Netflixowy serial o wiedźminie może pomóc CD Projektowi

Geralt z Rivii daje nieźle zarobić nie tylko spółce CD Projekt. Na zdjęciu Henry Cavill
mat. pras.

W grudniu ruszy cykl filmów będących adaptacją książek Andrzeja Sapkowskiego. Pośrednio beneficjentem tej produkcji może być giełdowa spółka.

Wycena rynkowa CD Projektu przekracza już 25 mld zł. Notowania poruszają się w długoterminowym trendzie wzrostowym w oczekiwaniu na przyszłoroczną premierę „Cyberpunka”. Na razie jednak giełdowa spółka nadal dużo zarabia na swojej flagowej serii o wiedźminie – Geralcie z Rivii. A za kilka tygodni dostanie dodatkowy „prezent”.

CZYTAJ TAKŻE: Netflix ujawnił swój najpopularniejszy serial wszechczasów

– CD Projekt z pewnością skorzysta na premierze serialu „Wiedźmin”. Pierwszy sezon debiutuje w grudniu i jest mocno promowany na całym świecie przez Netflixa – komentuje Łukasz Kosiarski, analityk Pekao Investment Banking. Dodaje, że CD Projekt niejako w prezencie dostaje darmową promocję marki, co powinno się pozytywnie przełożyć na popularność „Wiedźmina 3”, niedawno wydanego także na Nintendo Switch oraz gry „Gwint”, która kilkanaście dni temu zadebiutowała w wersji mobilnej na iOS.

– W dłuższym horyzoncie czasowym CD Projekt naszym zdaniem powróci do uniwersum wiedźmina z kolejną grą, więc w tym kontekście najlepszym scenariuszem dla spółki byłby sukces serialu i przedłużenie na kilka sezonów – podkreśla Kosiarski. O tym, że serial Netflixa może mieć pozytywny wpływ na zainteresowanie marką Wiedźmin, przekonany jest również Kamil Jędrej, ekspert z Noble Securities, ale zaznacza, że czasami miłośnik seriali nie jest miłośnikiem gier i odwrotnie.

CZYTAJ TAKŻE: CD Projekt jest już o połowę więcej wart niż KGHM czy PGE

– Obecnie efektywna cena detaliczna „Wiedźmina 3”, po kilku latach od premiery, jest już ułamkiem tej, przy której gra wchodziła na rynek, a cała seria przekroczyła już wolumen 40 milionów sprzedanych egzemplarzy. Wątpię więc, by w najbliższych kwartałach efekt finansowy był dla spółki szczególnie widoczny – mówi analityk. Sygnalizuje, że inaczej sprawa mogłaby wyglądać przy okazji kolejnej gry z tej serii. – Jednak zbyt wcześnie na takie rozważania i myślę, że na weryfikację takiego hipotetycznego scenariusza musielibyśmy poczekać – podsumowuje.

Spółka o netflixowym serialu wypowiadać się nie chce. – Nie mamy nic wspólnego z tą produkcją, więc wolelibyśmy nie komentować – mówi Karolina Gnaś, dyrektor ds. relacji inwestorskich.

W ostatnich dniach o CD Projekcie zrobiło się głośno w kontekście wywiadów, których udzielił Andrzej Sapkowski. Globalny sukces gry o wiedźminie zaskoczył go. Wcześniej sprzedał swoje prawa za relatywnie niską kwotę (chciał od razu gotówkę zamiast opcji uczestniczenia w przyszłych zyskach). Po latach stwierdził: „byłem głupi”, i uznał, że należy mu się od spółki dodatkowe 60 mln zł. Powołuje się na prawo do podnoszenia wynagrodzenia, jeżeli zyski wydawcy są nieproporcjonalnie większe od zysku twórcy. Giełdowa spółka kwestionuje te roszczenia.

CZYTAJ TAKŻE: Po Sapkowskim czas na Lema. Będzie kolejny hit?

W wywiadach, które teraz się ukazały, Sapkowski o sporze z CD Projektem mówi tak: „To wszystko mnie przerosło, stało się zbyt duże. Teraz, na tym etapie mojej kariery, pieniądze nic dla mnie nie znaczą”. To chyba jednak nie oznacza, że strony znalazły konsensus.

– W sprawie do tej pory nic się nie zmieniło – informuje Karolina Gnaś. Zaznacza, że spółka nie uczestniczy w żadnym sporze sądowym z Andrzejem Sapkowskim.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Apple i Google w ogniu krytyki. Ułatwiają Saudyjczykom kontrolowanie żon

Koncerny wprowadziły do swoich sklepów internetowych w Arabii Saudyjskiej aplikację, która pozwala mężczyznom kontrolować ...

Chińskie ZTE podnosi się po amerykańskich sankcjach

Kurs akcji chińskiego koncernu telekomunikacyjnego ZTE rósł w czwartek w Hongkongu aż o 14 ...

Marsjańska rakieta Elona Muska uszkodzona

Prototyp statku Starship budowany rzez SpaceX uległ awarii podczas naziemnego testu pod maksymalnym ciśnieniem. ...

Wynalazek Toshiby wykryje raka. Z kropli krwi

Japoński koncern ujawnił swój najnowszy produkt. Jego maszyna, wielkości kserokopiarki, z jednej kropli krwi ...

Rządy mają dość. Coraz brutalniejsza kontrola internetu

Władze wielu krajów usiłują okiełznać sieć i blokować zagraniczne treści, próbują tworzyć nawet własny ...

Michał Szułdrzyński: Internet zhakował nasz świat

OBECNA REWOLUCJA TECHNOLOGICZNA GŁĘBOKO ZMIENIA OTACZAJĄCĄ NAS RZECZYWISTOŚĆ. JEJ KONSEKWENCJE DLA SYSTEMU GOSPODARCZEGO, POLITYCZNEGO ...