Hastings poinformował, że to „odpowiedni czas”, by ktoś go zastąpił na czele firmy. Nadal jednak chce zasiadać w radzie nadzorczej giganta. Hastings chce teraz bardziej skupiać się na innych rodzajach działalności, w tym między innymi ma działalności charytatywnej.

Dziennik „Financial Times” napisał, że zmiana na stanowisku szefa Netflixa nadchodzi po bardzo ciężkim roku dla platformy, która straciła w tym czasie ponad jedną trzecią swojej wyceny rynkowej.

Netflixem zarządzać będą teraz wspólnie Greg Peters, dotychczasowy dyrektor operacyjny oraz Ted Sarandos, który kierował ofertą programową. Zmiana ma być przeprowadzona „ze skutkiem natychmiastowym”.

Hastings zapewnia, że zmiana przywództwa była przygotowywana przez wiele lat.

Czytaj więcej

Netflix bierze się za dzielenie kont. Wiadomo, jak to ma wyglądać w Polsce

Hastings założył Netflixa w 1997 r. Na samym początku firma wysyłała swoim subskrybentom filmy na płytach DVD. W 2007 r. stworzono platformę streamingową, która zrewolucjonizowała rynek filmowy i telewizyjny na całym świecie. Na koniec grudnia 2022 r. platforma miała ok. 231 mln subskrybentów na całym świecie.

Gorsze wyniki platformy w ostatnich latach to przede wszystkim rosnąca konkurencja na rynku i powstanie innych serwisów streamingowych należących do takich gigantów jak Disney, Amazon czy HBO.

Netflix jednak nie daje za wygraną. Po raz pierwszy w swojej historii wprowadził tańszy abonament z reklamami, co przyciągnęło ponad 7,6 miliona nowych subskrybentów w ciągu ostatnich trzech miesięcy ubiegłego roku, znacznie powyżej przewidywanych 4,5 milionów – zauważa CNN. Poza tym platforma stwierdziła, że wyniki kwartalne wskazują, że jej wzrost ponownie przyspiesza, częściowo dzięki popularnym własnym produkcjom, takim jak „Wednesday” i „Harry i Meghan”.

Czytaj więcej

Współdzielenie kont nielegalne? W 2023 roku Netflix zmieni reguły gry