Sąd Okręgowy w Amsterdamie stanął po stronie Federacji Holenderskich Związków Zawodowych (FVN) i orzekł, że kierowcy Ubera są pracownikami, a nie niezależnymi wykonawcami. Wyrok sądu oznacza, że kierowcom przysługują prawa pracownicze takie, jak prawo do płatnego urlopu czy zwolnienia chorobowego.

- Jesteśmy rozczarowani tą decyzją, ponieważ wiemy, że przeważająca większość kierowców chce pozostać niezależna. Kierowcy nie chcą rezygnować ze swobody wyboru, czy, kiedy i gdzie pracować – skomentował Maurits Schönfeld, dyrektor generalny Ubera na Europę Północną, cytowany przez Reuters.

Uber zamierza się odwoływać od decyzji i stwierdza wprost, że „nie zamierza zatrudniać kierowców w Holandii”.

Sąd, w swoim wyroku, zgodził się ze związkami zawodowymi, które argumentowały, że kierowcy są w rzeczywistości pracownikami firmy taksówkarskiej i powinni otrzymywać takie same wynagrodzenie oraz świadczenia, jak inni pracownicy sektora.

Czytaj więcej

Uber korzysta z polskiego oprogramowania.
Uber wraca do Londynu. To będzie bitwa z operatorami taksówek

Stosunek prawny między Uberem, a kierowcami spełnia wszystkie cechy umowy o pracę – stwierdza sąd w orzeczeniu, w którym uznał, że kierowcy Ubera są objęci układem zbiorowym pracy dla taksówkarzy. Sąd stwierdził też, że niektórzy kierowcy są uprawnieni do zwrotu wynagrodzenia, oraz nałożył na Ubera grzywnę w symbolicznej wysokości 50 tysięcy euro za nieprzestrzeganie warunków układu zbiorowego.

- Kierowcy Ubera są teraz automatycznie zatrudnieni przez Ubera. W rezultacie otrzymają wyższe wynagrodzenie i więcej praw na przykład w przypadku zwolnienia lub choroby – powiedział prezes FNV Zakaria Boufangacha.

To nie pierwsza porażka Ubera, który uważa, że nie jest pracodawcą a pośrednikiem, w Europie. W lutym koncern przegrał sprawę w Wielkiej Brytanii dotyczącą 70 tysięcy jego brytyjskich kierowców. W efekcie Uber zapowiedział, że poprawi przestrzeganie praw pracowniczych swoich kierowców w Zjednoczonym Królestwie poprzez, np. wypłacanie płacy minimalnej. W Polsce Uber po długiej batalii został zmuszony do świadczenia usług na zasadach takich, jak konkurencyjne korporacje taksówkowe i współpracuje jedynie z partnerami z licencją taksówkarską.