Wkrótce się zapchamy. Ludzkie DNA zastąpi serwery

Za cztery lata skończy się nam miejsce na dane – ostrzegają eksperci. Ilość informacji, jakie produkujemy, rośnie bowiem szybciej niż pojemność twardych dysków.

Publikacja: 10.08.2020 19:09

Technologia kodowania danych w DNA dopiero raczkuje – operacja zapisania i odczytania słowa „hello”

Technologia kodowania danych w DNA dopiero raczkuje – operacja zapisania i odczytania słowa „hello” w ten sposób zajęła w ub.r. specjalistom z Microsoftu aż 21 godzin

Foto: Shutterstock

Do końca br. wygenerujemy blisko 60 zettabajtów danych. Ale ów rekord zostanie szybko pobity. Według prognoz już w 2024 r. będziemy bowiem generowali blisko trzy razy więcej informacji niż obecnie. Na ratunek mogą przyjść nam innowacyjne technologie zapisu danych… w DNA.

Brak miejsca na dane

Wizja, że pewnego dnia może nam zabraknąć miejsca na dane, dla wielu brzmi dziś dość absurdalnie. – Kiedy myślimy o pamięci masowej w chmurze, myślimy o tych nieskończonych magazynach danych. Ale chmura to tak naprawdę też komputer, ale kogoś innego. Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że generujemy tak dużo danych, że tempo, w jakim je tworzymy, znacznie przewyższa nasze możliwości ich przechowywania – mówi Hyunjun Park, prezes Catalogue, firmy specjalizującej się w przechowywaniu danych.

CZYTAJ TAKŻE: Zapiszesz dowolne dane w swoim DNA

Jak przekonuje, w niezbyt odległej przyszłości będziemy mieli ogromną lukę między informacjami, które zbieramy i zapisujemy, a możliwościami ich zmagazynowania. Eksperci sądzą, że przestrzeni na serwerach zabraknie już w 2024 r. To właśnie wówczas – jak wylicza serwis Statista – wygenerujemy 159 zettabajtów informacji. Z kolei Hyunjun Park uważa, że w tym okresie będziemy w stanie z tego przechowywać nie więcej jak ledwie niecałe 13 proc.

Dla porównania – od czasu powstania komputerów i internetu do dziś, gdy wysyłamy ponad 300 mld e-maili dziennie, oglądamy niemal 6 mld filmów na YouTubie i publikujemy 67 mln zdjęć na Instagramie, ludzkość „wytworzyła” kilkadziesiąt zettabajtów danych. – Na tę wartość składają się zarówno osobiste pliki przechowywane przez użytkowników detalicznych, jak np. chmura, jak i treści firmowe, w skład których wchodzą informacje z systemów i ruchu w sieci – tłumaczy Piotr Prajsnar z Cloud Technologies.

CZYTAJ TAKŻE: Biohacking, czyli początek ery cyborgów

Problemy z pojemnością serwerów wydają się więc nieuniknione. Prowadzone są jednak badania nad technologiami, które pozwolą na realizowanie nowych sposobów kodyfikacji zapisu danych. Jednym z takich rozwiązań jest np. wykorzystanie ludzkiego DNA. Analitycy sądzą, że kiedyś będziemy w stanie tworzyć je w sposób syntetyczny. Na dziś to jednak wyzwanie – proces ten jest bowiem zbyt długotrwały i kosztowny. Chemiczna synteza jednego megabajta danych może kosztować bowiem aż 3,5 tys. dol.

Kod nie do zhakowania

Niewątpliwie gromadzenie danych w DNA w przyszłości będzie rewolucją. Ich przechowywanie ma być podobne do obecnie stosowanego systemu kodowania binarnego. W kodowaniu binarnym informacja cyfrowa jest zamieniana na ciąg jedynek i zer, który następnie komputer tłumaczy z powrotem na czytelną informację. DNA działać ma w zbliżony sposób, ale efektywniej. Wystarczy powiedzieć bowiem, że 1 gram DNA jest w stanie przechować 215 petabajtów informacji (w 1 petabajcie mieści się milion gigabajtów). Aby to zobrazować: zaledwie ilość DNA, która zmieści się na łyżeczce od herbaty, przechowa ponad 900 petabajtów danych, a więc prawie tyle, co jedno z potężnych centrów serwerowych Facebooka.

CZYTAJ TAKŻE: Zhakują mózg dla okupu

Ale zalet DNA jest więcej. Naukowcy przekonują, że hakowanie informacji z DNA, przechowywanych w postaci płynu lub proszku, byłoby praktycznie niemożliwe.

Już w 2013 r. naukowcy z Europejskiego Instytutu Bioinformatyki w Wlk. Brytanii zakodowali w genomie pięć plików – m.in. przemówienie Martina Luthera Kinga i sonety Szekspira. Nad kolejnymi projektami pracują badacze z Uniwersytetu w Austin, Microsoft z Uniwersytetem Waszyngtońskim czy IBM i Google. Z kolei francuski startup DNA Script otrzymał kilkanaście dni temu od inwestorów 75 mln euro na rozwój technologii replikowania DNA i wdrożenie pierwszej tego typu „drukarki”.

Do końca br. wygenerujemy blisko 60 zettabajtów danych. Ale ów rekord zostanie szybko pobity. Według prognoz już w 2024 r. będziemy bowiem generowali blisko trzy razy więcej informacji niż obecnie. Na ratunek mogą przyjść nam innowacyjne technologie zapisu danych… w DNA.

Brak miejsca na dane

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Technologie
Zaskakujące doniesienia o ciążach „z Ozempicu”. To również lek na niepłodność?
Technologie
Koniec z implantami, plombami i leczeniem kanałowym. Rewolucja w leczeniu zębów
Technologie
Student z trzema rękami. Wpadka Uniwersytetu Gdańskiego
Technologie
Sztuczna inteligencja zdecyduje o zabiciu człowieka. ChatGPT idzie na wojnę
Materiał Promocyjny
Jak kupić oszczędnościowe obligacje skarbowe? Sposobów jest kilka
Technologie
Powstała realna alternatywa dla plastiku. Zwycięstwo w wojnie z odpadami?