„Kwarantanna” na kwarantannie. Sam wykończ wirusa

Planszówka iQ Games daje możliwość stoczenia własnej walki z wirusem
mat. pras.

Co można robić, będąc w domowej izolacji? Grać w planszówki. Spółka iQ Games wpadła na oryginalny pomysł i proponuje tytuł inspirowany aktualnymi wydarzeniami.

Biznes nie znosi próżni i nieustannie poszukuje potencjału do rozwoju. Potwierdzeniem tego jest niewątpliwie gdyńskie wydawnictwo iQ Games, które błyskawicznie wpisało się w nowe realia świata ogarniętego pandemią. Startup stworzył grę o walce z koronawirusem.

Planszówka „Kwarantanna”, w sytuacji gdy siedzimy zamknięci w domach i często nie wiemy, jak spędzić wspólnie dłużący się okres izolacji, może być strzałem w dziesiątkę. Z drugiej strony, czy będąc na kwarantannie i słuchając nieustannych informacji o zarazie, gra w walkę z koronawirusem będzie rozrywką, która pozwoli nam na chwilę zapomnieć o tym problemie? Jak zwykle – zdecyduje rynek.

CZYTAJ TAKŻE: Nie tylko gry wideo. Wielki renesans puzzli i planszówek

iQ Games rozpoczyna właśnie przedsprzedaż. „Kwarantanna” to według autorów nie tylko dobry pomysł na wykorzystanie czasu w domu, ale przede wszystkim możliwość stoczenia własnej walki z wirusem. Jak tłumaczy Adam Komorowski, autor gry, głównym celem rozgrywki jest pokonanie epidemii, która rozprzestrzenia się na mapie Polski. W tym celu minimum jeden, a maksymalnie czterech graczy wciela się w kilka postaci podróżujących po Polsce. To premier, profesor wirusolog, generał i wybitny naukowiec prowadzący badania nad programem szczepień.

– Gra jest kooperacyjna, więc kluczowa jest współpraca. Poza tym gracze mają okazję powtórzyć wiedzę z lekcji geografii. Plansza gry przedstawia Polskę na zdjęciu satelitarnym, z oznaczeniem 28 miast, między którymi przemieszczają się postacie – tłumaczy Komorowski. – Chodziło o stworzenie rozgrywki, której klimat przypomina bieżącą tematykę i coraz bardziej angażuje graczy – kontynuuje.

Jak podkreśla, pierwsi gracze byli zadowoleni, że mogą wspólnie walczyć z epidemią szalejącą po kraju. – Z dużą satysfakcją obserwowaliśmy ich zmagania, zwłaszcza ze względu na zespołowy aspekt gry. Tu nikt nie podstawia sobie nogi, a wróg jest wspólny, więc rozgrywka nie powoduje kłótni ponad rodzinnym stołem – przekonuje twórca „Kwarantanny”.

CZYTAJ TAKŻE: Sponsorowani przez państwa hakerzy atakują ośrodki badające Covid-19

Każdy z graczy dysponuje innymi umiejętnościami i narzędziami. – Jest trochę jak w grze w szachy, gdzie każda figura porusza się w inny sposób, a kluczowe jest ich zgranie ze sobą. Z drugiej strony, zasady są na tyle proste, że nie będziemy się nudzić. Rozgrywka jest dynamiczna. Poza tym mamy też urozmaicenia, jak specjalne akcje powiązane z rzeczywistymi wydarzeniami, które obserwujemy obecnie w mediach i prowadzone przez graczy badania naukowe nad wirusem, które modyfikują zasady gry – dodaje Adam Komorowski.

Dokonując kolejnych odkryć naukowych, gracze mogą doprowadzić do opracowania programu szczepień. Po drodze czekają na nich jednak nieprzyjemne niespodzianki, które mogą spowodować przegraną zespołu.

Wydawca deklaruje, że 10 proc. od każdego sprzedanego pudełka przekaże na walkę z epidemią.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Moda na smartfony dla graczy. Czy Nubia wygra?

Na europejskim rynku zadebiutuje w środę nowatorski telefon chińskiej marki Nubia. Model Red Magic ...

Jack Ma komunistą, a jego Alibaba droższy niż Facebook

Założyciel i główny udziałowiec chińskiej platformy e-handlu należy do Partii Komunistycznej – poinformował rządowy ...

Pegasus to wierzchołek góry lodowej. Jak nas obserwują?

System Pegasus to wierzchołek góry lodowej. Aktywność rządów w sieci systematycznie rośnie. Czy powinniśmy ...

Japończycy ratują WeWork. Kontrowersyjny prezes odchodzi z 1,7 mld dol.

Za 80 proc. udziałów w startupie, zajmującym się  wynajmem powierzchni biurowych m.in. dla firm ...

Nachalne reklamy stały się plagą. Google idzie na wojnę

Google usunął prawie 600 aplikacji ze sklepu Google Play, które nagminnie wyświetlały reklamy sprzeczne ...

Nasze startupy i fundusze VC od Zachodu dzieli przepaść

Rodzimy fundusz Inovo wpompuje w słowacki startup Eyerim 0,8 mln euro. Z kolei brytyjska ...