O planowanych zwolnieniach napisał dziennik "WSJ" podając, że dyrektor generalny Meta Mark Zuckerberg zwrócił się do setek dyrektorów firmy we wtorek rano, zapowiadając duże cięcia zatrudnienia. Zuckerberg powiedział, że był odpowiedzialny za spowolnienie rozwoju firmy, ludzie obecni na spotkaniu przekazali, że zarząd z nadmiernym optymizmem podchodził do wzrostu biznesu co doprowadziło do przerostu personelu.

Koncern potwierdził we środę, że zwolnienie czeka aż 11 tys. osób z 87 tys. - To najtrudniejsze wyzwanie w naszej historii - powiedział prezes Mark Zuckerberg.

Szef działu zasobów ludzkich Meta, Lori Goler przekazuje teraz, że pracownicy, którzy stracą pracę, otrzymają co najmniej cztery miesiące wynagrodzenia jako odprawę. Meta, firma macierzysta Facebooka, Instagrama i WhatsAppa, zgłosiła na koniec września ponad 87 tys. pracowników.

W ostatnich miesiącach branża technologiczna cierpi z powodu poważnego spowolnienia, po gwałtownym wzroście ruchu, gdy świat przeniósł się do online podczas pandemii. Globalne spowolnienie gospodarcze, rosnące stopy procentowe i problemy regulacyjne skłoniły firmy technologiczne, w tym Alphabet i Amazon, do spowolnienia lub zaprzestania zatrudniania. Pod koniec sierpnia Snap zwolnił 1,3 tys. pracowników i ograniczył inwestycje. Według raportu firmy Axios w październiku Microsoft zwolnił około 1 tys. pracowników w kilku oddziałach. Twitter w zeszłym tygodniu zwolnił połowę swoich pracowników po przejęciu firmy przez Elona Muska za 44 mld dol.