Wielki popyt na gry, ale studia przekładają premiery

mat. pras.

Pandemia koronawirusa krzyżuje plany zagranicznych gigantów. Zawodzi logistyka.

Konieczność przebywania w domu sprzyja twórcom cyfrowej rozrywki, czego przykładem jest rosnąca liczba pobrań gier i rekordowa aktywność na platformie Steam. Próbuje ona poradzić sobie z tym obciążeniem. Deklaruje, że wprawdzie nie zmieni szybkości ściągania tytułów, ale aktualizacje będą dostawać automatycznie tylko najnowsze pozycje.

CZYTAJ TAKŻE: CD Projekt wyprzedził PKO BP. Jest już największą spółką na giełdzie

Wzrost zainteresowania grami to tylko jedna strona medalu, a wyzwań systematycznie przybywa. Pod znakiem zapytania stoją terminowe premiery konsol nowych generacji. Z zagranicy zaczynają też napływać informacje o kolejnych przełożonych premierach. Ofiarą koronawirusa padł „Wasteland 3” autorstwa Inxile Enterainment, również Sony poinformowało o opóźnieniu kilku tytułów, w tym „The Last of Us: Part II” i „Marvel’s Iron Man VR”. Eksperci podkreślają, że powodem opóźnień w przypadku tych dwóch gier nie jest potrzeba ich dopracowania, ale raczej kłopoty logistyczne z premierą w okresie pandemii (np. zapewnienie odpowiedniej liczby gier na półkach sklepowych).

Pod znakiem zapytania stoją największe europejskie targi branżowe – Gamescom. Już wiadomo, że możliwa jest wyłącznie cyfrowa wersja tej imprezy.

Najbardziej wyczekiwaną grą w tym roku jest „Cyberpunk” CD Projektu i nic dziwnego, że to właśnie na polskie studio zwrócone są oczy graczy z całego świata. Graczy i inwestorów – bo od tego, czy premiera odbędzie się w terminie, zależą tegoroczne wyniki studia.

CZYTAJ TAKŻE: CD Projekt walczy z wirusem. Do kieszeni sięgają też potentaci IT

– Podtrzymujemy wrześniową datę „Cyberpunka 2077” i nie rozważamy innych opcji – deklaruje Karolina Gnaś, odpowiadająca za relacje inwestorskie w CD Projekcie.

W poniedziałek na giełdzie indeksy szły w górę, mocno drożały też akcje producentów gier, na czele z CD Projektem. Po południu jego kapitalizacja sięgała już prawie 30 mld zł. Tym samym studio umocniło się na pierwszej pozycji w rankingu najwyżej wycenianych krajowych spółek na GPW. Od drugiego w tym zestawieniu PKO BP twórcę „Wiedźmina” dzieli już ponad 2 mld zł.

Na razie na polskim rynku gier zbyt wielu informacji o przełożonych premierach nie ma, a te nieliczne dotyczą mniejszych tytułów. To jednak nie oznacza, że większe studia nie odczuwają negatywnego wpływu pandemii. W poniedziałek mocno spadały notowania The Farm 51, które opublikowało szereg komunikatów. Wynika z nich, że członkowie zarządu podjęli decyzję o „zabezpieczeniu środków finansowych” na działalność spółki poprzez sprzedaż części posiadanych akcji. Pieniądze będą wnoszone przez każdego z nich w postaci wystawianych weksli – w zależności od potrzeb studia. Pieniądze mają wesprzeć płynność firmy i umożliwić jej kontynuację prac nad grą „World War 3”.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Prezes France Télécom odpowie za samobójstwa pracowników

Na początku maja rozpocznie się w Paryżu oczekiwany od dawna proces dawnego kierownictwa telekomunikacyjnego ...

Leki z morskich mikroorganizmów

Naukowcy z Uniwersytetu Gdańskiego w ramach projektu „Peptydy produkowane przez bałtyckie cyjanobakterie” pracują nad ...

Można już wyhodować stek z ludzkiego mięsa. I to w domu

Naukowcy opracowali zestaw do samodzielnego „hodowania” mięsa na bazie naszych własnych, a więc ludzkich ...

Spartański wojownik z Playstation może trafić do kin

Sony uruchomi studio filmowe. Ma ambicję, by przenieść do kin swoje hitowe tytuły z ...

Fala ataków na bankomaty. Wypłacają, ile chcą

Jackpotting to w ostatnich miesiącach narastający problem. Chodzi o przejmowanie kontroli nad bankomatami i ...

Netflix ujawnił swój najpopularniejszy serial wszechczasów

Serwis streamingowy zdradził, że największy sukces ze wszystkich jego produkcji bezdyskusyjnie osiągnął trzeci sezon ...