Polski blockchain szuka szans za granicą

Adobe Stock

Brak przepisów regulujących nowatorską technologię sprawia, że rodzime startupy w poszukiwaniu stabilności regulacyjnej jadą do Niemiec, Wlk. Brytanii, Dubaju czy Hongkongu.

Blockchain – pod względem inwestycji – jest dziś jedną z najszybciej rosnących branż technologicznych. W 2018 r. startupy na całym świecie pozyskały na rozwój takich projektów ok. 4 mld dol. To blisko trzykrotnie więcej niż rok temu. Eksperci podkreślają, że widać gigantyczny wzrost zainteresowania inwestorów venture capital takimi firmami. Niestety, nie w Polsce. Choć mamy kompetencje, to rodzime zespoły programistów tworzące takie innowacyjne rozwiązania wolą szukać szczęścia za granicą.

Pytania bez odpowiedzi

Blockchain nazywany jest technologią przyszłości, ale u nas jest wciąż stosunkowo mało spopularyzowany i kojarzony głównie z kryptowalutami. Tymczasem wirtualne waluty to tylko jeden ze sposobów na wykorzystanie tzw. łańcucha bloków. – Blockchain to prawdziwa rewolucja, która zdominuje w przyszłości naszą rzeczywistość – komentuje Bettina Warburg, założycielka Animal Ventures.

Jak podkreśla, od wieków rządy i instytucje finansowe były centrami handlu i wymiany. – Najpierw w świecie realnym, a potem w internecie. Blockchain to zmieni, łamiąc dotychczasowy układ sił. W łańcuchu bloków nie ma centralnego ośrodka, pośredników, jak np. bank. To daje zupełnie nowe możliwości – tłumaczy Warburg.

Eksperci wskazują, że dzięki tej technologii możemy zoptymalizować prywatność w transakcjach i doprowadzić do decentralizacji praktycznie każdego aspektu naszego życia, poprawiając bezpieczeństwo i transparentność.

Niestety, w Polsce taka innowacyjna działalność trafia na bariery. Startupy z branży blockchain jako przyczynę wyjazdu za granicę wskazują niepewność legislacyjną. Znaki zapytania dotyczą m.in. tego, czy tokeny w startupie zostaną potraktowane jako instrument finansowy, czy w przypadku takiej interpretacji zainteresowani będą mieli czas, by się do niej dostosować, czy też będą musieli natychmiast zamknąć firmę. Z opublikowanego w ubiegłym tygodniu raportu fundacji Startup Poland „Blockchain Compass 2018” wynika, że startupy nie wiedzą też, czy ewentualna nowa interpretacja nałoży na nie wsteczne obowiązki podatkowe, a także czy wymieniając jedne tokeny na inne, należy odprowadzić podatek. Jest szereg pytań, na które nie ma odpowiedzi.

CZYTAJ TAKŻE: Telefon z blockchainem

– Mniej lub bardziej restrykcyjne prawo, ale stabilne regulacje to podstawa. Niepewność jest najgorsza. Nie wiadomo, czy biznes stanie się za chwilę nieopłacalny lub nielegalny – mówi Przemysław Stangierski, który rozwija startupy blockchainowe. Jeden zarejestrowany jest na Cyprze, drugi w Niemczech, a działalność prowadzą m.in. w Hongkongu i Tajlandii.

Azja jest dziś najbardziej przyjazna blockchainowi. – To najdynamiczniej rozwijający się w zakresie blockchain region na świecie, zatem jest to nasz naturalny kierunek ekspansji – potwierdza Przemysław Maliszewski, wiceprezes Blockchain Lab.

Polska znalazła się poza centrum uwagi inwestorów.

Dołączymy do liderów?

Poza Polską blockchainowe projekty rozwija coraz więcej polskich firm. Jedna z najbardziej rozpoznawalnych – Golem, spółka kierowana przez Juliana Zawistowskiego – kilka miesięcy temu wypuściła oprogramowanie umożliwiające używanie mocy obliczeniowej zewnętrznych komputerów do tworzenia grafik. Choć w naszym kraju ma trzon zespołu deweloperskiego, to centrala jest jednak w Szwajcarii. A stało się tak tylko dlatego, że pieniądze potrzebne na finansowanie projektu pozyskano w ramach zbiórki crowdfundingowej na blockchainie Ethereum. Jak wyjaśniają twórcy Golema, w Polsce nie byłoby to możliwe.

