Drony z karabinem maszynowym. Z 200 metrów trafią w piłeczkę

Shutterstock

Jeszcze przed końcem roku armia turecka otrzyma drona wojskowego, wyposażonego w karabin maszynowy. Waży 25 kilogramów i przenosi 200 sztuk amunicji.

Dron o nazwie Songar jest dziełem tureckiej firmy elektronicznej Asisguard. Ten 25-kilogramowy dron ma osiem obracających się łopat, które wznoszą go w powietrze. Firma na swojej stronie deklaruje, że karabin maszynowy może przenosić 200 sztuk amunicji, a człowiek może z niego zdalnie strzelać z odległości 10 kilometrów.

CZYTAJ TAKŻE: Amerykanie wprowadzają zabójcę dronów. Zniszczy całe roje

Za pomocą jednego kontrolera można obsługiwać do trzech Songarów jednocześnie, wówczas wszystkie trzy strzelają w obrany cel. Pilot drona wybiera cel, nakładając na niego krzyżyki za pomocą dedykowanego pilota.

mat. pras.

Turecki koncern Asisguard twierdzi, że ich dron jest tak dokładny, że może trafić w 15-centymetrowy obszar z odległości 200 metrów. Firma deklaruje, że wkrótce będzie on w stanie brać na cel obiekty oddalone o więcej niż 400 metrów. Dron został wyposażony w dwa systemy zaprojektowane w celu rozwiązania problemów z odrzutem, który ma wpływ na dokładność. Pierwszy system wykorzystuje grupę czujników, które uwzględniają zmienne takie, jak odległość od celu oraz aktualną prędkość wiatru. Drugi wykorzystuje robotyczne ramiona, aby przeciwdziałać odrzutowi i w razie potrzeby ręcznie przesunąć broń.

CZYTAJ TAKŻE: Dron mieszczący się w kieszeni? To będzie militarna rewolucja

Turcja to nie pierwszy kraj, który wyposaża swoje Siły Powietrzne w wyspecjalizowane bezzałogowce. Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, do końca roku wyposaży armię w małe drony uzbrojone w materiały wybuchowe, a nawet miotacze ognia. Amerykańska armia również rozpoczęła niedawno testy najnowocześniejszych, miniaturowych dronów (ważących mniej niż 33 gramy), które mają być wsparciem dla piechoty. Portal „Futurism” twierdzi, że łatwo jest zrozumieć, dlaczego takie urządzenia przemawiają do wojska. Dzięki uzbrojonemu dronowi żołnierz może zaatakować wroga, unikając niebezpieczeństwa.

CZYTAJ TAKŻE: Rosyjski dron będzie ział ogniem jak smok

Wydaje się, że to tylko kwestia czasu, nim wojsko zdecyduje się całkowicie usunąć operatorów dronów i postawi na autonomiczne pojazdy latające. Jednak Laura Nolan, była programistka Google`a, przestrzega przed stosowaniem sztucznej inteligencji w dronach. Jej zdaniem takie drony mogą przypadkowo rozpocząć wojnę. W wywiadzie dla brytyjskiego dziennika „The Guardian” zwraca uwagę, że maszyny wojskowe, którymi nie steruje człowiek, mogą zacząć działać w nieoczekiwany sposób, tym samym przyczyniając się do wypadków na dużą skale. Podkreślała, że powinny podlegać znaczącej kontroli ze strony ludzi, ponieważ są zbyt nieprzewidywalne i niebezpieczne.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Twórcy Skype`a wyprą kurierów. Roboty wyjechały na ulice

Kalifornijski startup Starship Technologies uruchomił już masowe usługi dostarczania zakupów przez autonomiczne roboty w ...

Google wraca do biur. Nadmuchiwane ściany i namioty

Technologiczny gigant zachęca pracowników, by po zakończeniu lockdownu wrócili do biur choćby na trzy ...

Jadwiga Emilewicz: Być innowatorem musi się opłacać

Jako kraj dokonaliśmy olbrzymiego „zasiewu”, postawiliśmy na rozwój prac badawczo-rozwojowych, bo na tym pierwszym ...

HP i Xerox łączą siły

Giganci na rynku drukarek będą ściśle współpracować. I to nie tylko w sektorze druku, ...

Zarządzanie zmianą jest kluczowe

Wdrażanie narzędzi technologicznych zawsze ma wpływ na ludzi, którzy będą się nimi posługiwać, oraz ...

Elon Musk nie zaszczepi się na Covid-19. I tak kiedyś wszyscy umrą

Amerykański wizjoner, twórca SpaceX i Tesli, znowu szokuje. Podczas ostatniego wywiadu dla „New York ...