Reklama

Polska AI lepsza od Mety Marka Zuckerberga. Bielik w światowej czołówce

Stworzony nad Wisłą duży model językowy, w kategorii tzw. modeli bazowych zajął w zadaniach wielojęzycznych 4. miejsce na świecie. W testach pokonał np. uznany model Llama, za którym stoi Mark Zuckerberg.

Publikacja: 04.01.2026 16:02

Polski modela AI Bielik został wysoko oceniony

Polski modela AI Bielik został wysoko oceniony

Foto: AdobeStock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jak wypada polski model językowy Bielik w międzynarodowych benchmarkach?
  • Jakie są plany rozwojowe dla modeli Bielik i Sójka?
  • Jakie zastosowanie będzie miał model PLLuM?

Bielik v3, a więc najnowsza wersja sztucznej inteligencji stworzonej przez Fundację SpeakLeash, społeczność specjalistów i entuzjastów, została uwzględniona w badaniach porównawczych dla wiodących LLM-ów i wypadła zaskakująco dobrze. Mowa o benchmarkach EuroEval, platformie analizującej skuteczność i jakość modeli językowych w różnych zadaniach. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że testy te są niczym olimpiada dla AI. A polski model w wersji bazowej zajął 4. miejsce na świecie w zadaniach wielojęzycznych.

Mały model, wielki wynik

O sukcesie na platformie X poinformował Sebastian Kondracki, jeden z założycieli SpeakLeash. Jak podał, tzw. wersja instrukcyjna (nauczona reagować na polecenia), uplasowała się na 32. pozycji. Co też nie jest złym wynikiem, bo to rezultat lepszy niż osiągnęły systemy o znacznie większych mocach, w tym Nemotron (30B parametrów), OLMo (32B), czy rozwijana przez kierowany przez Marka Zuckerberga koncern Meta model Llama 3.1 (8B). Bielik, polska AI działająca w modelu open source, ma tylko 11B parametrów. „Takie wyniki aż proszą się o symboliczne docenienie zespołu trenującego. Choćby order (…)” – napisał na X Kondracki. „Jeśli uwzględnimy wyłącznie modele instrukcyjne, bez modeli wnioskujących, Bielik v3 plasuje się na 18. miejscu” – dodał.

SpeakLeash (znany również jako Spichlerz) zainicjowany został w 2022 r. Celem projektu jest umożliwienie prowadzenia badań nad modelowaniem języka i uczeniem maszynowym w języku polskim. Pierwotnym założeniem było zbudowanie zestawu danych w języku polskim dla dużego modelu językowego (LLM). Obecnie projekt koncentruje się na tworzeniu narzędzi do ewidencji, filtrowania oraz utrzymania zestawów danych tekstowych, które mogą być bezpłatnie wykorzystane do trenowania modeli sztucznej inteligencji w języku polskim. Sam Bielik AI zadebiutował w 2024 r. Model bazuje na zasobach obliczeniowych Akademickiego Centrum Komputerowego Cyfronet. Przedsięwzięcie wspiera mocno powiązana z Sebastianem Kulczykiem spółka Beyond, a także Rafał Brzoska. Dzięki temu ostatniemu, który będzie nie tylko finansowo wspierał projekt, aplikacja InPost Mobile, kojarzona dotychczas głównie z odbiorem przesyłek, stała się właśnie poligonem doświadczalnym dla polskiej AI (firma pod koniec 2025 r. ogłosi integrację z modelem Bielik, rozpoczynając akcję społeczną pod hasłem „Nakarm Bielika”). Grupa InPost w listopadzie ogłosiła, że obejmie strategiczny mecenat nad Fundacją SpeakLeash. Wsparcie zapewnić ma też Google Cloud, który znalazł się w powołanej niedawno Radzie Biznesowej Bielika.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Bielik zyskuje potężnych sponsorów. Polska AI idzie za granicę

PLLuM w mObywatelu

Jak ostatnio tłumaczył w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Sebastian Kondracki, polska AI to kwestia suwerenności technologicznej. – Bielik jest całkowicie za darmo. To otwarty model, uruchomicie go gdzie chcecie – w jakiejkolwiek chmurze, poza chmurą, na polskich czy europejskich serwerach, albo u siebie na biurku. I to jest moja definicja suwerenności technologicznej – wyjaśnia.

Bielik ma już ponad milion pobrań. Jego najnowsza wersja 3.0, która wystartowała na przełomie roku, to model wielojęzykowy. Ma on pomóc w międzynarodowej ekspansji rodzimej technologii. Ale to nie wszystko, bo tworzony jest też model Sójka – bardzo mały model wyspecjalizowany w bezpieczeństwie, wykrywaniu wulgaryzmów, przemocy, mowy nienawiści, a nawet treści kryminalnych, np. pytań o narkotyki na forach internetowych. Sójka może działać jako „strażnik” dla Bielika. Poza tym SpeakLeash realizuje projekt „Obywatel Bielik”. – Chcemy zbudować polski model multimodalny, czyli taki, który rozumie też obrazy. Zagraniczne modele nie znają naszej domeny, mylą kluskę śląską z makaronikiem albo „Seksmisję” ze „Star Wars”. Nie mamy otwartych, polskich zbiorów zdjęć do trenowania, bo archiwa mają problem z prawami autorskimi, dlatego tworzymy aplikację mobilną, w ramach której każdy Polak będzie mógł uczyć Bielika – tłumaczy Kondracki.

Nad Wisłą jest jednak więcej LLM-ów – pod egidą Ministerstwa Cyfryzacji rozwija się PLLuM. Na jego bazie powstał właśnie wirtualny asystent, którego zainstalowano z nowym rokiem w aplikacji mObywatel (bot ma pomóc załatwiać sprawy urzędowe, a rozwiązanie jest dostępne w formie czatu). PLLuM trafi też w ręce urzędników – w 2026 r. otrzymają oni rozwiązanie AI ułatwiające powtarzalną pracę, system do generowania prostych pism w systemie Elektronicznego Zarządzania Dokumentacją (EZD RP).

Globalne Interesy
Monopol Google’a pękł. Kto podbija rynek wyszukiwarek?
Globalne Interesy
ChatGPT zaprzeczał inwazji na Wenezuelę. Sztuczna inteligencja w chaosie
Globalne Interesy
AI dostaje ciało. Giganci technologii odkryją karty na CES 2026
Globalne Interesy
Mark Zuckerberg idzie na całość. Meta wydaje miliardy na chińską gwiazdę AI
Globalne Interesy
Idą masowe zwolnienia w Rosji. Pojawił się nowy powód
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama