Wystartowała „polska” rakieta SpaceX. W zasięgu dwa miliardy galaktyk

Z kosmodromu na Przylądku Canaveral na Florydzie w sobotę po godz. 17 wystartowała rakieta Falcon 9 wyładowana polskim sprzętem, oprogramowaniem i podzespołami. Wyniosła w przestrzeń teleskop Euclid, do poszukiwania ciemnej materii i energii.

Aktualizacja: 01.07.2023 17:57 Publikacja: 01.07.2023 11:06

W tej nietypowej misji duży wkład mają polskie firmy, które przygotowywały elementy systemów wykorzy

W tej nietypowej misji duży wkład mają polskie firmy, które przygotowywały elementy systemów wykorzystywanych przez ESA

Foto: SpaceX

To część misji astrofizycznej przygotowanej przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA). Teleskop Euclid posiada zwierciadło główne o średnicy 1,2 m i przeznaczony jest do obserwacji w paśmie od światła widzialnego po bliską podczerwień. Będzie prowadził obserwacje z punktu Lagrange'a, czyli tam, gdzie od stycznia 2022 roku znajduje się Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Jest to miejsce, w którym oddziaływania grawitacyjne dwóch ciał (w tym przypadku Słońca i Ziemi) się znoszą, w związku z czym przebywające tam obiekty mogą pozostać prawie nieruchome, co znacząco ułatwia obserwacje. Obszar obserwacji pokryje aż 15 000 stopni kwadratowych, czyli ponad 1/3 całego nieba.

W tej nietypowej misji duży wkład mają polskie firmy, które przygotowywały elementy systemów wykorzystywanych przez ESA. Na pokładzie znajdzie się więc sprzęt rodzimych spółek: Astri, GMV, Sener i Syderal. Wartość kontraktów dla tych podmiotów wyniosła ponad 3,24 mln euro.

Czytaj więcej

Virgin Galactic poleciał na granicę kosmosu. To pierwszy lot komercyjny

Start rakiety Falcon 9, należącej do SpaceX, to ledwie pierwszy krok – cała misja ma bowiem potrwać do 2029 r. W tym czasie, na podstawie pomiarów teleskopu Euclid, zostanie stworzona trójwymiarowa mapa Wszechświata, która obejmie obszar rozciągający się na 10 mld lat świetlnych od naszej planety. Na tym obszarze znajduje się około 2 mld galaktyk, które – dzięki aparaturze naukowej – mamy lepiej poznać.

Grzegorz Wrochna, prezes Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA), wskazuje, iż astrofizycy i kosmologowie uważają, że materia i energia, które obserwujemy i mierzymy bezpośrednio to tylko kilka procent całej zawartości Wszechświata, a zdecydowana większość tego, co go wypełnia, to tzw. ciemna materia i ciemna energia. – Współczesne teorie kosmologiczne traktują ciemną materię jako element spowalniający ekspansję Wszechświata, natomiast ciemną energię jako coś, co ją stale przyspiesza. Potrafimy dziś to już dość dokładnie zmierzyć. Pełniejsza wiedza o naturze ciemnej materii i energii zbliży nas do formułowania bardziej wiarygodnych modeli ewolucji Wszechświata – komentuje prof. Wrochna.

SpaceX

Głównym wykonawcą misji jest firma Thales Alenia Space Italy. Ale to spółka Sener Polska wykonała istotny element sondy – mechanizm ADPM (ang. Antenna Deployment and Pointing Mechanism), odpowiadający za rozkładanie i ukierunkowanie anteny służącej sondzie do komunikacji z Ziemią. Mechanizm ten zaprojektowano w hiszpańskim oddziale firmy, choć przy udziale polskich inżynierów. Sama produkcja mechanizmu, jak i samo testowanie na stanowiskach testowych odbyło się już nad Wisłą. Firma Sener Polska wykonała też zestaw 13 urządzeń do naziemnego wsparcia budowy satelity. Z kolei GMV Polska była odpowiedzialna m.in. za opracowanie oprogramowania do walidowania planu obserwacyjnego teleskopu, dostarczyło też analizę dokumentów koncepcyjnych operacji misji, jej ograniczeń oraz raport z walidacji scenariuszy przeglądu nieba. Istotny wkład w misję Euclid ma również Astri Polska – spółka pracowała przy systemie centralnego zarządzania danymi (dostarczyła komponenty związane z jednostką zarządzania pamięcią i wyposażeniem naziemnego segmentu wsparcia elektrycznego). Z kolei firma Syderal Polska (obecnie Arobs Polska) dostarczyła system rozkładania anteny oraz elektronikę do mechanizmu kierunkującego (odpowiada za precyzyjne sterowanie mechanizmu w celu utrzymania łączności pomiędzy satelitą a stacją naziemną).

To część misji astrofizycznej przygotowanej przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA). Teleskop Euclid posiada zwierciadło główne o średnicy 1,2 m i przeznaczony jest do obserwacji w paśmie od światła widzialnego po bliską podczerwień. Będzie prowadził obserwacje z punktu Lagrange'a, czyli tam, gdzie od stycznia 2022 roku znajduje się Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Jest to miejsce, w którym oddziaływania grawitacyjne dwóch ciał (w tym przypadku Słońca i Ziemi) się znoszą, w związku z czym przebywające tam obiekty mogą pozostać prawie nieruchome, co znacząco ułatwia obserwacje. Obszar obserwacji pokryje aż 15 000 stopni kwadratowych, czyli ponad 1/3 całego nieba.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Globalne Interesy
Sukces misji nowej rakiety Ariane 6. Niezwykły świetlisty krąg widziany z Polski
Globalne Interesy
Apple dyskryminuje i zdziera z polskich użytkowników? Może go to słono kosztować
Globalne Interesy
ChatGPT zablokowany w Chinach. To już technologiczna wojna na całego
Globalne Interesy
Powtórka z internetowej bańki i krachu? „AI washing” przybiera szokujące rozmiary
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Globalne Interesy
Inauguracyjny lot giganta w kosmos. Ma polskie oczy
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą