Deszcz polskich premier. Za pszczołą polecą kolejne gry

mat. pras.

W czwartek na rynek trafiło kilka nowych gier autorstwa polskich studiów. Na horyzoncie są już kolejne.

Zadebiutowała m.in. gra „Bee Simulator” autorstwa Varsav Game Studios. Jego akcje tego dnia drożały o ponad 8 proc. – Pierwsze pojawiające się recenzje i opinie graczy napawają nas dużym optymizmem: oscylujemy wokół 60–70 proc. pozytywnych opinii, czyli poziomów oczekiwanych przez nas i naszego wydawcę – mówi Łukasz Rosiński, wiceprezes Varsav Game Studios. Premiera jest zwieńczeniem ponad 2,5-rocznych prac.

CZYTAJ TAKŻE: Wcielisz się w księdza lub złodzieja. Symulatory znad Wisły podbijają serca graczy

– Początkowy pomysł na prosty symulator latania pszczołą z planem wydania gry na PC w ramach formuły wczesnego dostępu, spalił na panewce. Nie dość, że gra nie jest ostatecznie typowym symulatorem, tylko unikalnym połączeniem gry akcji z elementami edukacji i symulacji, to jeszcze doprowadziliśmy do jednoczesnej premiery na wszystkie kluczowe platformy globalnie w wersji pudełkowej i cyfrowej – podkreśla Rosiński.

Grupą docelową nowej gry są dzieci, rodzice i osoby, które dotychczas w ogóle nie grały (na przykład pszczelarze czy miłośnicy przyrody). – Podczas produkcji podejmowaliśmy wiele decyzji, które dla przeciętnego gracza i recenzenta mogą wydawać się zbytnim uproszczeniem, ale według nas mocno wpisują się w specyfikę naszego odbiorcy. Odbiorcy, który może podjąć decyzję zakupową, wcale nie szukając profesjonalnej opinii, ale na podstawie dobrej ekspozycji gry w sklepie czy rekomendacji znajomego – podsumowuje Rosiński.

CZYTAJ TAKŻE: Czy sztuczna pszczoła wygra z zombie

W czwartek na rynek trafił też inny symulator: poławiacza krabów. Chodzi o grę „Deadliest Catch: The Game”, która zadebiutowała w fazie tzw. wczesnego dostępu. Bazuje na serialu dokumentalnym Discovery Channel, znanym w Polsce jako „Najniebezpieczniejszy zawód świata”. Gra jest dostępna w wersji na komputery PC. W 2020 r. ma trafić na PlayStation 4, Xbox One i Nintendo Switch.

Wydawcą gry jest Ultimate Games. Wiąże z nią duże nadzieje. Na początku listopada w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prezes Mateusz Zawadzki informował, że tzw. lista życzeń dla tej gry wygląda bardzo obiecująco. Podkreślał też, że gry jego studia są niskobudżetowe, do tej pory najwięcej kosztowało właśnie „Deadliest Catch: The Game” – około 0,5 mln zł.

CZYTAJ TAKŻE: Prezes CI Games sprzedał pakiet akcji. Nie wierzy w sukces nowej gry?

Tegoroczna jesień w branży gier jest gorąca. W najbliższych tygodniach na rynek trafi jeszcze sporo tytułów. Wśród nich będzie czwarta część „Snajpera” autorstwa CI Games. Premierę zaplanowano na 22 listopada. Kilkanaście dni temu ruszyły przedpremierowe zamówienia na portalu Steam, PlayStation Store i Microsoft Store. CI Games zaprezentowało też nowy zwiastun gry. Ma nadzieję, że czwarta część snajperskiej serii – w przeciwieństwie do trzeciej – będzie sukcesem.

Polskie studia wyspecjalizowały się w niektórych segmentach, m.in. w symulatorach. Najnowsze premiery potwierdzają, że dobrze im to idzie.

Krajowy rynek gier komputerowych szybko rośnie i ma wartość ponad 2 mld zł. Ale to i tak kropla w morzu całego globalnego tortu, którego wartość w tym roku sięgnie 140 mld dolarów. Polskie studia dobrze wykorzystują ten potencjał i większość swoich przychodów osiągają za granicą.

CZYTAJ TAKŻE: Netflixowy serial o wiedźminie może pomóc CD Projektowi

Najbardziej wyczekiwaną grą z Polski jest natomiast „Cyberpunk” autorstwa CD Projektu. Trafi na rynek w kwietniu 2020 r. Eksperci są przekonani, że okaże się sukcesem – pytanie tylko jak dużym.

W oczekiwaniu na premierę nieprzerwanie w górę idzie cena akcji CD Projektu. Cała spółka jest już wyceniana na giełdzie na ponad 25 mld zł. Więcej niż KGHM czy PGE. W przyszłym tygodniu CD Projekt opublikuje swoje wyniki finansowe za trzeci kwartał. W poprzednich okresach były one bardzo dobre, mimo że spółka ostatnio nie wypuszczała na rynek żadnej dużej gry.

CZYTAJ TAKŻE: Netflix: będzie drugi sezon Wiedźmina

Nadal jednak odcina kupony od serii o wiedźminie. Teraz dodatkowo dostała „prezent” od Netflixa: darmową promocję wiedźmińskiej marki. W grudniu ruszy bowiem serial o tej tematyce. Co więcej, właśnie się okazało, że w planach jest już drugi sezon ekranizacji bestsellerowych książek Andrzeja Sapkowskiego. Prace nad nim rozpoczną się w Londynie w 2020 r.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Tysiące smartfonów Polaków do naprawy

Prawie połowa badanych deklaruje, iż ich smartfon został w przeszłości uszkodzony lub zalany – ...

Kraftwerk wygrał 20-letnią walkę o prawa autorskie do utworu

Niemiecki zespół Kraftwerk wygrał 20-letnią batalię o prawa autorskie do własnego utworu. Ta decyzja ...

Google podgryza Amazona. I będzie mówił po polsku

Rynek asystentów głosowych, nazywanych również inteligentnymi głośnikami, rośnie jak na drożdżach. Jak podaje firma ...

Polskie firmy IT przejmują konkurentów za granicą

Grupa Asseco powiększy się o nowe aktywa w Czechach i na Słowacji. Wpisuje się ...

Technologie OLED-owe coraz powszechniejsze

Dr hab. inż. Przemysław Data, profesor Politechniki Śląskiej, jest laureatem programu FIRST TEAM Fundacji ...

Smartwatche – co warto wiedzieć na ich temat?

Smartwatche coraz bardziej cieszą się ogromną popularnością . Na rynku pojawia się mnóstwo modeli ...