Stowarzyszenie zarządzające pierwszą ligą podało, że została podpisana umowa na mocy, której Uber Eats staje się nowym sponsorem i nabywa prawa do nazwy „Ligue 1”. Kontrakt ma obowiązywać od przyszłego sezonu i trwać 2 lata.

Według francuskiego dziennika „Le Figaro” Uber Eats zapłaci LFP (zarządcy Ligue 1) 32 mln euro. Poprzedni sponsor, producent mebli Conform, wydał na takie same prawa dużo mniej – 20 mln euro.

CZYTAJ TAKŻE: Polska firma IT sponsorem piłkarskiego mistrza Francji

– To ważna umowa odzwierciedlająca nowy wymiar Ligue 1 – twierdzi Didier Quillot, prezes LFP. – Jesteśmy dumni, że możemy liczyć na wsparcie Uber Eats, dużej globalnej marki, przy rozwoju mistrzostw Francji – dodał.

Prezes zaznacza, że Ligue 1 jest pierwszą europejską ligą, która postanowił sponsorować amerykański gigant.

Nie jest to jednak pierwszy przypadek, kiedy liga jest sponsorowana dużą marką. Warto wspomnieć chociażby naszą Ekstraklasę, która ma obecnie w nazwie „LOTTO”, a kiedyś „Orange”. Przez wiele lat najważniejsza liga Angli nazywała się Barclays Premier League, a Hiszpanie walczyli o mistrzostwo w La Liga Santander.

„Ligue 1 Uber Eats” jest na tyle zabawną nazwą, że łatwo z niej drwić. Internautom wiele nie potrzeba. Uważają, że będą robić się głodni, patrząc na grę Neymara. Inni twiedzą, że nie da się wymyślić bardziej tandetnej nazwy.