Absurdalny interes. Uber utopił ponad miliard dolarów w alkoholu

Firma zamyka aplikację Drizly, przez którą można było zamawiać dostawy alkoholu. Uber kupił ją ledwie trzy lata temu za 1,1 mld dol.

Publikacja: 16.01.2024 21:40

Uber zamyka platformę, która miała być zintegrowana z Uber Eats

Uber zamyka platformę, która miała być zintegrowana z Uber Eats

Foto: Bloomberg

Uber informuje, że internetowa platforma handlu alkoholem, która miała zostać zintegrowana z usługą Ubera dostarczającą jedzenie Uber Eats, przestanie działać w marcu 2024 r. Jak czytamy w komunikacie, zamknięcie tej deficytowej działalności pozwoli Uberowi skoncentrować się na zapewnieniu klientom kompleksowej obsługi.

Dlaczego Uber zamknął Drizly

- Po trzech latach niezależnego działania Drizly w ramach rodziny Ubera zdecydowaliśmy się zamknąć firmę i skoncentrować się na naszej podstawowej strategii Uber Eats, która polega na pomaganiu konsumentom w uzyskiwaniu niemal wszystkiego – od jedzenia po artykuły spożywcze i alkohol – a wszystko to w jednej aplikacji – oznajmił starszy wiceprezes Ubera ds. dostaw, Pierre-Dimitri Gore-Coty.

Czytaj więcej

To jest Chore. Uber pomoże wynająć montera, elektryka czy opiekunkę

W czasie, gdy Uber kupował Drizly, ograniczenia w handlu detalicznym związane z lockdownami wywołanymi pandemią wywołały gwałtowny wzrost liczby zamówień mobilnych, ponieważ konsumenci starali się unikać miejsc publicznych. W efekcie wielu, także tych przebywających w przymusowym odosobnieniu z powodu np. kwarantanny, zamawiali wszystko online. Także żywność i alkohol, co wcześniej było usługą wybitnie niszową. Według Bloomberg Second Measure w szczytowym momencie pandemii liczba dostaw tego typu, także w przypadku posiłków, wzrosła o 162 proc. w porównaniu z rokiem wcześniejszym.

Pandemia skusiła Ubera do kupna

Jednak w miarę ustępowania pandemii konsumenci ograniczają usługi dostaw, a liczba osób korzystających z tych aplikacji w grudniu ubiegłego roku wzrosła już jedynie o skromne 8 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.

Decyzja o zamknięciu Drizly wynika również z analizy środków bezpieczeństwa firmy, z czym aplikacja miała problem. Federalna Komisja Handlu nakazała przeprowadzenie kolejnej kontroli bezpieczeństwa danych, a firma zniszczyła dane osobowe klientów, których już nie powinna archiwizować po włamaniu w 2020 r., które dotknęło 2,5 miliona klientów.

Ponieważ aplikacje mobilne mogą zarabiać również na sprzedaży danych swoich użytkowników zewnętrznym partnerom, gromadzenie mniejszej ilości danych może przełożyć się na niższe zyski. Nie wiadomo czy Drizly faktycznie sprzedaje dane swoich użytkowników. W oświadczeniu o ochronie prywatności wskazano, że udostępnia dane klientów wielu innym firmom, w tym firmom reklamowym i badawczym.

Analitycy zauważają, że Drizly od początku nie pasował do Ubera, ponieważ nie zatrudniał dostawców ani nie zawierał kontraktów z własnymi dostawcami. Zamiast tego Drizly oferował technologię zaplecza, która umożliwia lokalnym sklepom monopolowym zapewnianie dostaw do klientów.

Uber informuje, że internetowa platforma handlu alkoholem, która miała zostać zintegrowana z usługą Ubera dostarczającą jedzenie Uber Eats, przestanie działać w marcu 2024 r. Jak czytamy w komunikacie, zamknięcie tej deficytowej działalności pozwoli Uberowi skoncentrować się na zapewnieniu klientom kompleksowej obsługi.

Dlaczego Uber zamknął Drizly

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Globalne Interesy
Satelita szpiegowski Korei Północnej „ożył". Malligyong-1 budzi niepokój USA
Globalne Interesy
Apple rezygnuje z kluczowego projektu. Pracownicy do zwolnienia lub zajmą się AI
Globalne Interesy
Wojna sztucznej inteligencji. Przybywa sklepów i botów, które walczą z ChatGPT
Globalne Interesy
Statek Odyseusz leży na Księżycu, akcje producenta nurkują. Co dalej z misją?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2024 - trendy i wyzwania
Globalne Interesy
Zaskakujący ruch. Microsoft inwestuje w europejskiego giganta sztucznej inteligencji
Globalne Interesy
Elon Musk ujawnił, kiedy Starship poleci w kosmos. To największa rakieta świata