Polska cyfryzacja kuleje. Trzeba ją rozpędzić

Adobe Stock

Za cztery lata polska e-administracja będzie błyszczeć w Europie, a rodzime firmy IT mocno urosną w siłę. To mrzonki? Niekoniecznie – twierdzą eksperci.

Polska może stać się europejskim liderem cyfryzacji do 2023 r. – wynika z raportu Instytutu Sobieskiego. Eksperci podają 12 rad, które mają w tym pomóc. Gdyby ta wizja się spełniła, beneficjentem byłyby również rodzime firmy IT. Te duże, liczące się na świecie, można teraz policzyć na palcach jednej ręki.

Trzeba przyspieszyć

Dariusz Śpiewak, wiceprezes Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji oraz współautor raportu, podkreśla, że polska branża IT musi rosnąć trzy razy szybciej, jeśli Polska ma stać się liderem cyfryzacji w Europie. Tymczasem w ostatnich latach krajowy sektor nowych technologii rozwijał się wolniej niż gospodarka.

Artur Wiza, członek zarządu Asseco Poland (spółka była partnerem raportu), podkreśla, że jeśli chcemy patrzeć długofalowo i budować siłę polskiej branży IT, to musimy stawiać na własne produkty. – Państwo powinno wspierać takie podejście – przekonuje Wiza. Wskazuje na rynek amerykański. – Gdy tam chcą zrobić innowacyjny produkt, bazują na firmach komercyjnych. Ważne, żeby ich współpraca z sektorem publicznym przebiegała prawidłowo – podkreśla.

CZYTAJ TAKŻE: Trzeba przyspieszyć cyfryzację Polski. Tylko jak?

W latach 2016–2018 zastój w sektorze zamówień publicznych mocno dotknął branży IT i sprawił, że gros mniejszych firm (bądź uzależnionych od kontraktów z sektorem publicznym) popadło w tarapaty. Teraz sytuacja się poprawia, ale diabeł – jak zawsze – tkwi w szczegółach. Bolesnym przykładem jest branża budowlana, która nie umocniła się mimo boomu w sektorze zamówień publicznych.

– I teraz, zamiast mieć firmy budowlane, które podbijają świat (jak np. Hiszpanie – red.), mamy w tym sektorze zgliszcza – mówi Wiza.

Powołanie ambasadora ds. współpracy z globalnymi koncernami informatycznymi, pełnomocnika ds. wspólnej infrastruktury informatycznej i budowa suwerenności technologicznej Polski w oparciu o rodzime produkty – to tylko niektóre ze wskazań Instytutu Sobieskiego. Eksperci zalecają też, aby radykalnie zwiększyć liczbę realizowanych innowacyjnych projektów poprzez wprowadzenie obowiązku określonej liczby „poligonów innowacyjności” dla wszystkich ministerstw i strategicznych spółek Skarbu Państwa.

CZYTAJ TAKŻE: W cyfryzacji wyprzedzamy tylko trzy kraje w UE. Dlaczego?

Resort cyfryzacji deklaruje, że robi, co może, żeby e-administracja działała jak najlepiej.

– Największą barierą jest świadomość społeczna. Nadal jest duży opór wobec używania nowych rozwiązań. Z niektórych projektów musieliśmy się nawet wycofać właśnie z tego powodu – podkreśla Maciej Kawecki, dyrektor Departamentu Zarządzania Danymi Ministerstwa Cyfryzacji. Wskazuje, że w niektórych państwach np. w wymiarze sprawiedliwości wykorzystywane są nawet algorytmy sztucznej inteligencji i tamtejsze społeczeństwa są już na to gotowe. – Przecież sztuczna inteligencja ma element obiektywizmu. Mimo to w polskim społeczeństwie takie rozwiązanie w tym sektorze byłoby trudne do zaakceptowania – uważa przedstawiciel resortu.

Dużo do zrobienia

– Z naszych obserwacji wynika, że administracja publiczna odważnie sięga po rozwiązania z zakresu sztucznej inteligencji. Dobrym przykładem jest Ministerstwo Finansów, które wykorzystuje analitykę do zapewnienia szczelności systemu podatkowego, lub Ministerstwo Zdrowia, które posiada bieżące dane o sprzedaży leków – mówi Patryk Choroś, dyrektor ds. rozwoju biznesu z firmy SAS Polska.

CZYTAJ TAKŻE: Polacy bardziej niż inni obawiają się robotów

Mamy już dowody tożsamości i prawo jazdy w aplikacjach telefonicznych, wysyłamy rozliczenia podatkowe poprzez cyfrową platformę. – Moim zdaniem kolejnym krokiem powinna być możliwość głosowania online. Istnieją już podwaliny pod taki system, czyli Profil Zaufany – wskazuje Bartosz Gadzimski, właściciel firmy hostingowej Zenbox. Estonia w 2005 r. zaczęła od niespełna 2-proc. udziału głosujących online aż po 43,8 proc. w roku bieżącym.

Cyfryzacja nie jest pojęciem zarezerwowanym dla dużych organizacji. Na przykład koncern Cisco współpracuje z kilkunastoma firmami budującymi ciekawe rozwiązania i eksperymentującymi w różnych obszarach. – Problem w tym, że gdy chcą one współpracować z administracją publiczną, natrafiają na wiele problemów. Wolą więc działać na zagranicznych rynkach, gdzie często odnoszą ogromne sukcesy – mówi Łukasz Bromirski, dyrektor ds. technologii Cisco Poland.

CZYTAJ TAKŻE: Przymiarki do 5G nad Wisłą? Na świecie rozpoczął się wyścig po 6G

Decydenci w Polsce często nie mają świadomości potencjału IT, a informatycy równie często nie umieją rozmawiać językiem biznesu. Dopóki to się nie zmieni, cyfryzacja nie nabierze tempa.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Amerykański odwet? Atak na rosyjską wyszukiwarkę i energetykę

Atak hakerski na rosyjską wyszukiwarkę Yandex został prawdopodobnie zlecony przez jednego z członków sojuszu ...

Polskie startupy wreszcie rozpychają się na świecie

Polska technologia pomoże Brytyjczykom walczyć z mową nienawiści, a Amerykanom z gangami. Z kolei ...

Korea Północna ma już własną konsolę do gier. I nie tylko

Samowystarczalność kraju rządzonego przez Kim Dzong Una dotyczy również rozrywki. Dlatego zamiast stawiać na ...

Polscy specjaliści IT już pakują walizki

Eksperci nowych technologii są dużo bardziej otwarci na przeprowadzkę za granicę niż specjaliści z ...

Pierwszy pub z AI. Koniec z wpychaniem się do kolejki

Firma DataSparQ opracowała system oparty o rozpoznawanie twarzy, który będzie pilnował kolejności obsługi klientów ...

Chomikuj.pl na celowniku amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości

Amerykański związek zrzeszający wydawców utworów muzycznych i ścigający internetowych piratów RIAA wystosował wezwanie sądowe ...