Zgodnie z ostrożnymi szacunkami nawet 100 milionów użytkowników na całym świecie korzysta z „pożyczonego” konta, aby oglądać treści Netflixa. W efekcie serwis traci potencjalne przychody. Po wielu zapowiedziach platforma zaczyna walkę z tym zjawiskiem. W Brazylii testy wykazywały, że wiele osób nawet nie wiedziało, iż z ich konta korzystają na masową skalę inni użytkownicy, zupełnie nie spokrewnienie ani nawet nie znajomi.

„Konto serwisu mogą współdzielić osoby mieszkające w jednym gospodarstwie domowym. Jest ono określane gospodarstwem domowym Netflix i jest powiązane z urządzeniami właściciela konta głównego oraz urządzeniami używanymi przez inne osoby zamieszkujące gospodarstwo domowe Netflix” – podaje platforma.

Dla serwisu najważniejszy jest fakt wspólnego mieszkania. Platforma będzie to weryfikować przy użyciu adresów IP, identyfikatorów urządzeń i aktywności na koncie, a jeśli okaże się, iż z hasła korzysta ktoś z innego urządzenia i pod innym adresem wówczas pojawi się konieczność weryfikacji.

Czytaj więcej

Współdzielenie kont nielegalne? W 2023 roku Netflix zmieni reguły gry

Netflix wyśle wtedy link na e-mail lub numer telefonu powiązany z kontem głównego właściciela, będzie konieczne wprowadzenie kodu dostępowego. Dopiero jego wpisanie pozwoli na korzystanie z serwisu. Platforma jednak zaznacza, że nie obciąży automatycznie opłatą, jeśli abonent współdzieli konto z osobą, która z nim nie mieszka.

Netflix wprowadzając takie zmiany zapewnia, że nie będzie problemu z oglądaniem filmów czy seriali na swoim koncie w czasie podróży bądź, gdy abonent mieszka w kilku różnych miejscach.

Jednak już osoby które nie mieszkają z głównym użytkownikiem i właścicielem konta jak np. studiujące dzieci, będą musiały założyć własne konto. W niektórych krajach serwis wprowadził testowo niewielkie opłaty dla osób które udostępniają konto np. członkom rodziny którzy z nimi nie mieszkają. Takie samo rozwiązanie ma być wprowadzone również w Stanach Zjednoczonych. To opłaty rzędu kilku dolarów.