Blog został zawieszony zaraz po publikacji artykułu identyfikującego chińskiego naukowca, który, zdaniem autora tekstu, stworzył śmiertelnego i szybko rozprzestrzeniającego się koronawirusa w Wuhan.

Artykuł zatytułowany „Is This The Man Behind The Global Coronavirus Pandemic?” (z ang. „Czy to człowiek stoi za globalną pandemią koronawirusa?”) nie tylko ujawniał dane osobowe chińskiego lekarza i badacza z Wuhan Institute of Virology, ale bezpodstawnie, jak twierdzi Twitter, powiązał go z teorią spiskową, jakoby rozprzestrzeniający się po całym świecie wirus był zmodyfikowaną bronią biologiczną. Dodatkowo zdaniem autorów tekstu pierwsza wersja wirusa mogła zostać najpierw uzbrojona w Kanadzie. Blog „Zero Hedge” ma ponad 50 tys. obserwujących na Facebooku i ponad 670 tys. obserwujących na Twitterze.

CZYTAJ TAKŻE: Na koronawirusie żerują już oszuści. Giganci łączą siły

Twitter w oświadczeniu oznajmił, że blog „Zero Hedge” naruszył zasady polityki firmy odnoszącej się do manipulacji platformą. Portal internetowy „Fox Business” informuje, że giganci mediów społecznościowych próbują walczyć z dezinformacją, m.in. Twitter ostrzegł pod koniec stycznia, że konta biorące udział w „skoordynowanych próbach” rozpowszechniania dezinformacji o koronawirusie zostaną trwale zawieszone. Dodatkowo podczas wyszukiwania hasztagów związanych z wirusem, stara się przekierowywać użytkowników w stronę bardziej wiarygodnych źródeł. Facebook natomiast usuwa fałszywe treści lub teorie spiskowe, które zostały zdementowane przez światowe organizacje.

Twórcy „Zero Hedge” twierdzą, że zakaz jest „arbitralny i nieuzasadniony”oraz może być potencjalnie motywowany innymi przyczynami niż te, które zostały wymienione. „Jesteśmy przekonani, że nie naruszyliśmy żadnych zasad na Twitterze: ani nie podżegaliśmy do nękania, ani nie wykorzystaliśmy w niepożądany sposób danych urzędnika, bowiem są dostępne na stronie internetowej instytutu w Wuhan” – powiedział jeden z autorów „Zero Hedge” w wywiadzie dla „FOX Business”.

CZYTAJ TAKŻE: Roboty i AI walczą z koronawirusem

W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa wiele zachodnich koncernów, takich jak Apple, Microsoft, Amazon czy Google zamyka wszystkie swoje sklepy, biura i zakłady produkcyjne w Chinach. Również wiele linii lotniczych zdecydowało się zawiesić loty do Chin, m.in. British Airways, Lufthansa, Finair, KLM, czy Polskie Linie Lotnicze LOT.