10 lat ekonomii współdzielenia. Co poszło nie tak?

tv.rp.pl

Ekonomia współdzielenia wzbogaciła tradycyjną gospodarkę. Zamiast kupować produkt, kupujemy usługę. Niestety, średnie wynagrodzenie w najprostszych zawodach, jak kierowca taksówki, spadło w krajach rozwiniętych o 25 proc. – mówi Bolesław Rok, dyrektor Centrum Etyki Biznesu i Innowacji Społecznych Akademii Leona Koźmińskiego.

Uber, sztandarowy gracz gospodarki współdzielenia, rozpoczynał wiosną 2009 r. Airbnb powstał kilka miesięcy wcześniej. Cały ten ruch ma już 10 lat.

– Ekonomia współdzielenia od tego czasu wzbogaciła tradycyjną gospodarkę. Różne nowe modele biznesowe zawdzięczamy fali gospodarki współdzielenia. Jest to np. produkt jako usługa. Zamiast kupować produkt, kupujemy usługę – mówił Rok.

Przypomniał, że kiedyś samochody wynajmowało się na dni. – Teraz można wynająć na godzinę czy parę minut, również rowery i hulajnogi. Nasze życie się wzbogaciło, ale rewolucji nie ma – ocenił.

Gość podkreślił, że zostały zmienione modele biznesowe związane ze współdzieleniem. – Nawet przestrzenie biurowe wynajmowane są w ten sposób. Wynajmuje się pokój, stół czy kawałek biura – mówił.

Dzięki konkurencji Uberowi wszystkie normalne firmy taksówkarskie w Polsce mają swoje aplikacje na telefon. – To jest element pozytywny – ocenił Rok.

– Negatywny jest taki, że średnie wynagrodzenie w najprostszych zawodach, jak kierowca taksówki, spadło w krajach rozwiniętych o 25 proc. To samo jest z różnymi innymi usługami – dodał.

CZYTAJ TAKŻE: Uber traci rozpęd, a straty wciąż wysokie

Obietnicą gospodarki współdzielenia było, że możemy lepiej wykorzystać istniejące zasoby. – Z punktu widzenia środowiska przyrodniczego, nie do końca udało się zmniejszyć zużycie zasobów – przyznał gość.

– Z punktu widzenia klienta gospodarka współdzielenie wpłynęła na podniesienie jakości naszego życia. Mamy lepszy dostęp do wielu usług, produktów, możemy żyć bardziej oszczędnie – dodał.

Z punktu widzenia środowiska przyrodniczego, nie do końca udało się zmniejszyć zużycie zasobów

Rok zauważył, że możemy też mówić o ekonomi i gospodarce współdziałania. – Pojawiają się nowe modele biznesowe. Zaczynamy dostrzegać zalety tego, że wszyscy mają smartfony. W naturalny sposób rozwija się handel elektroniczny, mamy większą dostępność usług, możemy korzystać ze streamingu do słuchania muzyki, zamiast kupować płyty – wyliczał.

Pojawiło się wiele społecznościowych portali, autentycznych form współpracy międzyludzkiej. – Np. wspólne dowożenie dzieci do szkół. Kiedyś pukało się do znajomych, teraz to wszystko jest w aplikacjach – mówił gość.

– To jest nowa gospodarka oparta na dostępie. Wykorzystała wiele elementów ekonomi współdzielenia i współdziałania, ale w tej chwili jest jedną gospodarką – stwierdził Rok.

CZYTAJ TAKŻE: Wynajem domu to za mało. Airbnb wchodzi w transport

Jego zdaniem w tym sensie Uber jest normalną firmą. Tak samo świadczy usługi taksówkarskie jak wszystkie inne. W związku z tym powinny być stosowane identyczne przepisy prawne.

Gość stwierdził, że być może obecne zasady obowiązujące firmy taksówkarskie są zbyt rygorystyczne. – Egzamin ze szczegółowej topografii miasta nie jest potrzebny w czasach Google Maps i innych aplikacji. Być może i inne przepisy nie są potrzebne – podkreślił.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Internauci rezygnują z telewizji. Już jej nie potrzebują

Od 2014 r. odsetek internautów korzystających z telewizji spadł o 8 pkt. proc. Nadal ...

Można zwracać „Cyberpunka”. Zarząd tłumaczy się z wpadki

W pierwszym kwartale 2021 r. opublikujemy zaktualizowaną strategię. Teraz koncentrujemy się na poprawianiu gry ...

Alibaba zdetronizowany. Nowy numer 1 w Azji

Chiński gigant internetowy i gamingowy Tencent Holdings podrożał w Hongkongu prawie 5 proc. i ...

Apple obniża ceny iPhone’ów

Rosnący kurs dolara i rozczarowująca sprzedaż nowych modeli zmusza Apple do rewizji polityki cenowej. ...

CD Projekt stawia teraz na Cyberpunka

Optymizmem szefów spółki napawa sukces wydanej niedawno przez zagraniczną konkurencję porównywalnej gry „Red Dead ...

HBO ma nowy serwis streamingowy. Czy to koniec HBO GO?

W Stanach Zjednoczonych zadebiutował nowy serwis VOD od HBO – HBO Max. Oferuje on ...