Rewolucja w grach. Zabójca konsol od Google`a

Bloomberg

Google uruchomi streaming, który ma sprawić, że Xbox, PlayStation i komputery staną się zbędne. Jednak Stadia – nowy chmurowy projekt giganta – nie budzi entuzjazmu ekspertów.

Sundar Pichai, szef Google’a, ogłosił na konferencji w San Francisco projekt o nazwie Stadia. To platforma strumieniowania gier, dzięki której gracze do zabawy nie będą potrzebowali już drogich urządzeń – konsol czy komputerów.

CZYTAJ TAKŻE: Google wywraca do góry nogami rynek gier

Idea jest taka, by w topowe tytuły, dziś wymagające dużej mocy obliczeniowej i wydajnych kart graficznych, grać praktycznie na dowolnym ekranie. Wystarczy kontroler i internet. To oznacza, że Stadia umożliwi grę nawet na telewizorze czy smartfonie. Same gry mają być w chmurze, a obsługiwać będą je zewnętrzne serwery Google’a. „Nasze serwery to twoja platforma” – głosi nowe hasło koncernu.

Liczy się szybkie łącze

Takie rozwiązanie to swego rodzaju rewolucja. Część ekspertów już Stadię nazywa „zabójcą konsol”. Microsoft (producent Xboxa) czy Sony (producent PlayStation) mogą na razie jednak spać spokojnie. – Stadia na razie nie zagrozi tradycyjnemu systemowi rozgrywki jeszcze przez kilka lat – uważa Krzysztof Król, wiceszef studia 7Levels.

Podobnego zdania jest Maciej Hebda, analityk Vestor DM. – To może być przełom, ale w perspektywie kilku lat. Wszystko zależy m.in. od modelu, w jakim będzie ta usługa oferowana – zaznacza.

Google nie ujawnił, ile ma kosztować strumieniowanie gier. Dave Lee z BBC sugeruje, że może chodzić o subskrypcję na poziomie 15–30 dol. miesięcznie, plus dodatkowe opłaty za hitowe tytuły.

CZYTAJ TAKŻE: Rośnie cmentarzysko Google’a. Kolejne usługi do zamknięcia

Dzisiaj w całym tym projekcie najsłabszym ogniwem jest jednak jakość połączenia końcowych użytkowników z internetem. – W przyszłości, po upowszechnieniu się sieci 5G, takie platformy dla graczy mogą zyskać na znaczeniu – uważa Tomasz Rodak, analityk DM BOŚ.

Google informuje, że już w trakcie październikowych testów można było grać za pośrednictwem Stadii w rozdzielczości 1080p przy 60 fps (klatkach na sekundę). Teraz możliwa ma być zabawa w jakości 4K. Docelowo firma umożliwi grę w 8K przy ponad 120 fps. Aby to było możliwe, potrzebne jest jednak szybkie i stabilne łącze internetowe ok. 25 Mbps (megabitów na sekundę), tymczasem, aby dziś grać w zwykłe gry online, wystarczy 3 Mbps.

Jacek Głowacki, menedżer ds. rozwoju w studiu iFun4all, przypomina, że nie jest to pierwsza próba stworzenia platformy, pozwalającej grać w chmurze. – Pamiętamy, jakim fiaskiem zakończyła się inicjatywa OnLive, dlatego w branży Stadia spotkała się z bardzo sceptycznym odbiorem – przekonuje.

Zasoby Google’a, w połączeniu z tendencją do przenoszenia usług do chmury, mogą być szansą Stadii

Robert Łapiński, wydawca magazynu „Pixel”, zauważa, że Google’a czekają jeszcze inne wyzwania. – Kluczowe wydaje się dogadanie z wydawcami gier, ewentualne wsparcie producentów telewizorów – wyjaśnia.

Jego zdaniem zasoby Google’a, w połączeniu z tendencją do przenoszenia usług do chmury, mogą być szansą Stadii. Ale nie będzie to proste. Tym bardziej że nad własnymi usługami streamingu gier pracują też rywale, m.in. NVIDIA czy Microsoft. – I to ta ostatnia firma wydaje się mieć lepszą pozycję startową – uważa Tomasz Rodak.

Rośnie konkurencja

– Microsoft to marka bliższa graczom, mająca dużą grupę własnych zespołów deweloperskich, własne gry, ekskluzywnie wydawane na jej konsolę Xbox. Dysponuje dużym doświadczeniem w branży i licznymi relacjami z wydawcami. Google musi to dopiero budować – mówi analityk DM BOŚ.

A konkurencja jest znacznie większa. Michał Kreczmar, dyrektor w zespole ds. transformacji cyfrowej w PwC, wskazuje jako rywali Sony i serwisy dystrybuujące gry online: Stream, GOG, Battle.net, Epic, Origin. Podobnymi jak Google zasobami dysponują też Microsoft (hardware, usługi chmurowe) oraz Amazon. – One również zapowiadają ofensywę dokładnie w tym samym kierunku co Google – tłumaczy Kreczmar

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Giganci technologiczni zarabiają krocie w banalny sposób

Suma przychodów pięciu największych firm technologicznych na świecie dałaby im 19. miejsce wśród największych ...

Adam Małysz negocjuje z producentem gier

Road Studio podpisało list intencyjny ze znanym polskim skoczkiem narciarskim. Będzie doradzał spółce jako ...

Taksówkarze zablokują Warszawę. Powód? Uber

Rząd wyciąga rękę do operatorów aplikacji przewozowych. Branża taxi burzona. Taksówkarze zamierzają protestować aż do ...

Udany debiut Answear.com. Czas na zagraniczną ekspansję

Z prawie 20-proc. przebitką wobec cenie w publicznej ofercie pierwotnej wystartowały notowania walorów Answear.com ...

Pandemiczna hossa wśród startupów. To ma być świetny rok

Kryzys wywołany koronawirusem tylko pozornie uderzył w rynek młodych, innowacyjnych firm. Na świecie finansowanie ...

Amazon zatrudni w Polsce 10 tys. osób. Wiemy, ile zarobią

Gigant e-handlu, Amazon szykuje się na przedświąteczną gorączkę. Właśnie rozpoczął rekrutację ponad 10 tys. ...