Jak informuje Bloomberg, Microsoft planuje wdrożenie układów Maia w swoich centrach danych, przeznaczając na ich działanie infrastrukturę o mocy kilku gigawatów. Najnowsza generacja procesorów, Maia 300, ma zacząć trafiać do centrów danych w 2027 r.
Czytaj więcej
Stolica to centralny punkt rynku centrów danych, ale nowe obiekty powstają też w innych regionach. Duże znaczenie ma dostęp do energii.
Układy te zostały zaprojektowane z myślą o tzw. inferencji, czyli wykorzystywaniu już wytrenowanych modeli sztucznej inteligencji do wykonywania konkretnych zadań, takich jak podsumowywanie telekonferencji czy udzielanie odpowiedzi na złożone pytania.
Microsoft chce uniezależnić się od Nvidii i obniżyć koszty
Microsoft, Amazon i należący do Alphabet Google opracowują własne procesory do obsługi sztucznej inteligencji. W ten sposób chcą ograniczyć zależność od Nvidii, która dominuje na rynku układów wykorzystywanych w systemach AI – przypomina Bloomberg.
Amazon i Google rozpoczęły prace nad własnymi procesorami wcześniej niż Microsoft i są obecnie postrzegane jako liderzy w rozwijaniu tego typu rozwiązań.
Czytaj więcej
Wartość rynku AI ma do 2030 r. przekroczyć bilion dolarów, napędzając inwestycje w centra danych. Polska zwiększa nakłady na tę technologię, ale pr...
Microsoft liczy, że układy projektowane specjalnie na potrzeby jego centrów danych pozwolą zwiększyć wydajność obsługi modeli AI, a jednocześnie ograniczyć wydatki na zakup procesorów graficznych (GPU) Nvidii. Obecnie to właśnie one odpowiadają za większość operacji związanych z wykorzystywaniem sztucznej inteligencji w infrastrukturze koncernu.
Nowe procesory Microsoft Maia 300. Wydajność AI ma wzrosnąć o 40 proc.
Microsoft rozpoczął instalowanie wcześniejszej generacji procesorów Maia 200 w swoich centrach danych na początku 2026 r. Jak poinformowała Rani Borkar, odpowiedzialna w koncernie za sprzęt wykorzystywany w centrach danych, układy te służą już m.in. do obsługi funkcji sztucznej inteligencji w oprogramowaniu Copilot.
Maia 200 obsługuje również modele opracowane przez OpenAI i zespoły Microsoft AI, a także modele AI o otwartym kodzie źródłowym. Procesory pracują w centrach danych zlokalizowanych w Stanach Zjednoczonych, Europie i Australii. Zapewniają moc obliczeniową niezbędną do działania funkcji sztucznej inteligencji m.in. w Microsoft Teams i Copilot.
Czytaj więcej
Wyścig AI zamienia się w największy od dekad boom infrastrukturalny. Centra danych powstają szybciej, niż Ameryka jest w stanie budować elektrownie...
Koncern przewiduje, że wydajniejszy Maia 300 pozwoli generować o 40 proc. więcej tokenów na megawat mocy niż czołowe systemy oparte na procesorach graficznych GPU.
Tokeny to podstawowe jednostki tekstu przetwarzane przez modele sztucznej inteligencji. Mogą odpowiadać całym słowom lub ich fragmentom. Liczba generowanych tokenów w stosunku do zużywanej mocy jest jednym ze wskaźników efektywności systemów AI.
Na razie Microsoft nie planuje bezpośredniego udostępniania klientom swojej chmury obliczeniowej mocy procesorów Maia w modelu wynajmu. Taką możliwość oferują już Google i Amazon, wykorzystując własne układy AI. Microsoft zamierza w pierwszej kolejności przeznaczyć nowe procesory na potrzeby własnych usług opartych na sztucznej inteligencji.