Firmy coraz bardziej stawiają na chmurę

Adobe Stock

Aż dziewięć na dziesięć przedsiębiorstw korzysta już z rozwiązań bazujących na technologii chmurowej. Dzięki temu oszczędzają czas i pieniądze.

W 2025 r. przedsiębiorstwa będą umieszczać w chmurze już 60 proc. ogółu swoich cyfrowych informacji – szacują eksperci. Przedstawiciele biznesu zgodnie deklarują, że ich wydatki na nowe technologie rosną. Firmy, które planują zmniejszać stopień wydatków na chmurę, stanowią jednoprocentowy margines – wynika z badania IDG Poland i firmy Oktawave.

Co daje chmura? Możliwość optymalizacji kosztów i procesów IT oraz wysoką skalowalność rozwiązań – to tylko niektóre z korzyści.

Nie ma odwrotu

Dla firmy, która chce budować swoją przewagę dzięki technologii, pytanie o zastosowanie chmury nie brzmi „czy?”, ale „w jakim zakresie?” Do tej pory głównym problemem we wprowadzaniu innowacji w IT była konieczność inwestowania w infrastrukturę.

– Im bardziej zaawansowane rozwiązania, tym większa potrzebna moc obliczeniowa, a tym samym nowszy i droższy sprzęt. W efekcie mniejsze firmy bez kapitału pozostawały często w sferze analogowych technologii, a innowacje były domeną największych graczy – komentuje Marcin Zmaczyński, dyrektor marketingu w Aruba Cloud Polska. Dodaje, że zasługą chmury jest demokratyzacja tych procesów. Obecnie rozwiązania bazujące na infrastrukturze o zaawansowanych parametrach są w zasięgu kilku kliknięć. To szczególnie ważne w dobie wdrażania rozwiązań z zakresu Przemysłu 4.0, który opiera się na zbieraniu, przetwarzaniu i analizie danych. W chmurze firmy mają nie tylko dostęp do nieograniczonego ich wolumenu, ale także otrzymują gotowe narzędzia do ich przetwarzania.

Do tej pory głównym problemem we wprowadzaniu innowacji w IT była konieczność inwestowania w infrastrukturę

– Próba samodzielnego zbierania zasobów oraz budowania infrastruktury do przechowywania i analizy danych wiązałaby się z gigantycznymi inwestycjami, które trwałyby latami i wymagały przedefiniowania całego środowiska IT – podkreśla Zmaczyński. Dodaje, że nie bez znaczenia jest też kwestia elastyczności środowiska chmurowego, które można dobrowolnie zwiększać i zmniejszać w zależności od potrzeb. Natomiast budując infrastrukturę w tradycyjnej formule „on-premise”, jesteśmy skazani na sytuacje, w której albo nie będziemy wykorzystywać w 100 proc. jej potencjału, albo zasoby będą niewystarczające w stosunku do wymaganych w obecnej sytuacji. Chmura rozwiązuje ten problem, umożliwiając płacenie tylko za pamięć i moc obliczeniową, z której korzystamy w obecnej chwili.

– Chmura obliczeniowa jest niezbędna wszędzie tam, gdzie w grę wchodzi duża ilość danych, a tych jest i będzie coraz więcej – podsumowuje Przemysław Mujta, szef technicznego wsparcia sprzedaży w CloudFerro.

Budowa kompetencji

Przykłady rozwiązań biznesowych, wykorzystujących najnowszą technologię można mnożyć. Warto wspomnieć np. o robotach Kiva Systems, wykorzystywanych w ramach Amazon Robotics, między innymi w polskich magazynach handlowego giganta. Jak działają?

CZYTAJ TAKŻE: Prognozy IDC: w Polsce wydatki na usługi w chmurze sięgną w tym roku około 411 mln dol.

– W standardowym magazynie pracownik dostaje informację, jaki towar został zamówiony, idzie po niego do odpowiedniego regału i przekazuje do wysyłki. Dzięki Amazon Robotics to robot udaje się po towar i dostarcza go do pracownika, zmniejszając czas realizacji zamówienia z 90 minut do zaledwie kilkunastu – mówi Karol Sudnik, prezes firmy XPlus. Dodaje, że dodatkowo oprogramowanie zarządzające systemem umożliwia robotom zmianę układu regałów zgodnie z bieżącym zapotrzebowaniem, pozwalając na lepsze wykorzystanie powierzchni magazynowej oraz na optymalizację procesów zachodzących w magazynie. – A wszystko to zarządzane poprzez system, który jest w chmurze – podsumowuje Sudnik.

Analitycy uspokajają, że rozwiązania chmurowe nie zabiorą nam pracy. Co więcej, firma badawcza IDC w swoim bazowym scenariuszu spodziewa się, że dzięki chmurze w latach 2013–2020 w krajach Unii Europejskiej powstanie w sumie ponad milion miejsc pracy. W scenariuszu optymistycznym ta liczba może przekroczyć nawet 2 miliony. Do tego dojdzie duża pula nowych zawodów związanych z analizą danych i sztuczną inteligencją. Dlatego konieczne są zmiany na poziomie kompetencji pracowników.

– Nikt nie chce zastępować człowieka robotem, a wręcz przeciwnie. Celem czwartej rewolucji przemysłowej jest wykorzystanie potencjału ludzkiego do projektowania, wdrażania i rozwoju rozwiązań opartych na robotyzacji i sztucznej inteligencji – mówi Tomasz Szpikowski, prezes Bergman Engineering.

Kroki w celu zniwelowania luki w kompetencjach cyfrowych wśród pracowników polskich firm podjął Microsoft, którego program #chmurogotowi kładzie szczególny nacisk na umiejętności zastosowania chmury obliczeniowej. Dzięki programowi polski rynek pracy wzbogaci się o przynajmniej tysiąc „chmurowych” specjalistów w ciągu najbliższego roku. Badania wskazują, że dla 82 proc. polskich menedżerów rozwój cyfrowych kompetencji zespołu to najważniejsza inicjatywa w ramach cyfrowej transformacji.

Tekst z sekcji Analizy Rzeczpospolitej

Więcej na www.rp.pl/branze

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Sąd arbitrażowy ds. blockchain – pierwsza tego typu instytucja w Europie powstała w Polsce

Przy Izbie Gospodarczej Blockchain i Nowych Technologii w Polsce uruchomiono pierwszy na naszym kontynencie ...

Nowe terapie nieuleczalnych chorób

Naukowcy z Wojskowego Instytutu Higieny i Epidemiologii im. Generała Karola Kaczkowskiego w Warszawie pod ...

Polacy opracowali cudowny lek na kaca. Pomógł Japończyk

Dzięki państwowym funduszom i pomocy japońskiego naukowca polski startup opracował preparat niwelujący skutki zatrucia ...

Polska w ogonie robotyzacji. Dlaczego jest tak źle?

Robotyzacja, automatyzacja oraz internet rzeczy i sztuczna inteligencja zmienią przemysł. Ale Polska potrzebuje strategii ...

Zginane ekrany i 5G mają uratować rynek smartfonów

Europejski rynek tych urządzeń znalazł się w dołku. Niespodziewanie zyskuje na nim Huawei, ale ...

Aktorzy zmartwychwstają. Kino przechodzi rewolucję

Cyfrowo odtwarzane postacie, komputerowo odmładzani, a nawet „przywracani” do życia aktorzy, czy sztuczna inteligencja ...