Dron mieszczący się w kieszeni? To będzie militarna rewolucja

Bloomberg

Amerykańska armia testuje miniaturowe, ważące mniej niż 33 gramy drony. Wszędzie wlecą, wszystko dojrzą, ostrzegą o zasadzce, a i jak takiego malucha zestrzelić?

Amerykańska armia rozpoczęła testy najnowocześniejszych, miniaturowych dronów, które mają być wsparciem dla piechoty. 82 Dywizja Powietrznodesantowa sprawdza je na terenie poligonu w Fort Bragg w Karolinie Północnej.

CZYTAJ TAKŻE: Roje Walkirii to przełom w lotniczej wojnie

– To początek ery, w której każdy oddział będzie mógł dojrzeć to, co teraz jest poza zasięgiem jego wzroku – powiedział Nathan Heslink, zajmujący się programem zakupu specjalistycznego wyposażenia dla żołnierzy. Drony PD-100 Black Hornet III Nano mają w czasie rzeczywistym pokazywać dokładnie, co się dzieje daleko od pozycji piechoty. Pozwoli na zlikwidowanie tzw. martwej strefy, gdzie może dojść do zasadzki i niespodziewanego ataku – pisze portal military.com. Żołnierze będą mieli możliwość szybkiej reakcji i będą bezpieczniejsi na polu walki.

„Żołnierze przeszli już szkolenie z systemu operacyjnego i kierowali dronem, realizując różne scenariusze” – poinformowało dowództwo Fort Bragg. Pierwsze testy wypadły pozytywnie.

CZYTAJ TAKŻE: Rosyjski dron nie zabije, a tylko oślepi i powali

W lutym tego roku Dowództwo Zamówień amerykańskich wojsk lądowych podpisało ze spółką FLIR Systems umowę o wartości 39,6 mln dolarów (ok. 148 mln zł) na dostawę miniaturowych bezzałogowych statków latających PD-100 Black Hornet III Nano. Już w kwietniu 2400 miniaturowych, mieszczących się w kieszeni bezzałogowców trafiło do użytkowników.

PD-100 Black Hornet (czyli Czarny Szerszeń) to indywidualny – przypisany do konkretnego żołnierza miniaturowy Bezzałogowy System Powietrzny (BSP) przeznaczony do prowadzenia bliskiego rozpoznania. Black Hornet jest najmniejszym tego typu rozwiązaniem technicznym dostępnym na rynku.

CZYTAJ TAKŻE: Sławomir Huczała: Nadchodzi boom na dronoidy

BSP Black Hornet zostały skonstruowany przez norweską firmę Prox Dynamics, a obecnie sprzedaje go spółka FLIR Systems, która trzy lata temu przejęła Prox Dynamics. Prawdopodobnie obecnie lata ponad 8 tys. dronów Black Hornet w różnych krajach i różnych jednostkach. Jego obsługa jest prosta i nie wymaga skomplikowanych treningów czy specjalnych umiejętności. Podstawowe szkolenie operatora zestawu trwa zaledwie 2 dni.

Dodatkowymi atutami drona są jego rozmiary. Jest on naprawdę „kieszonkowy” – ma długość 168 mm, średnicę wirnika 123 mm i masę 33 gramów. Przy tym wyposażony jest w kamerę przekazującą obraz w czasie rzeczywistym lub zdjęcia wysokiej rozdzielczości. Może lecieć autonomicznie, po wcześniej zaprogramowanej trasie z wykorzystaniem danych GPS lub być sterowany podczas lotu przez operatora z ziemi. Może latać bez przerwy przez 25 minut z prędkością 18 km/h i dostarczać obrazy z odległości ponad 2 kilometrów.

CZYTAJ TAKŻE: Żołnierze będą jak Hulk. Zyskają na sile już od 2020 r.

Przygotowanie do startu miniaturowego drona zajmuje zwykle od 30 do 120 sekund. „Black Hornet jest odporny na wiatr o sile do 10 m/s oraz na lekkie opady deszczu. Może pracować w temperaturach od -10°C do +43°C oraz przy wilgotności powietrza od 10 do 90 proc.” – deklaruje jego producent.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Google karze aktywistów strajkowych

Dwie aktywistki, pracownice Google’a twierdzą, że zostały zdegradowane, a następnie przyjęte, ale już na ...

Wielki popyt na gry, ale studia przekładają premiery

Pandemia koronawirusa krzyżuje plany zagranicznych gigantów. Zawodzi logistyka. Konieczność przebywania w domu sprzyja twórcom ...

Jim Samples, Gremi Media: Zaufana marka to klucz do sukcesu

Netflix nie zdominuje polskiego rynku produkcji treści medialnych – mówi Jim Samples, nowy członek ...

Roboty i AI walczą z koronawirusem

Sztuczna inteligencja BlueDot przewidziała epidemię w Chinach. Teraz inteligentne maszyny pomagają w „zabijaniu” wirusa. ...

Smartfony z giętkimi ekranami. Czy skuszą klientów?

Urządzenia ze składanym wyświetlaczem trafią w tym roku do blisko 2 mln klientów – ...

Internet rzeczy wyprowadzony w pole

Jeszcze kilka lat temu miejsce dla tej technologii widziano głównie w handlu. Dzisiaj rozwija ...