Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie innowacyjne, lecz etycznie dyskusyjne koncepcje biotechnologiczne są rozwijane w celu przedłużenia ludzkiego życia?
- Czym zajmuje się kalifornijski start-up R3 Bio i kto finansuje ten projekt?
- Jakie fundamentalne pytania etyczne i moralne pojawiają się w kontekście tych zaawansowanych badań nad ludzkim organizmem?
Ludzkie ciała, będące w praktyce „spersonalizowanymi magazynami" narządów, to jeden z pomysłów, który w Dolinie Krzemowej budzi tyleż odrazy, co i nadziei. Pomysłodawcy mówią o przełomie w tzw. medycynie długowieczności i setkach miliardów dolarów na horyzoncie, zaś etycy nie mają wątpliwości, że tworzenie istot zredukowanych wyłącznie do roli biologicznych części zamiennych byłoby upadkiem człowieczeństwa. Czy najbogatszych to powstrzyma w wyścigu o nieśmiertelność?
„To brzmi jak absolutne szaleństwo”. Naukowcy alarmują
Start-up R3 Bio z Richmond w Kalifornii przez lata działał w ukryciu, oficjalnie twierdził, że cel jego pracy to tworzenie „nieświadomych worków", małpich istot, które zastąpiłyby testy na „prawdziwych" zwierzętach. Najnowsza publikacja MIT Technology Review ujawnia jednak mroczne kulisy działalności laboratorium. Założyciel R3 Bio dziś ma zmodyfikowany plan, chodzi o "bezmózgie klony", które miałyby pełnić rolę biologicznych kopii zapasowych dla ludzi. John Schloendorn, bo o nim mowa, ma wizję, w której tworzy się kopię człowieka, posiadającą jedynie tyle struktur mózgowych, aby podtrzymać funkcje życiowe. Tak wyhodowane ciało czekałoby w gotowości na wypadek, gdyby „klient" potrzebował nowej wątroby, nerki lub przeszczepu innego organu.
Czytaj więcej
Połączenie biotechnologii ze sztuczną inteligencją przezwycięży ograniczenia ludzkiego organizmu – twierdzi Ray Kurzweil, pisarz, futurolog i wynal...
Inspiracją dla makabrycznej wizji Schloendorna jest hydranencefalia - wada wrodzona, na skutek której dzieci rodzą się bez większości tkanki mózgowej. R3 Bio chciałoby, aby takie organizmy, przynajmniej na początku, były noszone i rodzone przez opłacane surogatki.
MIT wskazuje, że klonowanie i hodowla ludzi, budzi sprzeciw środowiska naukowego. Jose Cibelli, badacz z Uniwersytetu Stanowego Michigan i pionier klonowania zarodków ludzkich, mówi wprost: „To brzmi jak absolutne szaleństwo". Jego zdaniem nie ma jednak granic dla ludzkiej wyobraźni i chęci zysku. Wtóruje mu Sergio Canavero, chirurg znany z planów przeszczepu ludzkich głów, który przyznał, że Schloendorn pytał go o możliwość przeszczepu mózgu do ciała dwulatka.
Takie pytanie może sugerować, że w przyszłości, o ile byłoby to wykonalne, możliwa stałaby się transplantacja głowy i mózgu do innego ciała.
Czytaj więcej
Ludzie od tysięcy lat usiłują znaleźć sposób na wydłużenie życia, a nawet na nieśmiertelność. Na razie nikomu się to nie udało, mimo kilku obiecują...
O tym, że działania R3 Bio to nie jednostkowy wybryk szalonych naukowców, może świadczyć fakt, że tak ujętym tematem długowieczności zajmuje się więcej start-upów. Choćby Kind Biotechnology z New Hampshire (pracuje nad tworzeniem wewnętrznych narządów metodą edycji genów CRISPR, wykorzystując właśnie w testach mysie samoistnie rosnące "worki narządów"). Pomysły te przyciągają ponadto kapitał od inwestorów. R3 Bio wsparli m.in. miliarder Tim Draper, czy fundusze Immortal Dragons i LongGame Ventures. Will Harborne z tej ostatniej firmy publicznie zresztą rozważał, że teoretycznie dziś dyktator mógłby kazać sklonować siebie i uśmiercić kopię dla organów. To rodziłoby etyczny dylemat zabójstwa. Czy to argument, że R3 Bio działa etycznie?
Bogaci inwestują w nieśmiertelność. Nie brakuje projektów
MIT Technology Review zwraca uwagę, że koncepty R3 Bio już są twórczo rozwijane, choć na razie w teorii, o czym świadczą np. pomysły implementowania klonom mutacji wywołujących szybkie dojrzewanie. Cel? Gwałtowny rozwój fizyczny ciał, co by skróciło czas oczekiwania na narządy dla dorosłego człowieka. Choć R3 Bio po medialnej burzy za oceanem odcięło się od kontrowersji, twierdząc, że doniesienia o celowych uszkodzeniach mózgu czy wynajmowaniu surogatek są fałszywe, plotki nie ustają. Według jednej z nich start-up na spotkaniu w Bostonie miał mówić o „całkowitej wymianie ciał". Cytowani przez MIT Technology Review, jak szwedzki transhumanista Anders Sandberg, twierdzą, że choć te teorie są realne we wdrożeniu to „współczynnik obrzydzenia jest wprost gigantyczny".
Czytaj więcej
Sam Altman, szef Open AI, zainwestował w start-up Retro Biosciences. Firma pracującą nad wydłużeniem ludzkiego życia i szukająca leku na Alzheimera...
Walka o nieśmiertelność przyciąga bogaczy. W technologie związane z długowiecznością inwestuje choćby królewska rodzina w Arabii Saudyjskiej, mocno angażują się w takie przedsięwzięcia również twórca Amazona Jeff Bezos, czy Peter Thiel (założyciel PayPal i Palantir). W tych wypadkach chodzi jednak raczej o tzw. ruch anti-aging (walczący z procesami starzenia się organizmów). Tu prym wiodą m.in. Hevolution Foundation oraz Calico, finansowana m.in. przez Google i Larry'ego Ellisona (prezes Oracle), które pracują nad hamowaniem obumierania komórek u ludzi.
Znaczącym graczem jest także Altos Labs (koncentruje się na przeprogramowaniu epigenetycznym komórek), którego inspiracją są badania noblisty Shinyi Yamanaki, twórcy „czynników Yamanaki". Technologia polega na stymulacji wewnątrz komórek określonych genów, co pozwala na „resetowanie" ich zegara biologicznego.