Laser sprawdzi na światłach, czy piłeś

123RF

Inteligentny monitoring miejski sam przeanalizuje obraz i powiadomi służby. Podczas postoju na światłach laser sprawdzi skład powietrza w pojeździe. Rozwiązania, które pojawią się wkrótce, są efektem pracy uczestników projektu badawczego Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości.

Rozwój technologii sprawia, że przestępcy dysponują coraz to nowymi narzędziami. Potrzebne są więc zaawansowane technicznie rozwiązania, które będą wyprzedzały ich działania. Nad stworzeniem takich właśnie propozycji pracowali uczestnicy projektu badawczego „Prawo, gospodarka i technologia na rzecz zapobiegania przyczynom przestępczości”. IWS zaangażował do współpracy profesorów z Harvard Business School, Stanford Research Institute, Massachusetts Institute of Technology, China Europe International Business School oraz IESE Business School. Przeanalizowali przyczyny, które najczęściej prowadzą do działań przestępczych i analizując rozwiązania zastosowane w innych krajach, starali się znaleźć sposób, by im zapobiegać.

Jednym z rozwiązań, jakie proponują jest właśnie wykorzystanie do tego celu nowych technologii. – Potrzebny jest system, który pozwalałby na reagowanie służbom w czasie rzeczywistym – mówi dr inż. Tomasz Kisielewicz, uczestnik projektu.

– Instytucje badawcze wraz z rządami krajów zachodnich inwestują znaczne fundusze na projekty badawcze mające integrować systemy monitoringu wizyjnego miast i obiektów. Przykładem takiego projektu jest FORENSOR finansowany ze środków UE. W projekcie założono wyprodukowanie taniego, miniaturowego czujnika do zbierania dowodów, zdolnego do działania przez okres do 2 miesięcy bez infrastruktury – opowiada kpt. Daniel Janiszewski, funkcjonariusz Służby Więziennej, a jednocześnie programista, automatyk, innowator i  konstruktor. – FORENSOR dzięki dużej multiplikacji oraz wbudowanej inteligencji ma w czasie rzeczywistym przesyłać informacje do np. Policji, czy Straży Miejskiej o stwierdzonych wykroczeniach i przestępstwach. Ma on analizować zachowania ludzi w oparciu o algorytmy matematyczne, które pozwolą stwierdzić co jest anomalią, a wtedy zostanie uruchomiona procedura powiadamiania organów państwa.

W Stanach Zjednoczonych inteligentny monitoring to główne narzędzie, które pozwala udaremniać przestępstwa. Skomplikowane algorytmy analizują zachowania przestępców. Śledzą wiele parametrów, dzięki czemu są w stanie bardzo szybko wychwycić podejrzane zachowanie. W USA system jest bardzo zaawansowany, wykorzystuje monitoring miejski, a także kamery prywatne. Dzięki temu policjanci mogą w czasie rzeczywistym obserwować miasto i w razie zauważenia niebezpiecznego zachowania, podjąć interwencję.

– Monitoring wizyjny w dużej rozdzielczości daje znaczne możliwości w rozpoznawaniu tego, co jest działaniem przestępczym, czy bezprawnym. Istnieją narzędzia analizy obrazu oparte o schematy „uczenia się” maszyn – dodaje kpt. Janiszewski. – Można łatwo przewidzieć, że operator monitoringu miejskiego nie jest w stanie wychwycić wszystkich niebezpiecznych zdarzeń w zasięgu jego kamer. Automatyczna analiza obrazu ma wspomagać jego działania oznaczać fragmenty obrazu gdzie potencjalnie dzieje się coś co odbiega od opisanej normy. Dodatkowo w takim modelu operator stwierdzając, że system przy interpretacji konkretnego zdarzenia pomylił się, dostarcza kolejną porcję wiedzy przez co system jest douczany każdego dnia pracy.

W jaki sposób miałby działać taki system? Policjanci obserwując miejsca publiczne za pomocą monitoringu mogliby szybko wychwycić potencjalnie niebezpieczne zachowania. Widząc osobę dziwnie zachowującą się na parkingu, mogą od razu wysłać w to miejsce patrol. W ten sposób udaremnią ewentualną kradzież pojazdu, zniechęcając złodzieja. Nowe technologie mogą także odciążyć policjantów, wykonując za nich część pracy.

– Informatyzacja jest nieunikniona. Dostęp do zintegrowanych baz danych w każdym radiowozie będzie z pewnością pierwszym etapem. W dalszej kolejności odbierać będziemy ludziom czynności mozolne i długotrwałe, a nie wymagające „bycia człowiekiem”. Przykładowo, zatrzymywanie wyrywkowo do kontroli samochodów, aby stwierdzić, czy kierowca jest pod wpływem alkoholu, może w niedługim czasie zostać zastąpione czujnikami laserowymi (prototypowo ALKO-Laser), które będą w stanie analizować skład powietrze w samochodach stojących na światłach – wyjaśnia kpt Janiszewski. – Pozwoli to na odsiewanie samochodów w których nie stwierdzono obecności alkoholu od tych, które należy zatrzymać i skontrolować tradycyjnymi metodami, aby potwierdzić lub wykluczyć wstępna diagnozę. Wprowadzenie takich właśnie rozwiązań rekomendują uczestnicy projektu badawczego IWS.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Nie będzie przejęcia TikToka. Amerykanie idą na ustępstwa

Jeszcze dziś rano wydawało się, że po odpadnięciu z gry Microsoftu serwis z krótkimi ...

Rząd Japonii włamie się do urządzeń obywateli

Japoński rząd planuje bezprecedensową akcję włamania do elektronicznych urządzeń w domach obywateli. W trosce ...

Trump na odchodne uderza w Huawei. Kolejny cios w Chiny

Ustępujący prezydent USA nie odpuszcza w technologicznej wojnie z Chinami. Na dwa dni przed ...

Groźny wirus REvil atakuje dentystów

Stomatolodzy mają powody do obaw. Przynajmniej w USA. Hakerzy wzięli na celownik specjalistyczne oprogramowanie ...

Pandemia koronawirusa wstrząsnęła Airbnb. Spółka idzie na giełdę

W tym tygodniu platforma, łącząca właścicieli domów i mieszkań z wynajmującymi, planuje pierwszą ofertę ...

Branża IT nabiera dynamiki

Cyfrowa transformacja, rosnące znaczenie rozwiązań mobilnych i coraz powszechniejsza chmura to woda na młyn ...