– Koncern Google na swoich mapach przedstawia Krym jako część terytorium innego kraju (Ukraina – red), podczas kiedy obecnie jest to terytorium Rosji. Stanowi to złamanie naszej Konstytucji i prawa. Dlatego Komitet ds bezpieczeństwa Rosji zaprasza przedstawiciela koncernu Google, a po rozmowie podejmie decyzję. Mamy po temu stosowne narzędzia. Jeżeli nie będziemy działać, to następnym razem odkroją inny kawałek (Rosji – red) i przypiszą go do drugiego kraju – mówił w czwartek Wiaczesław Wołodin przewodniczący Dumy, niższej izby rosyjskiego parlamentu.

Google są trzecim amerykańskim gigantem internetowym, który zaczyna mieć w Rosji coraz więcej kłopotów. W poniedziałek Roskomnadzor, rosyjski nadzór nad usługami telekomunikacyjnymi, wszczął postępowanie administracyjne wobec Facebooka i Twittera.

Google są trzecim amerykańskim gigantem internetowym, który zaczyna mieć w Rosji coraz więcej kłopotów

Wcześniej instytucja wystąpiła do obu firm o przedstawienie bazy danych rosyjskich użytkowników obu sieci.

– Firmy zarządzające sieciami mediów społecznościowych Facebooka i Twittera w Rosji odpowiedziały na nasze zapytania, ale to co nam przesłały, nie zawiera żadnych szczegółów. Ani co do stosowania naszego prawa, ani terminów wykonania naszych norm w przyszłości. Dlatego wszczynamy postępowanie” – tłumaczył Wadim Ampełonskij, sekretarz Roskomnadzoru, cytowany przez agencję Prime.

CZYTAJ TAKŻE: Rosja szykuje kaganiec na internetowych gigantów

Co grozi obu amerykańskim koncernom w Rosji? Na początek grzywna o symbolicznym rozmiarze 5 tys rubli (285 zł). Jednak w wypadku „notorycznego łamania prawa” firmy mogą w ogóle stracić możliwość działania na rosyjskim rynku.