinami i Stanami Zjednoczonymi mało prawdopodobnym scenariuszem wydaje się dokonanie tak dużej transakcji między firmami z tych dwóch państw. Wojna handlowa pomiędzy Krajem Środka, a USA trwa w najlepsze i nie widać jej końca, więc dodatkowe koszty towarzyszące takiemu zakupowi mogłyby przekreślić szanse na jego finalizację.

CZYTAJ TAKŻE: Huawei przytapiany przez Waszyngton. Czy konkurenci zyskali?

Nie można zapominać również o zarzutach Waszyngtonu dotyczących bezpieczeństwa urządzeń chińskiego producenta. Nie pomagają one wizerunkowi Huawei.