Tylko na głównym koncie wytwórni Universal Pictures trailer nowego filmu Stevena Spielberga „Disclosure Day” w ciągu kilkunastu godzin obejrzano niemal 9 mln razy. Do tego dochodzi wiele innych kont, na których również krótki zwiastun został opublikowany.
„Disclosure Day” w kręgu zainteresowania
Światową premierę filmu zaplanowano na 14 czerwca, wcześniej zapowiadano film pod roboczym tytułem „The Dish”. „Disclosure Day” to obecnie jeden z najpopularniejszych tematów w internecie, także polskim. Od kilkunastu godzin od opublikowania zwiastunu filmu stał się on jednym z haseł najszybciej zyskujących na popularności według Google Trends. Rośnie o 2 tys. proc. i jest na piątej pozycji, jeśli chodzi o tematy najszybciej zyskujące na popularności.
Oficjalny opis filmu stawia pytanie: Co by było, gdyby ktoś udowodnił nam, że nie jesteśmy sami? Trailer superprodukcji pokazuje Emily Blunt jako prezenterkę prognozy pogody, która podczas transmisji telewizyjnej staje się świadkiem dziwnego pozaziemskiego zjawiska. W zwiastunie filmu pojawia się wiele znanych motywów związanych z tematem życia pozaziemskiego jak tajemnicze kręgi zbożowe, niepokojące obrazy zwierząt. Zwiastun sugeruje, że Ziemia wcale nie jest tak samotna we wszechświecie, jak nam się wydaje.
Gwiazdy wsparły Spielberga
W rolach głównych w „Disclosure Day” występują Emily Blunt i Josh O’Connor, a na ekranie zobaczymy także takich aktorów, jak Colin Firth, Colman Domingo, Eve Hewson, Wyatt Russell oraz Henry Lloyd-Hughes. Scenariusz napisał David Koepp, od wielu lat współpracownik Spielberga, który pracował przy takich tytułach jak „Park Jurajski”, „Wojna światów” czy „Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki”.
Czytaj więcej
Serwis rozpoczął falę usuwania kont, co odbija się na liczbie subskrybentów wielu twórców. Choć platforma tłumaczy działania walką ze spamem i niea...
SpielbergDla Spielberga to już 37. film reżyserski i kolejny powrót do science fiction – gatunku, w którym stworzył takie klasyki, jak „E.T.”, „Bliskie spotkania trzeciego stopnia”, „Raport mniejszości” czy „Ready Player One”.
Film wzbudza duże oczekiwania po porażkach finansowych kilku superprodukcji jak „Tron: Ares”. Wiele studiów woli się skupiać teraz na produkcji nowych wersji starszych filmów czy kolejnych częściach znanych przebojów.
Ta treść jest częścią płatnego partnerstwa z Google mającego na celu promocję Google Trends