Krwawy atak Putina na Ukrainę, a w efekcie liczne sankcje nałożone na Rosję i decyzje o wycofaniu się z tego kraju zachodnich firm, również tych technologicznych, doprowadziły do istnego exodusu m.in. programistów.
O skali problemu, przed jakim stanął Kreml świadczą liczby. Od czasu inwazji na Ukrainę Rosję opuściło od 50 do nawet 70 tys. pracowników sektora nowych technologii. A to ledwie początek kłopotów, ponieważ – jak wskazuje w swoich prognozach Rosyjskie Stowarzyszenie Komunikacji Elektronicznej (RAEC) – w kwietniu może wyjechać minimum drugie tyle fachowców. Czarny scenariusz tzw. drugiej fali exodusu zakłada emigrację grupy liczące aż 100 tys. informatyków. Moskwa opracowuje na szybko plan, który ma zahamować ucieczkę.