Polsce udało się przyciągnąć białoruskich informatyków

Szczególnie dużo protestujących wywodzi się z firm IT. Spotykają ich największe represje.
Bloomberg

Ogłoszony nieco ponad miesiąc temu przez rząd program Poland. Business Harbour, który miał zachęcić talenty z branży IT u naszych wschodnich sąsiadów do przyjeżdżania do pracy nad Wisłę, zdaje egzamin.

Powyborcze retorsje reżimu Łukaszenki sprawiły, że o specjalistów z Białorusi, którzy nie mają tam warunków do rozwijania biznesów, zabiega wiele krajów, m.in. Litwa i Ukraina. Polski program relokacji białoruskich informatyków przynosi jednak wymierne efekty – wystawiono wizy 790 białoruskim informatykom. Co więcej, zainteresowanych przeniesieniem do Polski są 22 firmy z branży.

CZYTAJ TAKŻE: W walce o białoruskie firmy IT chce nas ubiec Litwa. Mamy jednak asa

O białoruskim fenomenie w świecie IT mówi Anna Kniaź, sekretarz Sektorowej Rady ds. Kompetencji – Informatyka: – Białoruś od lat bardzo dobrze wypada we wszystkich rankingach światowych, jeśli chodzi o zasoby kompetencyjne IT i niewątpliwie w jakimś sensie mogłaby być przykładem, jak kształcić informatyków. Jest to mały kraj, niespełna dziesięciomilionowy i kształci czterokrotnie więcej absolwentów informatyki niż Polska – wskazuje.

Andrew Schumann, Białorusin, kierownik Katedry Kognitywistki i Modelowania Matematycznego z Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, zaznacza, że białoruski sektor IT jest dobrze zintegrowany z globalną siecią świadczenia usług, ma kadry o różnym profilu. Dla Polski widzi ona szansę w przyciąganiu specjalistów, niż raczej ściąganiu całych biznesów IT zza wschodniej granicy. – Przenoszenie całych spółek jest bardziej kosztowne, zapraszanie młodzieży może być korzystniejsze dla rynku wewnętrznego Polski – przekonuje.

CZYTAJ TAKŻE: Białoruskie startupy podbijają świat. Represje Łukaszenki ich nie zatrzymają

Magnesem ma być Poland. Business Harbour – program realizowany przez Polską Agencję Inwestycji i Handlu. Zainteresowały się nim już 22 firmy sektora IT. Monika Grzelak, przedstawicielka PAIH, tłumaczy, że to głównie inwestorzy zagraniczni na Białorusi, firmy o kapitale z różnych krajów, które kiedyś podjęły decyzję, aby na Białorusi zainwestować, natomiast obecna sytuacja zmusiła ich do zmiany decyzji. – Te firmy rozważały na przykład oferty Ukrainy, Łotwy i Litwy, ale mimo to udało się je przyciągnąć do Polski – podkreśla. I dodaje, że Business Harbour wzbudził duże zainteresowanie na Białorusi.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Superkomputery rzucają wyzwanie koronawirusowi

Szesnaście superkomputerów w USA pracuje nad wynalezieniem lekarstwa na Covid-19. Grupa naukowców pracujących nad ...

Szpiegowski cień nad 5G

Rządy wielu państw nie chcą chińskich firm w przyszłościowych projektach. Na pierwszej linii zmagań ...

Producent prezerwatyw walczy ze zdjęciami dzieci

Masz dość zalewu słodkich zdjęć przeuroczych dzieci swoich znajomych na Facebooku? Producent prezerwatyw ma ...

Twitter oznaczy posty z fałszywymi informacjami. Nawet te Trumpa

Serwis poinformował, że będzie oznaczać wszystkie tweety zawierające wprowadzające w błąd informacje lub zwykłe ...

Facebook chce czytać w naszych myślach

Od ogłoszenia planów stworzenia interfejsu mózg – komputer minęło ponad dwa lata. Facebook wraz ...

Apple rozczarował. Zamiast iPhone`a zaprezentował zegarek

Podczas wtorkowego pokazu nie zaprezentował kolejnej serii iPhone’ów, jak to miało miejsce co roku ...