Polska, odległy archipelag cyfryzacji

Kazimierz Wielki zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną. Dlatego też został Wielkim, bo zwycięskich wojen w zasadzie nie toczył. Czy o kimś będziemy mogli kiedyś przeczytać, że zastał Polskę analogową, a zostawił cyfrową?

Na razie z cyfryzacją nie jest najlepiej. W unijnym rankingu gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego DESI 2019 zajęliśmy dopiero 25. miejsce na 28 państw Unii. Ranking ten ocenia kraje m.in. po wskaźniku korzystania z internetu, jakości kapitału ludzkiego, infrastruktury telekomunikacyjnej, cyfryzacji firm i administracji publicznej.

Co gorsza, tego dystansu zbyt szybko nie nadrabiamy. W ostatnich latach krajowy sektor nowych technologii rozwijał się wolniej niż cała gospodarka. Zła jest sytuacja w szkolnictwie, służbie zdrowia, administracji publicznej, ale i w samych firmach. Zaskakujący jest tu choćby strach przed automatyzacją i robotyzacją (w Czechach jest cztery razy więcej robotów na 1000 mieszkańców niż w Polsce). Przerażająca jest liczba wyłączonych z cyfrowej rewolucji Polaków – aż 20 proc. nie korzysta z internetu wcale.

CZYTAJ TAKŻE: Polska cyfryzacja kuleje. Trzeba ją rozpędzić

Na całym świecie mamy do czynienia z przełomem niewidzianym od czasów lokomotywy parowej i rewolucji przemysłowej w XIX wieku. To transformacja w kierunku cyfrowej gospodarki, opartej na danych, które stają się jej krwiobiegiem. Tutaj obowiązuje zasada: „Kto pierwszy, ten lepszy”. Zwycięzcy tego wyścigu nie tylko ułatwią życie obywatelom, ale i zyskają przewagę konkurencyjną i przyciągną kapitał. Polski rząd woli jednak inwestować w transfery socjalne, by pozyskiwać wyborców. O 5G, blockchainie, sztucznej inteligencji czy internecie rzeczy głównie dyskutuje.

Oczywiście mamy wyspy cyfryzacji, jak nowoczesne banki, najwyższy wskaźnik wykorzystania mobilnych usług szerokopasmowych w UE, dobrze rozwijają się transportowe platformy mobilne. Tyle że to tylko wystające wyspy archipelagu otoczonego morzem zaniechań.

A przecież mamy atuty, by stać się jednym z liderów cyfryzacji w Europie: wysoki poziom szkolnictwa i licznych absolwentów kierunków ścisłych. Firma McKinsey wyliczyła, że dzięki przyspieszeniu cyfryzacji polski PKB mógłby wzrosnąć do 2025 roku o dodatkowe 275 mld zł.

U nas priorytetami są jednak węgiel, przekop przez Mierzeję Wiślaną czy reanimowanie politycznie wrażliwych przedsiębiorstw. A o zmianę trudno, kiedy politykom cyfryzacja kojarzy się głównie z zakupem nowego wypasionego smartfona.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Porażka z grafenem to tylko wierzchołek góry lodowej

Polskie firmy nie są skłonne do inwestycji w innowacje. Uciekło nam już dużo ciekawych ...

Smartfony, Android Q i smart home od Google`a

Google wprowadza masę nowych urządzeń i rozwiązań – to efekt wtorkowej, corocznej konferencji koncernu ...

Biznes mocno nasiąka chmurą

Wyzwaniem dla firm staje się to, które dane i jak długo przechowywać. Coraz większą ...

Francja i Niemcy blokują kryptowalutę Facebooka

Oba kraje postanowiły wspólnie zablokować Librę, czyli krypowalutę tworzoną przez Facebooka – podało ministerstwo ...

Bezpłatny internet dla szkół

„100 Mega na 100-lecie odzyskania niepodległości” – to hasło programu Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej. Ponad ...

Polak tworzy europejską alternatywę dla Google’a, Amazona i Alibaby

Chce oferować chmurę transparentną, przewidywalną, otwartą, która stoi w opozycji do zamkniętych, ograniczonych ekosystemów ...