Robot Bonifacy, czyli rewolucja na rynku pracy

Luke MacGregor/Bloomberg

Nawet jeśli perspektywa konkurencji robotów i sztucznej inteligencji na rynku pracy wydaje się jeszcze odległa, to realne są już zmiany, jakie wprowadzają tam nowe technologie.

– W naszej firmie już teraz bazujemy na całkowicie zautomatyzowanym systemie, w którym decyzja o sfinansowaniu faktury jest podejmowana przez sztuczną inteligencję – twierdzi Maciej Błasiak, inżynier w Finiata.pl, która jest jednym z graczy na szybko rozwijającym się polskim rynku fintechów. Niemal połowa z nich stosuje technologie z zakresu intelligence automation i data science.

Nowe technologie, w tym sztuczna inteligencja, wchodzą coraz śmielej nie tylko do finansów, ale również do przemysłu, usług doradczych czy HR. Nic więc dziwnego, że niemal co dziesiąty mieszkaniec Unii przyznał w badaniu Eurostatu z 2018 r., że w ciągu minionych 12 miesięcy jego główne zadania w pracy uległy zmianie w wyniku wprowadzenia nowego oprogramowania albo sprzętu. Co szósty musiał się nauczyć pracy z nowym oprogramowaniem albo urządzeniami. Jak wynika z danych Eurostatu, najczęściej technologiczne zmiany wpływały na pracę mieszkańców Islandii (22 proc.) i Danii (16 proc.), ale były też odczuwalne przez 5 proc. pracowników w Polsce. Niemal co dziesiąty musiał się też nauczyć obsługi nowego oprogramowania czy sprzętu.

CZYTAJ TAKŻE: Wojciech Ozimek, współzałożyciel One2Tribe: Sztuczna inteligencja dzieli zadania pracownikom

Tę średnią podwyższają oceny wpływu nowych technologii na codzienną pracę osób, które w celach zawodowych używają komputerów albo skomputeryzowanych urządzeń i korzystają z internetu. W skali całej Unii ponad jedna piąta pracowników korzystających w pracy z komputerów przyznała, że w ciągu 12 miesięcy poprzedzających badanie nowe technologie wpłynęły na zmianę w wykonywaniu ich obowiązków zawodowych. Prawie 40 proc. z nich musiało nauczyć się obsługiwać nowy program albo sprzęt. W Polsce zmiany technologii odczuł niemal co piąty uczestnik ankiety (18 proc.), przy czym dla 41 proc. wiązało się to z koniecznością zdobycia nowych umiejętności.

Biorąc pod uwagę prognozowane na 2019 r. przyspieszenie rozwoju e-commerce – można oczekiwać, że w kolejnym badaniu Eurostatu grupa pracowników odczuwających zmiany technologiczne szybko się powiększy. Widać to już choćby w usługach HR. Piotr Wielgomas, prezes Bigram, przyznaje, że inwestycje w nowe technologie, w tym zaawansowany system bazodanowy i system ATS (śledzenia aplikacji), były jednym z najważniejszych przedsięwzięć firmy w 2018 r. Podobnie było w firmie rekrutacyjnej Antal, która „zatrudniła” robota Bonifacego (skraca rekrutację o 1/3). – Można mu przekazać najbardziej pracochłonne zadania, takie jak poszukiwanie oraz selekcję kandydatów. Dzięki temu rekruterzy zyskali więcej czasu na spotkania i rozmowy z kandydatami – twierdzi Karina Chowaniak, szefowa PR w Antal.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Koniec z łysinami? Teraz pomogą drukarki 3D

Naukowcom z Uniwersytetu Kalifornijskiego udało się opracować metodę, która ma sprawić, że operacja przeszczepu ...

Polska ma nowe centrum innowacji

W Warszawie ruszyło pierwsze w regionie środkowej Europy i 46. na świecie Microsoft Technology ...

Sklepy online mają problem. Zalewają je zwroty

Masowo zwracamy e-zakupy. Według najnowszego badania „Barometr E-shopper 2018”, przybywa internautów, którzy odsyłają towary ...

Robot poda skalpel. Ruszył pierwszy szpital 5G

Koreański koncern telekomunikacyjny KT Corporation oraz Samsung stworzyli wspólnie pierwszy na świecie supernowoczesny szpital ...

Technologia z filmów s-f działa. Rozmowy z hologramem 3D

Prowadzenie rozmowy z osobą wyświetlaną jako trójwymiarowy hologram, czyli rozwiązanie jakie znamy z takich ...

Polski eko-startup na podium międzynarodowego konkursu

Młoda polska firma Syntoil wygrała 250 tys. dolarów w międzynarodowym finale konkursu Chivas Venture. ...