CZYTAJ TAKŻE: Polskie firmy coraz chętniej sięgają po blockchain

Inne znane startupy blockchainowe z Polski stawiają na Wlk. Brytanię. Przykładem są Coinfirm i Billon. Przedstawiciele tej drugiej spółki nie ukrywają, że u nas nie ma regulacji tak korzystnych, jak właśnie na Wyspach, w Estonii czy Singapurze.

Neufund, który planuje tokenizację nieruchomości i szerokiej gamy instrumentów finansowych, rozwija biznes w Berlinie. Z kolei Nextrope wdraża technologię blockchain w Dubaju. Mateusz Mach tworzy tam projekt, który ma stworzyć zdecentralizowaną tożsamość kupców i sprzedawców nieruchomości.

Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, przekonuje, że dopiero jesteśmy u progu tej globalnej rewolucji, a Polska jest w podobnym miejscu, co inne państwa. Uspokaja, że wciąż mamy szanse być liderami tego wyścigu. Jednocześnie wskazuje, że rząd jest na etapie edukowania, iż blockchain to nie to samo, co kryptowaluty. Pierwsze kroki w kierunku budowy ram prawnych dla tej technologii zostały wykonane. – W projekcie ustawy o prostej spółce akcyjnej po raz pierwszy wpisujemy blockchain do polskiego prawa – dodaje minister Emilewicz.

Brak sprzyjających regulacji nie wszystkich odstrasza. Spółka byłej minister cyfryzacji Anny Streżyńskiej rozpoczęła właśnie na platformie crowdfundingowej Beesfund zbiórkę funduszy na rozwój blockchainowego biznesu. W ramach tego przedsięwzięcia jej firma MC2 Innovations do 2 lutego 2019 r. chce pozyskać od internautów 700 tys. zł. W zamian oferuje inwestorom ponad 5,2 tys. akcji spółki. Pieniądze mają posłużyć rozbudowie zespołu deweloperskiego i wsparciu marketingu rynkowego debiutu platformy motywacyjno-lojalnościowej opartej na technologii blockchain. Ten projekt MC2 Innovations ma być odpowiedzią na zapotrzebowanie pracodawców na skuteczny program indywidualnego motywowania pracowników, który pozwalałby pracodawcy wiązać najlepszych pracowników z firmą. Projekt platformy, która pozwala na natychmiastową gratyfikację dopasowaną do indywidualnych preferencji pracownika, znalazł się w finale konkursu The Heart HR Tech. Rynkową premierę przewidziano na styczeń przyszłego roku.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Smartfon nowym frontem batalii USA – Chiny

Google dostosował się do embarga nałożonego przez administrację USA na chiński koncern Huawei i ...

Hakerzy złamali WhatsAppa. Który rząd za tym stoi?

Popularny komunikator internetowy padł ofiarą cyberprzestępców. Oprogramowanie szpiegujące, opracowane przez hakerów „do wynajęcia”, wykorzystało ...

Austriacki sposób na hejt. Komentarz tak, ale z dowodem osobistym

Austria pracuje nad nowymi przepisami, które mają pomóc ograniczyć agresję w internecie oraz epidemię ...

Sony zamyka fabrykę w Chinach. To nie przez wojnę handlową

Japoński koncern Sony poinformował, że zamyka fabrykę w Pekinie i przenosi produkcję do Tajlandii. ...

Sąd w Brukseli zakazał Ubera

Tylko kierowcy z lokalną licencję na taksówkę i samochód z odpowiednim oznaczeniem na dachu ...

Polska drugą Japonią. Hip-hop pompuje sprzedaż płyt

Tylko w Japonii udział krążków CD i winyli w rynku muzycznym jest wyższy niż ...