Marek Tatała z FOR: Ekonomia współdzielenia to nie przejściowa moda

tv.rp.pl

Technologie cyfrowe będą wchodzić do coraz większej liczby obszarów naszego życia. Trzeba to zaakceptować – mówi Marek Tatała, wiceprezes zarządu FOR, gość programu Pawła Rożyńskiego #RZECZoBIZNESIE.

Gość tłumaczył, że w gospodarce współdzielenia platformy internetowe pośredniczą pomiędzy klientami, a osobami, które dzielą się rzeczami. – Dzielimy się też zaufaniem, które nie było możliwe przed internetem, kiedy nie było ocen i nie można było zweryfikować np. kierowcy – mówił Tatała.

– Nie sądzę, żeby ekonomia współdzielenia to była przejściowa moda. Technologie cyfrowe będą wchodzić do coraz większej liczby obszarów naszego życia. Nie trzeba się tego bać, trzeba to zaakceptować. Nie trzeba tego zwalczać jak próbują niektóre miasta czy państwa nadmiernymi regulacjami – dodał.

Za każdym razem, gdy dochodzi do rewolucji w gospodarce, jest grupa starych uczestników rynku, którzy nie byli wystarczająco elastyczni. Oni na tym tracą

Przypomniał, że za każdym razem, gdy dochodzi do rewolucji w gospodarce, jest grupa starych uczestników rynku, którzy nie byli wystarczająco elastyczni. – Oni na tym tracą. W przypadku usług transportowych to taksówkarze. Otwarcie rynku sprawiło, że ceny dla klientów są coraz niższe, a wybór coraz większy – tłumaczył gość.

CZYTAJ TAKŻE: Rząd chce sięgnąć do kieszeni Ubera

– Każe nowe zjawisko wywołuje pewne patologie, ale nie winiłbym za to nowych technologii czy braku państwowych regulacji – dodał.

Tatała zaznaczył, że w dobie nowych technologii warto wprowadzać równe warunki gry. Nie poprzez tworzenie regulacji ze świata analogowego dla nowych aplikacji, tylko przez deregulacje. – Jeżeli taksówki korzystają z aplikacji, żeby zamawiać przejazd, to może już nie jest potrzebny taksometr. Jeżeli ktoś nie chce korzystać z postoju dla taksówek czy buspasów, to może znakowanie też nie ma sensu – mówił.

CZYTAJ TAKŻE: 10 lat ekonomii współdzielenia. Co poszło nie tak?

Pojawienie się elektrycznych hulajnóg pokazuje, jak nowoczesne technologie mogą ułatwiać rzeczywistość transportową w mieście. – To wywołało też kontrowersje. Jedne związane z tym, gdzie hulajnoga powinna się poruszać (chodnik, ścieżka rowerowa czy ulica). Jest luka w prawie, którą trzeba wypełnić. Wydaje się absurdalne zakazanie poruszania na ścieżce rowerowej – tłumaczył Tatała.

– Druga kwestia wiązała się z odkładaniem hulajnóg, porzucaniem ich w krzakach czy na chodniku. To były przypadki, które zwracały uwagę, ale były w morzu poprawnie odłożonych hulajnóg. Przecież mocno zwracamy też uwagę jak ktoś źle zaparkuje samochód. Tego regulacjami nie rozwiążemy, bo nie stworzymy świata doskonałego. Już w regulaminie jest wymóg dotyczący odkładania hulajnóg. Trzeba liczyć na zachowanie zasad kultury osobistej w mieście, żeby nie zagracać drogi. Nie wszystko jesteśmy w stanie wyeliminować zakazami i nakazami – dodał.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Twitter uderzy w trolli. Testuje nowe funkcje

Nowe funkcje mają dać użytkownikom większą kontrolę nad tym, kto może odpowiadać na ich ...

Polski sterylizator wydłuży życie maseczek. Potężne oszczędności

Pol-Eko Aparatura, rodzimy producent laboratoryjnego sprzętu, opracował urządzenie, które pozwoli na ponowne wykorzystanie masek ...

Trump bije w Twittera. Jarzombek: przenieście siedzibę do nas

Twitter ma problemy w USA. Prezydent Donald Trump podpisał właśnie rozporządzenie, które może mieć ...

Startupy 2019. Studenci nauczą się zaglądać do brzucha

Laparo stworzył pierwszy na świecie symulator laparoskopowy, który może zrewolucjonizować obszar tzw. chirurgii minimalnie ...

W erze koronawirusa drukarki zyskały drugie życie. Co kupują klienci?

Analogowa komunikacja pomimo powszechnej digitalizacji radzi sobie nieźle. A perspektywy dla druku są wciąż ...

Amazon pozwany o zaniedbania w czasie pandemii

Pracownicy Amazona z siedziby w Staten Island w USA skarżą w sądzie swojego pracodawcę. ...